
Tyle lat wyzwisk. Tyle litrów łez wylanych przez niego. Tyle ton smutku pomieszanego z bólem, nadanych jego imieniem. Tyle nienawiści leżącej w sercu. Czy to wszystko może zamienić się w miłość?
Odkorowała małą buteleczkę i wypiła jej zawartość. Teraz już nie było odwrotu. Wtuliła się w ciało blondyna również trzymając list. Uśmiechnęła się i w tym momencie zmarła.








