Włożyłam dłoń w aksamitne kosmyki, przez co chłopak odwrócił się w moją stronę. Uśmiechnął się, odsłaniając przy tym równe zęby. Dzielące nas milimetry od razu pokonał, złączając nasze usta.

Miałam ochotę walnąć głową o ścianę. Wiedziałam, że nie przekonam mojej mamy. Uwielbiała naszych sąsiadów i nie wyobrażała sobie Nicka jako niegrzecznego chłopca.
– Przy mnie jesteś bezpieczna, księżniczko – dodaje tym samym tonem, po czym złącza namiętnie nasze usta.
– Uciekłaś mi. – Jak oparzona odwracam się w drugą stronę, zauważając przed sobą szatyna.
– Możesz wrócić tam tak szybko, jak przyjechałeś. Nikt cię tutaj nie potrzebuje, Colin. A tym bardziej ja.
-Wiedziałam… – chlipię, urywającym się głosem, a następnie szarpię dłoń chłopaka, tym samym ściągając ją z mojego kolana.
– Wiesz dobrze, że tego nie zrobię – oświadcza, przykładając swoją dłoń do mojego policzka, którą szybko od siebie odpycham.
Wolę umrzeć, realizując największe marzenie, niż żyć do końca życia z przekoaniem, że byłam zbyt słaba, by je spełnić.
– Kto wygrał? – Unosi jedną brew ku górze, a uśmiech na jego ustach zaczyna mnie niepokoić.
Tylko nie patrz w Jego oczy. Nie poddawaj się temu cholernemu dotykowi. Proszę, nie ufaj Mu. Nie wierz w to, że jesteś Jego słońcem, które rozpala od wewnątrz. Nie pozwalaj mu. Nie możemy być razem.
Poznałaś kogoś, kto był Ci przeznaczony. Było wam dobrze. Do czasu, kiedy ten nie odszedł. Zostałaś sama.
Nagle poczułam czyjeś usta na moich. Były bardzo miękkie i delikatnie wpasowywały się w moje. Wyprostowałam się, podczas gdy pocałunek stał się intensywniejszy.
– Zimno Ci? – pyta, zdejmując z siebie sprawnie marynarkę i zanim zdążę cokolwiek odpowiedzieć nakłada mi ją na ramiona.
Pustka. Brak miłości. Brak jakiegokolwiek poczucia, że jestem tu potrzebna. Czy to zmieni się, gdy do mojego życia wkroczy snowboardzista, który za wszelką cenę będzie chciał uratować moje marzenia?
Zadzwoniłam po pomoc i bez słowa weszłam do domu. Nie chciałam znowu tutaj być, nie chciałam słuchać policji, nie chciałam opowiadać im, co się wydarzyło, ani nie chciałam tutaj kolejnego morderstwa.
– Nie obchodzi mnie to – wyszeptał, patrząc mi w oczy. Wydawało mi się, że był zdenerwowany. Szybko wstał i skierował się w stronę okna. – Gdyby coś się działo, dzwoń. – I wyszedł.
Czy dziewczyna odbierze od chłopaka? Co jej powie? Czy zostaną parą? Jak zareaguje Nick? Co jeszcze się wydarzy?
Czy dziewczyna wybaczy Ericowi? Czy zapomni o nim? Co jeszcze się wydarzy?
Co jeszcze się wydarzy? Co zrobi dziewczyna? Jak zareaguje otoczenie? Dlaczego Nick tak się zachowuje? Co czuje Eric?
Wciel się w rolę Maddie. Jej życie byłoby jak z bajki, gdyby nie jedna osoba…
Wciel się w rolę Maddie. Jej życie byłoby jak z bajki, gdyby nie jedna osoba…
Pustka. Brak miłości. Brak jakiegokolwiek poczucia, że jestem tu potrzebna. Czy to zmieni się, gdy do mojego życia wkroczy snowboardzista, który za wszelką cenę będzie chciał uratować moje marzenia?
































