„Piwonie znowu zwiędły. Ich blado różowe płatki sterczały teraz poskręcane, a łodygi zszarzałe. Ana nie pamiętała kiedy je ostatnio podlewała. Może to dlatego kolejny raz umarły. […]”
„Piwonie znowu zwiędły. Ich blado różowe płatki sterczały teraz poskręcane, a łodygi zszarzałe. Ana nie pamiętała kiedy je ostatnio podlewała. Może to dlatego kolejny raz umarły. […]”
❝Tego dnia niebo spadło na mnie. Odłamki chmur potoczyły się, rozprysły i poraniły me ręce i nogi.❞