– Lepiej zabieraj się stąd jak najszybciej. Nie nadajesz się. To miejsce dla artystów. Nie dla kogoś takiego jak ty – szepnął mi do ucha. Poczułam jego ciepły oddech na szyi.
Jednak nie trzeba było szukać Ojca Krwiaka, postanowił wedrzeć się na imprezę sam i zepsuć wszystkim nastrój, ale Alex okazuje się skrywać więcej niż wszyscy myśleli.