Róża otarła się o niego pyskiem i wdychała jego znajomy zapach. -Cześć! Już myślałam, że nie przyjdziesz!- Miauknęła. -Nie martw się Różo. Ja zawsze przyjdę.- Odpowiedział Bicz.
Słyszałam płacz brata i dźwięk otwieranych drzwi. Nie Naprawdę nie chcę tego pamiętać. Potem pomogę też bratu i wszystko będzie dobrze. Teraz muszę tylko zapomnieć.
Na jeszcze nie uformowaną ziemię spada pięć żywiołów: woda, ogień, powietrze, lód i ziemia. Każde z nich ląduje w innym miejscu aby zachować anonimowość, a kiedy przyjdzie czas połączyć się w jedno i