I wtedy z nieba spadły wielkie krople. Rozpoczął się deszcz. Obietnica nowego życia dla lasu i kotów. Deszcz, który z kurzem zmył wszelkie troski i problemy. Deszcz nadziei.
Czy Lizie uda się pomóc Bucky’emu ? Czy uchroni go przed nieuniknionym ? Ostatni rozdział był dość krótki ale pisałam go w szkole na przerwie i nie miałam zbytnio czasu na dopracowanie go:)