Jak przyjemnie było usłyszeć to wyznanie wreszcie z Twoich ust wiedząc, że tak długo udawałaś. Ciekawe jest to, ile wysiłku wkładamy w tych, których tak nie cierpimy.

Dla Niego była najważniejsza, ale Ona myślała tylko o tym, co chciała. Planowała. Marzyła. W świecie, gdzie słowa „kocham Cię” znaczą wiele, „kocham siebie” znaczy jeszcze więcej.
Jak głęboko trzeba spaść, żeby odnaleźć siebie? Kiedy myślisz, że jesteś na dnie, spodziewasz się pustki. Końca. Tymczasem czeka tam na Ciebie coś całkiem innego.
Opowieść o uczuciu, które pochłania, o ludziach, którzy uzależniają i takich, którzy sami są uzależnieni od siebie nawzajem










