— Co ja tutaj robię? — zapytałam sfrustrowana, łapiąc się za głowę. — Chyba zaraz zwariuję.

— Co? Że niby histeryzuję? Nie, no coś ty! Po prostu ten włochaty gnom zeżarł mi moją rybkę! Biedny Nemo… miał skończyć w toalecie, a nie w jego brzuchu… |bezpieczne dla osób nie znających k-popu|






