Niektórzy ludzie patrzą na inne osoby poprzez kolory. Gdybym miała opisać Yoongiego, byłby kolorem granatowym. Aczkolwiek nie bardzo ciemnym, jasnym granatowym. Hoseok natomiast jest barwą żółtą, wpadającą w pomarańcz. Co się więc dzieje, kiedy zmieszamy ze sobą tak różne, wręcz niewspółgrające kolory, które razem, stworzą barwę, której zupełnie nie potrzebujemy? Stają się nową jednością, zupełnie wyjątkową, odrębną, niepowtarzalną. Bo czy kiedykolwiek dwa identyczne kolory znów się połączą? Jasne kolory pokazują dobro, ciepło i miłość świata tym ciemniejszym. Gdzie te ciemniejsze pokazują swoje zupełnie odmienne spojrzenie na życie, własne przekonania i ukazują rąbek swojego świata. Więc czy pomimo tego, że zmieszane dwie barwy stają się brzydkim kolorem, powinno się je od razu przekreślać? Nie, ponieważ są wyjątkowe, jak czerwony, fioletowy albo czarny. Kto wie, czy nie przydadzą się do pomalowania włosów postaci na obrazie? Starego kredensu na ostatnim planie? A może całe dzieło będzie przeważać nimi, ponieważ ktoś odkryje ich potencjał? Gdyby Yoongi i Hoseok byli malarzami, ich wspólny obraz byłby harmonią, jednocześnie będąc chaosem. Część byłaby w jasnych barwach, a druga w ciemnych. Natomiast gdzieś po środku powstałby ten jeden, łączący te światy most, który miałby barwę pomieszanego żółtego, wpadającego w pomarańcz oraz ciemnego, ale wciąż jasnego granatowego.
Nie słucham kpopu, więc nie znam do końca postaci, które występują w tym tekście. Niemniej nie da się przejść obojętnie obok Twojego stylu, przypominającego niemal malowanie słowami, pisarskiej wrażliwości i umiejętności oddawania najbardziej finezyjnych uczuć. Zawsze wspaniałe opisujesz relacje międzyludzkie i różne odcienie miłości – niezależnie, czy to duchowe pokrewieństwo, czy gorąca namiętność. Bardzo urokliwe opowiadanie.
Norxegyan
Niektórzy ludzie patrzą na inne osoby poprzez kolory. Gdybym miała opisać Yoongiego, byłby kolorem granatowym. Aczkolwiek nie bardzo ciemnym, jasnym granatowym. Hoseok natomiast jest barwą żółtą, wpadającą w pomarańcz.
Co się więc dzieje, kiedy zmieszamy ze sobą tak różne, wręcz niewspółgrające kolory, które razem, stworzą barwę, której zupełnie nie potrzebujemy?
Stają się nową jednością, zupełnie wyjątkową, odrębną, niepowtarzalną. Bo czy kiedykolwiek dwa identyczne kolory znów się połączą?
Jasne kolory pokazują dobro, ciepło i miłość świata tym ciemniejszym. Gdzie te ciemniejsze pokazują swoje zupełnie odmienne spojrzenie na życie, własne przekonania i ukazują rąbek swojego świata.
Więc czy pomimo tego, że zmieszane dwie barwy stają się brzydkim kolorem, powinno się je od razu przekreślać? Nie, ponieważ są wyjątkowe, jak czerwony, fioletowy albo czarny. Kto wie, czy nie przydadzą się do pomalowania włosów postaci na obrazie? Starego kredensu na ostatnim planie? A może całe dzieło będzie przeważać nimi, ponieważ ktoś odkryje ich potencjał?
Gdyby Yoongi i Hoseok byli malarzami, ich wspólny obraz byłby harmonią, jednocześnie będąc chaosem. Część byłaby w jasnych barwach, a druga w ciemnych. Natomiast gdzieś po środku powstałby ten jeden, łączący te światy most, który miałby barwę pomieszanego żółtego, wpadającego w pomarańcz oraz ciemnego, ale wciąż jasnego granatowego.
FallenPuppeteer
• AUTOR@Norxegyan most łączący oba te światy pachniałby wanilią
EverlastingPoet
Chciałabym przeżyć kiedyś miłość tak wspaniałą i piękną w swej prostocie jak ta, którą opisujesz w swych pracach. Znów zachwycasz.
lonely_sunflower_
Nie słucham kpopu, więc nie znam do końca postaci, które występują w tym tekście. Niemniej nie da się przejść obojętnie obok Twojego stylu, przypominającego niemal malowanie słowami, pisarskiej wrażliwości i umiejętności oddawania najbardziej finezyjnych uczuć. Zawsze wspaniałe opisujesz relacje międzyludzkie i różne odcienie miłości – niezależnie, czy to duchowe pokrewieństwo, czy gorąca namiętność. Bardzo urokliwe opowiadanie.