Od razu widząc sowę się zaniepokoiłyśmy. Spojrzałyśmy po sobie przerażone. Julie dała sowie krakersa i wzięła od niej list. Zaczęła czytać. Jej twarz momentalnie zbladła.
,,Bała się. Steve bardzo ją zmienił. Isis nigdy się niczego nie bała, przynajmniej tak sobie wmawiała. Teraz umiała przyznać się przed sobą, że się boi.”