— Nazwałeś mnie Heeseungie? – zachichotał — Myślałem, że dla ciebie zawsze będę jedynie zimnym, bezwzględnym i przystojnym sądowym komornikiem – dodał flirciarskim głosem.
„- A mi się wydaje, że właśnie tak było, bo pomyśl. Nigdy nie stawiałaś się mamie, aż do tego wyjścia. Potem przez lata się kłóciłyście, aż w końcu zdecydowałaś się wyprowadzić.”