Na plaży, która każdego lata wygląda tak samo, chłopiec zbiera muszle i rozmawia z morzem. Tylko że morze przestało odpowiadać — i nikt nie zauważył, kiedy przestał też mówić sam chłopiec.
„Starali się wypłynąć na powierzchnię lecz ciecz zaczęła się posuwać jakby targały nią wzburzone nurty. Zupełnie stracili poczucie kierunku. Nie wiedzieli już gdzie jest góra a gdzie dół.”