Poświęciłam dzisiejszy dzień na czytanie tego dzieła (no, solidne kilka godzin w sumie). Niczego nie żałuję.
Kobieto – to jest tak dobrze napisane, że nie mogę – miał być żart, wieje ironią i pięknymi głupotkami przypominającymi stereotypowe sceny z romansów, ale jednocześnie pomiędzy tym wszystkim jest dużo Ciebie, Twojego genialnego pomyślunku, budowy świata, jego logiki i mechanizmów, rozwoju postaci (a przynajmniej ukazywania ich w coraz szerszy sposób), próby różnych rozwiązań fabularnych (wymyślanie różnych scenariuszy to naprawdę wspaniała umiejętność, dlatego mega podziwiam, że wszystkie opcje są tak wymuskane, tak dopracowane… I to zakończenie! Przeczytałam jedno, które mi się wylosowało, ale przy dłuższej chwili muszę wrócić po inne – w sumie szkoda, że nikt nie pochwalił się swoim w komentarzu, choć idk, czy dałoby się to zrobić, czy jest jednak limit znaków XD)… I w końcu to "pomiędzy" szybko zamieniło się w większość tego interaktywnego opowiadania. Kłaniam się z szacunkiem, naprawdę świetna robota, bo i dało się przy tym pośmiać, i trochę porozkminiać nad postaciami, intrygami, światem, ogółem kusiło, żeby dowiedzieć się, co będzie dalej. Zgadzam się z przedmówcami, że wyszłaby z tego świetna literatura typu książka paragrafowa czy coś w ten deseń ;3 Bo z jednej strony miało być to wyśmianie czegoś, a włożyłaś w to tyle pracy, że wyszedł naprawdę kawał solidnej literackiej konstrukcji :D
Wiadomo, wolę i tak inne Twoje opowiadania, ale nie dziwię się, czemu poświęciłaś temu projektowi swój czas i Cię pochłonął, ha ha xd
Zaczyna się naprawdę spoko, chociaż tak trochę nie w moim stylu no i do takich długich opowiadań szybko tracę cierpliwość. Ale to kwestia subiektywna, wiem, że wiele osób uważa zupełnie inaczej, a pomysł jak najbardziej spoko. Jedyny mały mankament, to gdzieś przy początku zauważyłam słowo "rozumiesz?", na Twoim miejscu bym je wywaliła. Po pierwsze to ciutkę nie pasuje do opowiadania w klimacie takiego staromodnego fantasy, po drugie, jeśli ktoś zbyt często wrzuca wstawki w stylu "rozumiesz?" to masz wrażenie, że traktuje się jak idiotę. Ja zauważyłam jedną, jak na razie, ale takie jest moje zdanie. To tylko moja opinia, możesz oczywiście uważać inaczej, to w końcu Twoje opowiadanie.
@FajnyWehikul Nowięc jeśli Google tłumacz się nie myli, znaczyłoby to coś w stylu "Pogromca Edertasun", z tym że w tym kontekście Edertasun jest nazwą własną, ale po baskijsku to słowo oznacza Uroda i jest to wynikiem mojego błędu (z tego, co pamiętam, chciałam akurat to licho nazwać Urok ale w sensie zły czar i coś mi nie wyszło). Generalnie wszystkie nazwy własne są wzięte z baskijskiego i starałam się, żeby w większości były tak znaczące, że aż głupie (co jest jednym z wielu nawiązań do książek i opowiadań które to opowiadanie ma parodiować) Oraz dziękuję :)
Cudowne to opowiadanie <33 Trochę przydługie, musiałam czytać je partiami xd Nie wiem, czy są różne zakończenia czy nie, ale boli mnie fakt, że bohaterce nie udało się skończyć z tym typem na I. Szkoda, fajny był I życzę weny na kolejne takie opowiadania :3
@TW ah, czyli trzeba przeczytać jeszcze raz i wybrać odpowiednie odpowiedzi, bo teraz leciałam wybierając te, które brzmiały najbardziej naturalnie/ciekawie- To, gdzie została magiem. Niby też ciekawe, ale smutne było to, że zostali rozdzieleni
@Stella_Bella starałam się żeby w żadnym zakończeniu nie było 100% optymalnego rozwiązania wszystkich sytuacji… jedno jest (dużo) gorsze od innych ale pozostałe miały być w zamyśle równie dobre i dopasowane do tego czego kto oczekuje od opowiadania (czasem się udaje czasem nie jak widać… moja siostra np chciała romansu z Mendim, ale już FlamesandGold się podobało że w tym zakończeniu nie ma żadnego związku romantycznego)
Od jakoś 1/3 opowiadania zaczęły mnie interesować głównie sprawy magów i cała intryga bardziej niż wątek romantyczny, do tego stopnia że miałam takie "jak ja nie chcę z kimkolwiek tu skończyć, chcę zostać magiem!" i jestem szczęśliwa, że dostałam takie zakończenie. SLAYYYYY JESTEM ZUREIZENA ŚMIAŁA I WALCZĘ Z LICHAMI SLAYYYYYYYYY
@FlamesAndGold to magowe zakończenie to był mój drugi cel. Gdybym na początku nie postanowiła dla żartu shipować bohaterki z heroldem, co okazało się jednak grubszym plotem niż pierwotnie myślałam haha
Oiiiiiiiiii, będzie fanartowanie. Ale najpierw sprawdzę wszystkie zakończenia >:))))))
Pierwsze, które dostałam było o magach i jak na razie jest moim ulubionym. Trochę smutno, że nie ma opcji romansu z Mendi'm :,<< ale worldbuilding, więc tak być musi
@Stalkujem_TW@FlamesAndGold hm, jeśli chodzi o mój stosunek do soulmate Au, to nie podoba mi się w nich głównie założenie (wynikające z Platońskiej teorii dwujedni czy coś) że tylko z jedną konkretną osobą na świecie można być naprawdę szczęśliwym. Swoją drogą w początkowym zamyśle miało się okazać, że magiczne połączenie można nawiązać z większą ilością osób niż z jedną, ale to mi na tyle komplikowało fabułę, że z tego zrezygnowałam. Nawet myślałam o disclaimerze na końcu że w prawdziwym życiu to tak nie działa że masz tylko jedną perfekcyjną potencjalną drugą połówkę, ale to z kolei mogłoby wyjść bardzo moralizatorsko. Odniesienie do powołania w wymiarze chrześcijańskim faktycznie tu się jednak pojawia i polega ono na pokazaniu, że można być szczęśliwym na wiele sposobów (również nie zawierających miłości romantycznej), a próba "skonstruowania" sobie szczęśliwego zakończenia (albo tego, co nam się wydaje szczęśliwym zakończeniem) na siłę i robiąc złe rzeczy zwykle nie prowadzi do szczęścia.
@TW No właśnie, ja tego też w soulmate AU nie lubię, a odnoszę wrażenie, że duża część osób w realu ma właśnie takie postrzeganie relacji romantycznych jako 0-1 grę, w której można wygrać albo przegrać (jak nie ona/on to nikt inny się nie znajdzie, co jest zresztą bardzo egoistyczne swoją drogą, bo taka osoba oczekuje, że jej uczucia zostaną na 100% odwzajemnione, bo jak nie to kaplica). Mam jednego kolegę, który ma dosłownie taki mindset i czasami już nie wiem, co mam mu mówić, że to nie jest koniec świata, że w wieku dwudziestu dwóch lat jest singlem (i to nie jest nawet tak, że nie miał nigdy dziewczyny, bo miał!). Więc fr, fr, queen, w obecnym klimacie medialnym i wojnie płci potrzeba więcej takich głosów, że szczęśliwe życie można skonstruować nie tylko z drugą połówką.
Ohooooooooooo, było też takie zakończenie? Że na siłę konstruowanie czegoś takiego prowadzi do nieszczęścia?
Oh dzizas nie sądziłam że będzie aż tak długie. Dokończę, bo zapowiada się ciekawie i brakowało mi tutaj opek interaktywnych. Bardzo klimatyczne opisy, na pewno czuć, co chcesz przekazać. W niektórych momentach wyglądają mega prosto i niewymyślnie, ale przy tym stylu widać, że to zabieg celowy także to też mi się podobało. Jedyne czego mi zabrakło dotąd, dokąd doczytałam, było już na początku, bo bohaterka opowiada, że krowy nie dają mleka, a nie mówi nic o padających z głodu cielakach. Pomyślałabym, że to byłoby dość zauważalne i do tego przykre w oglądaniu
@Libera Dziękujębardzo. Co do cielaków – faktycznie byłby to opis dobrze pokazujący, jak zła jest sytuacja mieszkańców Herii. W ogóle ten aspekt opowiadania jest niedorozwinięty – skupiłam się na innych rzeczach i to mi jakoś umknęło. Z góry uprzedzam że tego typu błędów i niedoróbek jest w opowiadaniu dość dużo- w pewnym momencie zależało mi głównie na tym, żeby je w ogóle dokończyć, nawet za cenę niedopracowania.
Hahaha ale się uśmiałam, te nazwy i imiona wymyśliłaś niesamowicie xD No i też absurdalność niektórych scen, jak np. komentarz, że w celu przejrzenia się w stawie nie trzeba do niego wchodzić hahaha Postanowiłam shipować bohaterkę z heroldem, jako że wiemy już, że wybranką króla będzie dyrektor 😂 swoją drogą, przykra sytuacja herolda, móc w każdej chwili być tak ubezwłasnowolnionym… chociaż później od tego zamysłu mnie trochę rozproszyło odkrywanie tajemnic Ukrytego Królestwa. Co, czytając coraz dalej, zdaje się być związane z Iragaelem… z Lekupolity, niegdyś zamieszkanej przez ludzi. Potem połączenie magicznych i naukowych terminów w wyjaśnianiu magii przez nadwornego maga… w ogóle bardzo dobrze ci wyszło przedstawienie magii jakby rzeczywiście istniejącej nauki. Ten młody mag wypada nerdowato haha Warknięcie drapieżnej krowy HAHAHA Moment, gdy następuje w końcu legendarny ryk "DYREKTOR" (i następujące przerwanie dostojnej atmosfery nieprzystojnym zachowaniem) równie złoty hahaha
A jednocześnie widać w tym opowiadaniu twój talent, bo nawet z parodii takiej kliszowej i dziwnej reklamy potrafisz zrobić coś, co czyta się całkiem przyjemnie :) Kreujesz niby stereotypowe postacie, ale potem dodajesz im własnego, nietuzinkowego rysu. Chociażby szlachcianka pomagająca prostym chłopkom :) No i ta wielowątkowość! Pięknie splecione. W miarę czytania mózg coraz bardziej mi parował, próbując zrozumieć podteksty i ukryte wskazówki, jednocześnie przetwarzając coraz to nowe poszlaki na temat postaci.
Szkoda mi to zostawiać w tym momencie, wiedząc, że będę musiała zaznaczać od nowa odpowiedzi i pewnie nie wyjdą mi tak samo, jak dzisiaj… niestety, rano trzeba wstać, więc nie zdążę na jedno posiedzenie przeczytać całego opowiadania :(
@.Emisia. Bardzo dziękuję ♡ aż mi głupio, że niewiele więcej napiszę, ale nie przychodzi mi nic do głowy… zawsze się cieszę na Twoje komentarze ale z jakiegoś powodu nigdy nie wiem co na nie odpisać
Mam nadzieję, że algorytm będzie Ci podrzucać więcej dziwnych reklam, skoro tak to się kończy. Jestem pod wrażeniem jak startując od „tylko” dowcipu powstał rozbudowany świat ze swoją historią i systemem magicznym i że przy tym jednocześnie dalej utrzymałaś ten satyryczny obraz stereotypowego młodzieżowego fantasy. I to też jest zrobione ze smakiem, że można się pośmiać i nie ma przesytu. W pewnym momencie serio się w tę historię zaangażowałam. Co prawda zużyłam dzisiaj zdecydowanie więcej kropel do oczu niż zwykle, ale absolutnie było warto i miałam wielką frajdę z czytania i wybierania. W ogóle ta interaktywna część jest super zrobiona. Wybory są w idealnych miejscach i są idealnie zgrane z zakończeniami (tzn nie tylko wątek, ale rozwój postaci). Wolę jak te odpowiedzi są krótsze, ale no od strony technicznej niestety nie da się robić rozwidleń, więc rozumiem czemu tutaj niektóre odpowiedzi miały taką objętość. Wybrałam ścieżkę Iragaela, chociaż bardzo kusiła mnie też magiczna. Tak czy siak, dogrzebałam się do wszystkich zakończeń (chyba. Są cztery?), bo ciekawość jednak zwyciężyła i zdecydowanie warto było jej posłuchać! Opowiadanie oczywiście ląduje w ulubionych <3
WeraHatake
Poświęciłam dzisiejszy dzień na czytanie tego dzieła (no, solidne kilka godzin w sumie).
Niczego nie żałuję.
Kobieto – to jest tak dobrze napisane, że nie mogę – miał być żart, wieje ironią i pięknymi głupotkami przypominającymi stereotypowe sceny z romansów, ale jednocześnie pomiędzy tym wszystkim jest dużo Ciebie, Twojego genialnego pomyślunku, budowy świata, jego logiki i mechanizmów, rozwoju postaci (a przynajmniej ukazywania ich w coraz szerszy sposób), próby różnych rozwiązań fabularnych (wymyślanie różnych scenariuszy to naprawdę wspaniała umiejętność, dlatego mega podziwiam, że wszystkie opcje są tak wymuskane, tak dopracowane… I to zakończenie! Przeczytałam jedno, które mi się wylosowało, ale przy dłuższej chwili muszę wrócić po inne – w sumie szkoda, że nikt nie pochwalił się swoim w komentarzu, choć idk, czy dałoby się to zrobić, czy jest jednak limit znaków XD)… I w końcu to "pomiędzy" szybko zamieniło się w większość tego interaktywnego opowiadania. Kłaniam się z szacunkiem, naprawdę świetna robota, bo i dało się przy tym pośmiać, i trochę porozkminiać nad postaciami, intrygami, światem, ogółem kusiło, żeby dowiedzieć się, co będzie dalej. Zgadzam się z przedmówcami, że wyszłaby z tego świetna literatura typu książka paragrafowa czy coś w ten deseń ;3 Bo z jednej strony miało być to wyśmianie czegoś, a włożyłaś w to tyle pracy, że wyszedł naprawdę kawał solidnej literackiej konstrukcji :D
Wiadomo, wolę i tak inne Twoje opowiadania, ale nie dziwię się, czemu poświęciłaś temu projektowi swój czas i Cię pochłonął, ha ha xd
Princess.of.Slytherin
Zaczyna się naprawdę spoko, chociaż tak trochę nie w moim stylu no i do takich długich opowiadań szybko tracę cierpliwość. Ale to kwestia subiektywna, wiem, że wiele osób uważa zupełnie inaczej, a pomysł jak najbardziej spoko. Jedyny mały mankament, to gdzieś przy początku zauważyłam słowo "rozumiesz?", na Twoim miejscu bym je wywaliła. Po pierwsze to ciutkę nie pasuje do opowiadania w klimacie takiego staromodnego fantasy, po drugie, jeśli ktoś zbyt często wrzuca wstawki w stylu "rozumiesz?" to masz wrażenie, że traktuje się jak idiotę. Ja zauważyłam jedną, jak na razie, ale takie jest moje zdanie. To tylko moja opinia, możesz oczywiście uważać inaczej, to w końcu Twoje opowiadanie.
FajnyWehikul
Mega, na początku miałam zakończenie z magami, a potem z tym gościem na I
I ma pytanie, co znaczy: Edertasun'domatzailea?
TW
• AUTOR@FajnyWehikul Nowięc jeśli Google tłumacz się nie myli, znaczyłoby to coś w stylu "Pogromca Edertasun", z tym że w tym kontekście Edertasun jest nazwą własną, ale po baskijsku to słowo oznacza Uroda i jest to wynikiem mojego błędu (z tego, co pamiętam, chciałam akurat to licho nazwać Urok ale w sensie zły czar i coś mi nie wyszło). Generalnie wszystkie nazwy własne są wzięte z baskijskiego i starałam się, żeby w większości były tak znaczące, że aż głupie (co jest jednym z wielu nawiązań do książek i opowiadań które to opowiadanie ma parodiować)
Oraz dziękuję :)
Stella_Bella
Cudowne to opowiadanie <33
Trochę przydługie, musiałam czytać je partiami xd
Nie wiem, czy są różne zakończenia czy nie, ale boli mnie fakt, że bohaterce nie udało się skończyć z tym typem na I. Szkoda, fajny był
I życzę weny na kolejne takie opowiadania :3
Stella_Bella
@TW ah, czyli trzeba przeczytać jeszcze raz i wybrać odpowiednie odpowiedzi, bo teraz leciałam wybierając te, które brzmiały najbardziej naturalnie/ciekawie-
To, gdzie została magiem. Niby też ciekawe, ale smutne było to, że zostali rozdzieleni
TW
• AUTOR@Stella_Bella starałam się żeby w żadnym zakończeniu nie było 100% optymalnego rozwiązania wszystkich sytuacji… jedno jest (dużo) gorsze od innych ale pozostałe miały być w zamyśle równie dobre i dopasowane do tego czego kto oczekuje od opowiadania (czasem się udaje czasem nie jak widać… moja siostra np chciała romansu z Mendim, ale już FlamesandGold się podobało że w tym zakończeniu nie ma żadnego związku romantycznego)
FlamesAndGold
SLAYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY
Mam zakończenie rozwiązania tajemnicy.
SPOILERYYY GUYS
Od jakoś 1/3 opowiadania zaczęły mnie interesować głównie sprawy magów i cała intryga bardziej niż wątek romantyczny, do tego stopnia że miałam takie "jak ja nie chcę z kimkolwiek tu skończyć, chcę zostać magiem!" i jestem szczęśliwa, że dostałam takie zakończenie. SLAYYYYY JESTEM ZUREIZENA ŚMIAŁA I WALCZĘ Z LICHAMI SLAYYYYYYYYY
Zaje.biste opowiadanie.
TW
• AUTOR@Stalkujem_TW nie wię o co chodzi :(
.Emisia.
@FlamesAndGold to magowe zakończenie to był mój drugi cel. Gdybym na początku nie postanowiła dla żartu shipować bohaterki z heroldem, co okazało się jednak grubszym plotem niż pierwotnie myślałam haha
FlamesAndGold
Jestem w trakcie czytania i uwielbiam panią Dyrektor, ona jest cudowna
.Emisia.
@TW xDDD
FlamesAndGold
@TW @.Emisia. Nie chcę być w lochu, pani Dyrektor jest super T_T
Stalkujem_TW
Oiiiiiiiiii, będzie fanartowanie. Ale najpierw sprawdzę wszystkie zakończenia >:))))))
Pierwsze, które dostałam było o magach i jak na razie jest moim ulubionym. Trochę smutno, że nie ma opcji romansu z Mendi'm :,<< ale worldbuilding, więc tak być musi
TW
• AUTOR@Stalkujem_TW @FlamesAndGold hm, jeśli chodzi o mój stosunek do soulmate Au, to nie podoba mi się w nich głównie założenie (wynikające z Platońskiej teorii dwujedni czy coś) że tylko z jedną konkretną osobą na świecie można być naprawdę szczęśliwym. Swoją drogą w początkowym zamyśle miało się okazać, że magiczne połączenie można nawiązać z większą ilością osób niż z jedną, ale to mi na tyle komplikowało fabułę, że z tego zrezygnowałam. Nawet myślałam o disclaimerze na końcu że w prawdziwym życiu to tak nie działa że masz tylko jedną perfekcyjną potencjalną drugą połówkę, ale to z kolei mogłoby wyjść bardzo moralizatorsko. Odniesienie do powołania w wymiarze chrześcijańskim faktycznie tu się jednak pojawia i polega ono na pokazaniu, że można być szczęśliwym na wiele sposobów (również nie zawierających miłości romantycznej), a próba "skonstruowania" sobie szczęśliwego zakończenia (albo tego, co nam się wydaje szczęśliwym zakończeniem) na siłę i robiąc złe rzeczy zwykle nie prowadzi do szczęścia.
FlamesAndGold
@TW No właśnie, ja tego też w soulmate AU nie lubię, a odnoszę wrażenie, że duża część osób w realu ma właśnie takie postrzeganie relacji romantycznych jako 0-1 grę, w której można wygrać albo przegrać (jak nie ona/on to nikt inny się nie znajdzie, co jest zresztą bardzo egoistyczne swoją drogą, bo taka osoba oczekuje, że jej uczucia zostaną na 100% odwzajemnione, bo jak nie to kaplica). Mam jednego kolegę, który ma dosłownie taki mindset i czasami już nie wiem, co mam mu mówić, że to nie jest koniec świata, że w wieku dwudziestu dwóch lat jest singlem (i to nie jest nawet tak, że nie miał nigdy dziewczyny, bo miał!).
Więc fr, fr, queen, w obecnym klimacie medialnym i wojnie płci potrzeba więcej takich głosów, że szczęśliwe życie można skonstruować nie tylko z drugą połówką.
Ohooooooooooo, było też takie zakończenie? Że na siłę konstruowanie czegoś takiego prowadzi do nieszczęścia?
Libera
Oh dzizas nie sądziłam że będzie aż tak długie. Dokończę, bo zapowiada się ciekawie i brakowało mi tutaj opek interaktywnych. Bardzo klimatyczne opisy, na pewno czuć, co chcesz przekazać. W niektórych momentach wyglądają mega prosto i niewymyślnie, ale przy tym stylu widać, że to zabieg celowy także to też mi się podobało. Jedyne czego mi zabrakło dotąd, dokąd doczytałam, było już na początku, bo bohaterka opowiada, że krowy nie dają mleka, a nie mówi nic o padających z głodu cielakach. Pomyślałabym, że to byłoby dość zauważalne i do tego przykre w oglądaniu
TW
• AUTOR@Libera Dziękujębardzo. Co do cielaków – faktycznie byłby to opis dobrze pokazujący, jak zła jest sytuacja mieszkańców Herii. W ogóle ten aspekt opowiadania jest niedorozwinięty – skupiłam się na innych rzeczach i to mi jakoś umknęło. Z góry uprzedzam że tego typu błędów i niedoróbek jest w opowiadaniu dość dużo- w pewnym momencie zależało mi głównie na tym, żeby je w ogóle dokończyć, nawet za cenę niedopracowania.
Libera
@TW jasne, nie ma sprawy
.Emisia.
Hahaha ale się uśmiałam, te nazwy i imiona wymyśliłaś niesamowicie xD
No i też absurdalność niektórych scen, jak np. komentarz, że w celu przejrzenia się w stawie nie trzeba do niego wchodzić hahaha
Postanowiłam shipować bohaterkę z heroldem, jako że wiemy już, że wybranką króla będzie dyrektor 😂 swoją drogą, przykra sytuacja herolda, móc w każdej chwili być tak ubezwłasnowolnionym… chociaż później od tego zamysłu mnie trochę rozproszyło odkrywanie tajemnic Ukrytego Królestwa. Co, czytając coraz dalej, zdaje się być związane z Iragaelem… z Lekupolity, niegdyś zamieszkanej przez ludzi.
Potem połączenie magicznych i naukowych terminów w wyjaśnianiu magii przez nadwornego maga… w ogóle bardzo dobrze ci wyszło przedstawienie magii jakby rzeczywiście istniejącej nauki. Ten młody mag wypada nerdowato haha
Warknięcie drapieżnej krowy HAHAHA
Moment, gdy następuje w końcu legendarny ryk "DYREKTOR" (i następujące przerwanie dostojnej atmosfery nieprzystojnym zachowaniem) równie złoty hahaha
A jednocześnie widać w tym opowiadaniu twój talent, bo nawet z parodii takiej kliszowej i dziwnej reklamy potrafisz zrobić coś, co czyta się całkiem przyjemnie :)
Kreujesz niby stereotypowe postacie, ale potem dodajesz im własnego, nietuzinkowego rysu. Chociażby szlachcianka pomagająca prostym chłopkom :)
No i ta wielowątkowość! Pięknie splecione. W miarę czytania mózg coraz bardziej mi parował, próbując zrozumieć podteksty i ukryte wskazówki, jednocześnie przetwarzając coraz to nowe poszlaki na temat postaci.
Szkoda mi to zostawiać w tym momencie, wiedząc, że będę musiała zaznaczać od nowa odpowiedzi i pewnie nie wyjdą mi tak samo, jak dzisiaj… niestety, rano trzeba wstać, więc nie zdążę na jedno posiedzenie przeczytać całego opowiadania :(
TW
• AUTOR@.Emisia. Bardzo dziękuję ♡ aż mi głupio, że niewiele więcej napiszę, ale nie przychodzi mi nic do głowy… zawsze się cieszę na Twoje komentarze ale z jakiegoś powodu nigdy nie wiem co na nie odpisać
.Emisia.
@TW haha nie ma problemu, nie stresuj się taką głupotą
333ccc
Mam nadzieję, że algorytm będzie Ci podrzucać więcej dziwnych reklam, skoro tak to się kończy. Jestem pod wrażeniem jak startując od „tylko” dowcipu powstał rozbudowany świat ze swoją historią i systemem magicznym i że przy tym jednocześnie dalej utrzymałaś ten satyryczny obraz stereotypowego młodzieżowego fantasy. I to też jest zrobione ze smakiem, że można się pośmiać i nie ma przesytu. W pewnym momencie serio się w tę historię zaangażowałam. Co prawda zużyłam dzisiaj zdecydowanie więcej kropel do oczu niż zwykle, ale absolutnie było warto i miałam wielką frajdę z czytania i wybierania. W ogóle ta interaktywna część jest super zrobiona. Wybory są w idealnych miejscach i są idealnie zgrane z zakończeniami (tzn nie tylko wątek, ale rozwój postaci). Wolę jak te odpowiedzi są krótsze, ale no od strony technicznej niestety nie da się robić rozwidleń, więc rozumiem czemu tutaj niektóre odpowiedzi miały taką objętość. Wybrałam ścieżkę Iragaela, chociaż bardzo kusiła mnie też magiczna. Tak czy siak, dogrzebałam się do wszystkich zakończeń (chyba. Są cztery?), bo ciekawość jednak zwyciężyła i zdecydowanie warto było jej posłuchać! Opowiadanie oczywiście ląduje w ulubionych <3
333ccc
@TW Nie ma za co! To było poświęcenie, na które byłam gotowa dla tak dobrego opowiadania ;)
FlamesAndGold
@TW Jezu, ja już kiedyś pisałam do modów, że potrzebujemy drzewka decyzyjnego w opowiadaniach, a nie systemu punktowego… Ale tego nigdy nie zrobili :<