Łał, jakoś szybko wleciały dwa rozdziały :0 Cierpienia June Morgan zaraz skojarzyły mi się z Werterem haha Ojoj, tak bardzo zdenerwowanego, a tym bardziej klnącego Jamesa jeszcze nie widziałam! Rozmowa o June z Franzem i Ralphem wyszła super! hah (I ta satysfakcja, kiedy znasz wiersze użyczające cytatów ;))
Bardzo przyjemny rozdział ❤️ i chyba płynniej i przyjemniej się go czyta niż te o architekturze… Nie,żeby tamte były złe – wręcz przeciwnie, są na poziomie poważnych książek których mi się nie chce czytać. Ciekawa jestem co dalej ☺️
@TW Dziękuję 💕 Czyta się płynniej pewnie dlatego, że jest więcej dialogów, a je z reguły czyta się dużo szybciej niż przydługi opis jakiegoś tam kościoła. Ale bardzo się cieszę, że ten rozdział okazał się przyjemniejszy, bo mimo wszystko nie chciałabym, żeby czytelnik nudził się przy moim opowiadaniu albo był zmuszony pomijać sporą część tekstu. To chyba dowód na to, że zredukowanie informacji o architekturze i temu podobnych rzeczach przysłuży się tej historii
.Emisia.
Łał, jakoś szybko wleciały dwa rozdziały :0
Cierpienia June Morgan zaraz skojarzyły mi się z Werterem haha
Ojoj, tak bardzo zdenerwowanego, a tym bardziej klnącego Jamesa jeszcze nie widziałam!
Rozmowa o June z Franzem i Ralphem wyszła super! hah
(I ta satysfakcja, kiedy znasz wiersze użyczające cytatów ;))
.Emisia.
@midnight_pages ach, z przekleństwami mam podobny problem, bo również wcale ich nie używam.
midnight_pages
• AUTOR@.Emisia. O, to w takim razie miło wiedzieć, że nie jestem sama haha
TW
Bardzo przyjemny rozdział ❤️ i chyba płynniej i przyjemniej się go czyta niż te o architekturze… Nie,żeby tamte były złe – wręcz przeciwnie, są na poziomie poważnych książek których mi się nie chce czytać.
Ciekawa jestem co dalej ☺️
midnight_pages
• AUTOR@TW Dziękuję 💕 Czyta się płynniej pewnie dlatego, że jest więcej dialogów, a je z reguły czyta się dużo szybciej niż przydługi opis jakiegoś tam kościoła. Ale bardzo się cieszę, że ten rozdział okazał się przyjemniejszy, bo mimo wszystko nie chciałabym, żeby czytelnik nudził się przy moim opowiadaniu albo był zmuszony pomijać sporą część tekstu. To chyba dowód na to, że zredukowanie informacji o architekturze i temu podobnych rzeczach przysłuży się tej historii