„Wcześniej nie miałem pewności czym jest, i nie dotykałem jej myśląc, że to kwas. Teraz nabrałem pewności, że dopóki jej nie wypiję, nie wykończy mnie, nie fizycznie. Była zwykłym atramentem(…)”
„Wcześniej nie miałem pewności czym jest, i nie dotykałem jej myśląc, że to kwas. Teraz nabrałem pewności, że dopóki jej nie wypiję, nie wykończy mnie, nie fizycznie. Była zwykłym atramentem(…)”
Owszem, miałem wybór. I go dokonałem. Ale czy moja decyzja była dobra…? Nie wiem…
„— Jesteś przeklęta, Siedem. A dla przeklętych nie mamy tu miejsca…”