Opowiadania mogą zawierać treści nieodpowiednie dla osób nieletnich. Zostaje w nich zachowana oryginalna pisownia.

Czy słoneczniki płaczą?

Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.
Zauważyłeś literówkę lub błąd? Napisz do nas.

Komentarze sameQuizy: 59

s...s

znam historię vincenta, i jest to ogromnie poruszająca historia prawdziwego, niedocenionego człowieka sztuki, który był oceniany tylko i wyłącznie pod pryzmat choroby, i jego wyjątkowej wyobraźni, umysłu … to był dobry człowiek, tylko choroba i presja pod względem rodziny oraz niedocenienie swej niesamowitej sztuki nie pozwalały mu żyć normalnie. to jest bardzo smutne…
świetne opowiadanie, szczególnie pod względem Twojego pełnego zrozumienia uczuć artysty

Odpowiedz
1
sunflower_poet

sunflower_poet

•  AUTOR

dziękuję za ciepłe słowa 💛💛💛! @stormyhearts

Odpowiedz
1

C...K

Okey… Zanim zacznę jak zwykle długi monolog o 1 w nocy to chce powiedzieć że świetne.
A więc…

Nie obserwuje a zawzięcie czytam twoje opowiadania więc to jest ciekawe że chociaż czytałem te opowiadanie wiele razy to wrócił znów i zostawiam ślad… Zapytasz się czemu? Sam bym się zapytał samego siebie…I to zrobiłem, a odpowiedź była prosta… Znam historie Vincenta od zawsze, bo cała moja rodzina go uwielbia więc logiczne było że jako ich syn też będę znać jego historię. Do tego jeszcze wrócimy jak nie zapomnę. A więc mogę nie śmiało przyznać że mniej więcej wiem co zrobił gdzie i kiedy… Nie żebym się chwalił ale to się przyda teraz. Vincent miał to do siebie że uwielbiał wspominać…Często patrzył na swoje obrazy i wspomniał jak to tam było. Chciałem Ci przypomnieć o tym opowiadaniu abyś nie zapomniała… Abyś nie zapomniała jak Vincent że żyje się dla miłości.Ludzie uwielbiają to opowiadanie tak samo jak ja je lubię ale Vincent zapomniał ile osób uwielbia jego obrazy zapomniał że chociaż pośród wielu niezadowolonych min jest chociaż jedna ta uśmiechnięta jest jedna dla której warto żyć bo ona cię kocha a ty ją… Często wspominamy czasy sielanki i naszego dzieciństwa jeśli ktoś miał dobre… Nawet te złe często wspominamy. Chcę powiedzieć przez to że nawet jeśli ktoś będzie sam… To ktoś będzie przy nim. Może to brzmi głupio i niedorzecznie ale to jest prawda. Ile razy wam i tobie moja droga zdarzyło że twoja mama, tata zapłakał, a ty soedziałeś cicho? Ile razy zdarzyło Ci się, że walił się komuś świat, a ty byłeś przy nim i go wspierałeś ale siedziałeś cicho i nic nie mówiłeś lub nawet łaś? Często widząc to że ktoś płaczę nawet na ulicy odrazu nie podbiegamy i nie mówimy jaka ta osoba jest cudowna tylko się patrzymy… W ciszy. Teraz odniosę się do Bibli i rozumiem że są osoby nie wierzące ale no musze bo to idealny przykład. Tam było zapisana przepowieść lub historia… Nie pamiętam dokonać, przepraszam ale było tam o pewnym mnichu. Pewnego dnia był kompletnie załamany i zapytany odpowiedział aby ludzie unikali tego po tym uciekł. Schował się u siebie w pomieszczeniu i pomogał w ciszy… A jak? Po prostu… Każdego dnia siadał pod drzwiami i w ciszy wysluchiwał grzechów innych. W ciszy im pomagał. Pewnego dnia przyszedł do niego brat i opowiedział mu wszystkie grzechy a ten w ciszy wysluchiwał. Brat zaczął rozumieć co zrobił i mu podziękował. Kiedy ten siedział cicho i nic nie powiedział. To mówi nam że nawet kiedy jesteśmy cicho i milczymy to ważne że jesteśmy, bo czasem nie da się pomóc i trzeba po prostu w świecie przeczekać tą burzę aby wyszło słońce… Trzeba być cicho aby wyrazić tysiąc słów. Piękne prawda? Vincent siedział cicho kiedy potrzebował tej pomocy i rozumiem go… Pragnął szukać zwykłej miłości i akceptacji tak się skupił na tym zadaniu aby przypodobać się najbliższym że zapomniał że ją już dostał… Bo kogo nazwiemy najbliższym? Ponoć tego który przynas jest i nas wspiera. Jest kiedy go potrzebujemy… To się prosto zapytam gdzie byli jego najbliżsi? Jak dla mnie byli bardzo blisko tylko ich nie widział… Teraz trochę oczyszcze sytuację. On pomylił się kim są najbliżsi… Dla niego nimi byli jego rodzice i rodzeństwo które go nie kochało tak samo jak cała rodzina… Pomylił się i ta jedna pomyłka kosztowała jedno życie… A dokładniej jego. Najbliżsi jego to byli jego tzn teraz fani… Wtedy go uwielbiali… Powiedzmy sobie szczerze na Ziemii jest ponad 2 mld ludzi jak się nie mylę nie jestem teraz pierwien czy było w tamtych czasach więcej czy mniej ludzi ale na pewno nie była to mała liczba… I sądzicie że pośród tyłu ludzi Vincent nie znalazł by miłości czy chociaż zrozumienia i akceptacji? Jak dla mnie? Znalazł by i to szybciej niż chciał. Skąd pewność czy nie była przy nim osoba która po prostu nie siedziała w ciszy czekając kiedy będzie mogła pomóc? A kiedy już mogła Vincent popełnił błąd i ją odepchnął? Sądzę że bardzo prawdopodobne jest to niż ta teza że został opuszczony przez cały świat… Czemu teraz o nim tak głośno i ludzie zachwycają się jego sztuką? Bo jest tutaj historia pokazana na tacy i czekająca aż się w nią ktoś zagłębi…Przedtem nikogo to nie obchodziło kim był Vincent no może nie odrazu nikogo ale większość… Bo nie widzieli cierpienia i nie widzieli historii tych obrazów… Nie widzieli sensu po co mieliby oglądać jakieś tam słoneczniki… No właśnie… Teraz ludzie są bardzo łakomi na takie rzeczy jak cierpienie i ból bo szukają rozrywki. Teraz jak ostrzegalem wracamy do mojej przeszłości… Kiedyś mama mi opowiedziała bajkę i może wam się wydać to głupie po co o tym opowiadam ale jak sami się wczytacie to zrozumiecie… To leciało tak:Dawno dawno temu żył sobie chłopiec. Był uroczy i uwielbiał zabawy. Był rudy i to było w nim wyjątkowe. Był bardzo niesamowity chłopak chociaż nie śmiały troszkę jak ty… Nie był szczęśliwy w życiu ponieważ uważał że nikt go nie kocha… Jego przyjaciel miś, przyjaciółka stokrotka i jego kumple chmurki nie zbyt rozumieli jego wyjątkowość. Całymi dniami i nocami płakał czekając aż go ktoś pokocha. Pewnego dnia poznał słonecznika i odrazu zaczęli rozmawiać. Potrafili spędzić całe noce na rozmowie i pewnego dnia zapytał się słonecznika czy nie przeszkadza mu jego wyjątkowość…Odpowiedział że nie i bardzo ją lubi. Młodzieniec ucieszył się niezmiernie że ktoś go zrozumiał i nie został sam. Zawsze spotykali się w tym samym miejscu i rozmawiali. W pewnym momencie słonecznik się nie pojawił… Mały chłopak szukał go wszędzie gdzie się tylko dało i nie mógł usłyszeć ani jednego słowa… Załamał się. Kochał swojego przyjaciela całym sercem a ten go opuścił. Kiedy pękł i zaczął płakać wtedy zobaczył znajome mu żółte płatki.Wtedy okazało się że cały czas był przy nim był tylko nie mógł go znaleźć gdyż milczał a go nie widział bo tak był smutny. Później przyjaciele zaczęli od nowa budować przyjaźń i pozostało tak jak było…Do dziś można widzieć ich przyjaźń, a zwłaszcza ich wyjątkowość. Koniec… Liczę że nikt się nie wzruszył lub nie oburzył moim jakże fatalnym językiem Polskim 😅 przez cały ten długi monolog chciałem wam i tobie mała kobietko powiedzieć że zawsze będzie ta jedna osoba która albo was szuka i musicie tylko się pokazać z tego całego tłumu albo siedzi cicho i wystarczy powiedzieć jedno słowo :”pomóż”… Dziękuję za wysłuchanie miłego dnia lub miłego wieczoru albo jak ja dobranoc bo już jest 2 w nocy i pisałem to godzinę a jutro dla mnie ważny dzień. Najlepiej 😂żegnam z poszanowaniem. A co do ciebie kobietko to liczę że nie zapomniałaś o początku i pamiętasz, że żyje się dla miłości chociaż z tych miliardów ludzi będzie tylko 1 osoba…A co do płci czy płuci nie wiem jak się to pisze 😑To się nazywa obcokrajowiec w Polsce… Wracając. Do ładnych dziewczyn z Polski (Polki zawsze są ładne więc proszę bez tekstów że „jestem brzydka” bo wy genetycznie jesteście piękne 😉) nie dajcie się tym przystojnym kasanovą się nie szanować bo pamiętajcie… Jest was więcej a ich mniej a to wy robicie najwięcej 😉 dziękuję i teraz serio pa no od telefonu się nie oderwe! ✌️

Odpowiedz
1

C...K

@Zwierzakowa ale… Ja wiem co to angielski i jak się nim posługuje bo jak gdyby na codzień mówię po nim tylko pronus? Czemu nie mogłaś napisać Zaimek… Ten łaciński to taki żart…

Odpowiedz

Zwierzakowa

@C.C.K To odnosi się wyłącznie do identyfikacji płci. Nie wiem, jak inaczej mogę to wyjaśnić.
To akurat wiem.

Odpowiedz
pokaż więcej odpowiedzi (16)
Elianne

Elianne

… Wow… Tera pokarze chłopakom! Oby im się spodobało! (Bo zabije nożem Jeffa.)😅

Odpowiedz
Graotronowiec

Graotronowiec

Bardzo głębokie i poruszające. Ten malarz chyba miał coś w sobie

Odpowiedz
sunflower_poet

sunflower_poet

•  AUTOR

Dziękuję 💛, miał i to bardzo dużo 💛🌻@Graotronowiec

Odpowiedz
1
diver

diver

Piękne💙

Odpowiedz
sunflower_poet

sunflower_poet

•  AUTOR

dziękuję 💛🌻 @diver

Odpowiedz
xtearsdryontheirown

xtearsdryontheirown

śliczne

Odpowiedz
sunflower_poet

sunflower_poet

•  AUTOR

dziękuję ❤🌻 @F4F

Odpowiedz

_..._

Zakochałam się w tytule ♥ chyba zostanę tu na dłużej >!<

Odpowiedz
sunflower_poet

sunflower_poet

•  AUTOR

jest mi bardzo miło z tego powodu! 🌻 @_Radaha_

Odpowiedz
1
whiteunicorn24

whiteunicorn24

Jeden z piękniejszych opowiadan jakie widziałam <3 cuda tworzysz cuda

Odpowiedz
sunflower_poet

sunflower_poet

•  AUTOR

@whiteunicorn24 dziękuję za tak miłe słowa 🌻💛!

Odpowiedz
HPMA

HPMA

Cudowne <3

Odpowiedz
sunflower_poet

sunflower_poet

•  AUTOR

dziękuję 💛 @HPMA

Odpowiedz
1
SpisPrzygod

SpisPrzygod

Bardzo ciekawe! Swoją drogą, gdy udało mi się w muzeum dopchać do „Słoneczników” Vincenta, to sterczałam pod tym obrazem pół godziny. Majstersztyk, tak jak to opowiadanie. 😍🌻

Odpowiedz
SpisPrzygod

SpisPrzygod

@sunflower_poet To też było moje wielkie marzenie, a jak wiadomo, One są po to, żeby je spełniać. 😍😂

Odpowiedz
sunflower_poet

sunflower_poet

•  AUTOR

dokładnie 🌻! @SpisPrzygod

Odpowiedz
pokaż więcej odpowiedzi (3)

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej