– Żartujesz? Ty mnie kochasz? – popatrzyłam na niego chłodno. On tylko uśmiechnął się i chwycił delikatnie mój policzek. Popatrzył mi w oczy i złączył nasze usta. Najgorsze… że podobało mi się to.

Ludzie opowiadają, że widzą śmierć dopiero pod koniec swojego życia. Ja jestem przypadkiem, który widzi śmierć codziennie. Nazywam się Aurora Bell… i przyjaźnię się ze śmiercią.












