Co się w ogóle stało, że on mnie obronił? Znaczy rzeczywiście, spędziliśmy wczoraj jeden dzień razem, ale to się stało przez przypadek. Nie byłam, nie jestem i nie będę dla niego nikim specjalnym.

Sama nie wierzę w to gdzie i z kim mieszkam, ale udało się, jestem na swoim. Znaczy może nie do końca na swoim, bo dzielę to mieszkanie z trzema osobami jednak w końcu nie wiszę młodej parze na głowie
Co się w ogóle stało, że on mnie obronił? Znaczy rzeczywiście, spędziliśmy wczoraj jeden dzień razem, ale to się stało przez przypadek. Nie byłam, nie jestem i nie będę dla niego nikim specjalnym
Nie wiem czy mnie znasz, czy chociaż nawet kojarzysz, ale mimo to chcę Ci wyznać moje uczucia.
– Nie sądzisz, że to ja powonieniem zadawać pytania? Tym bardziej, że cię dziewczyno uratowałem przed apokalipsą – kucnął przy Tobie. Jego słowa wywarły na Tobie spore wrażenie.










