Dziewczyna spojrzała w bok i poczuła, jak ją oblewa zimny pot. Ilość ludzi ubranych zbyt nietypowo jak na jej czasy była ZBYT duża. Zaschło jej w gardle, widząc wielki szyld: 𝖯𝖤𝖱𝖮𝖭 𝟫 𝖨 𝟥/𝟦.

Westchnełam i zawróciłam. Nagle pocziłam że ktoś mnie przewraca. Upadłam z łoskotem. Na demną stał teraz Antek. – No no no. A któż to? Uśmiechnął się szyderczo i wezwał moich prześladowców.







Nocnaa..