— Jesteśmy współczesną wersją Romea i Julie — szepcze do mojego ucha, lekko zagryzając jego płatek — Ale nasza historia zakończy się ślubem, nie śmiercią, kochanie.

„— Gdzie ja… — po wypowiedzeniu tych słów uderzyła mnie własna świadomość. Nie miałam pojęcia gdzie jestem, ale… nie wiedziałam też kim jestem.”








