Zaczynasz powoli przyzwyczajać się do życia, w nieznanym Ci świecie, zupełnie jakbyś się pogodziła ze swoim losem. Ale może jednak jest cień szansy, żeby wrócić na powrót do tego co znajome?

Żyję, dzięki niemu. Jestem mu wdzięczna, ale nic poza tym. Czekam, by odejść nie sprawiając nikomu bólu.
Czy myślałaś kiedyś, jak by to było żyć w innym świecie? A konkretniej to w świecie stworzonym przez Tolkiena?










