– Przy mnie jesteś bezpieczna, księżniczko – dodaje tym samym tonem, po czym złącza namiętnie nasze usta.

– Uciekłaś mi. – Jak oparzona odwracam się w drugą stronę, zauważając przed sobą szatyna.
– Och skarbie, ona nie jest ważna. Liczysz się tylko Ty – podszedł do mnie i pocałował mój skroń.














