Łzy spływały po jej twarzy i rozbijały się o twardą, popękaną ziemię. Oddychała szybko i nierównomiernie, gorączkowo szukając w głowie wyjścia z tej sytuacji. – Weź jeszcze jeden oddech, błagam.

Ostatnia kropla syreniej łzy spłynęła po jej policzku, przeklinając tym ziemię Hogwartu.






