(…) Gołębia Jagodo… uważaj na Jarz…. – dokończył i opadł bezwładnie na ziemię. Jego oczy się zeszkliły a ciało zrobiło się zimne. (…)

(…) Nagle w kuchni zgasło światło, przestraszona zaczęłam powoli wracać do łóżka (…).

(…) Gołębia Jagodo… uważaj na Jarz…. – dokończył i opadł bezwładnie na ziemię. Jego oczy się zeszkliły a ciało zrobiło się zimne. (…)
(…) Nagle w kuchni zgasło światło, przestraszona zaczęłam powoli wracać do łóżka (…).
._.Wiewiora._.