
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×









Escada
AUTOR•W sobotę byłam u Emili, większość dnia spędziłyśmy ze zwierzakami na spacerach, gadałyśmy i ćwiczyłyśmy psi fitness (tzn. Orkan ćwiczył ;))
Było super, jak zawsze 🩵🩵🩵
W niedzielę byliśmy na obiedzie z okazji imienin mojego taty i dziadka, a wujostwo dało mi większość wcześniejszego prezentu urodzinowego, bo majówkę spędzają w podróży. Dostałam zestaw ziołowych (już widzę jak je piję…😅) herbat, pistolet do kleju na gorąco, słodycze i przepięknie pachnący płyn do kąpieli (miałam dokładnie taki sam, stąd wiem, że pachnie cudownie – jak kinder kanapka)
W poniedziałek wysłałam paczkę z Vinted (ktoś kupił sztyblety, ale dopiero po zaproponowanej przeze mnie obniżce, ale zawsze coś). Byłam we Wrocławiu (obie z mamą miałyśmy coś do zwrotu, ale jeden mój się nie powiódł, bo sklep zwrotów nie przyjmuje (czy tylko dla mnie to głupota?), wymieniłam na coś podobnego. Zamówiłam książkę i jeszcze jedną rzecz; dotarły nasiona jeżówek; czekam już tylko na sadzonkę róży i właściwej jeżówki 🌸
We wtorek (piszę to o godzinie 00:15) nie byłam na fizjo, za to wybrałam się z dziadkiem na zakupy; było bardzo ciepło, nawet jak wiało, chociaż momentami prawie urywało głowę…
Kupiłam trochę mniej lub bardziej dziwnych rzeczy, w tym przeurocze foremki do ciastek (zgadnijcie jakich ;)) w kształcie… 🦄 XD
Potem czekałam na kuriera, a mama poszła odebrać tort (okazał się większy niż myślałam, mama twierdzi, że będziemy go jeść przez tydzień…)
Potem pojechałyśmy na jedzeniowo-urodzinowe zakupy, zjadłam obiad, a potem zasnęłam. Wieczorem zagrałyśmy z mamą w Scrabble i jeszcze nie wiem kto wygrał.
Jutro zapowiada się całkiem fajnie, właściwa „impreza” jest na 16, ale możliwe, że wszyscy przyjdą na obiad (oprócz Emili, którą zaprosiłam na 13, więc będzie najwcześniej) 🩵
A Wy jak planujecie spędzić majówkę?
.Anja
@Escada brzmi wspaniale, a co poszło nie tak z resztą?
Escada
• AUTOR@.Anja powiedzmy, że smak pozostałych części dość mocno rozminął się z moimi oczekiwaniami+tort był zdecydowanie za słodki
Escada
AUTOR•Wczoraj zrobiłam ciastka dla koni, trochę przerabiając przepis z YT (tzn. nie dodałam 3 składników, za to dodałam 1).
Najświeższe zdjęcie (z dzisiaj) jest tuż przed krojeniem. Spróbowałyśmy z mamą po kawałku, całkiem dobre 🩷
Miałam dzisiaj pierwszą w życiu wizytę u dentysty i było… dziwnie.
Nie ma śladu po skruszonym kawałku zęba, chciałam spróbować bez znieczulenia i wyszło bezboleśnie.
Ale przy okazji okazało się, że zębów do zrobienia mam jeszcze dużo :/
Wstąpiłyśmy potem do sklepu, a później zamówiłyśmy mi tort urodzinowy (bez żadnych ozdobników). W domu przygotowałyśmy paczki do wysłania, a po wysłaniu i odebraniu mojej, poszłyśmy na pizzę.
I to na razie tyle, na jutro zaprosiła mnie Emila :)
WeraHatake
@Escada Fajnie, że zrobiłaś ciasteczka dla koni :D
O, to dobrze, że tak się potoczyła Twoja wizyta u dentysty :o Oby kolejne były równie bezbolesne!
Night_Raven
@Escada uu, fajnie wygląda to ciasteczko c: nie wiedziałam że można takimi konie karmić!
rany, nie wiem czy zazdrościć czy współczuć pierwszej wizyty u dentysty, haha. Ja chodziłam regularnie co roku od kiedy miałam chyba 12 lat, bo u mnie zdaje się problemy z zębami i wzrokiem to problemy ogólnorodzinne ;c Mam nadzieję że wszystko pójdzie gładko i (względnie) bezboleśnie <3
Escada
AUTOR•Sobota była super, choć w moim przypadku zaczęła się przed 9.
Umyłam głowę i szukałam w sklepie internetowym którejś odmiany dzikiej róży, ale bezskutecznie. Znalazłam za to inną, która strasznie mi się podoba i nie wiem czy jej nie kupię tylko dla walorów estetycznych… Jeśli w ogóle będzie na nią miejsce.
Dam Wam fotkę jak nie zapomnę.
Pogoda była koszmarna, a Emila przyjechała z Orkanem autobusem. Potem stwierdziłyśmy, że pójdziemy do zoologicznego po jedzenie dla młodego, ale trochę krążyłyśmy zmieniając zdanie co do konkretnego kierunku i sklepu, więc w końcu poczekałam z Orkanem pod sklepem, a Emila poszła kupić. Ogólnie fajnie, tylko że młody prawie cały czas piszczał.
W domu nakarmiłyśmy malucha, ja się przebrałam, bo deszcz był straszny w skutkach (źle się ubrałam, ale przez otwarte okno w moim pokoju kompletnie nie było czuć temperatury)
Mama zrobiła nam deser i podczas jedzenia gadałyśmy z Emką, a Orkan zasnął. Potem porobiłyśmy z nim jakieś 'sztuczki', pod jednym z 2 papierowych kubków ukryłam kilka smaczków, ale młody natychmiast pozbył się obu "przeszkadzajek" i chętnie skonsumował należne 😅
Jadłyśmy też obiad, a potem usiadłyśmy na podłodze, żeby maluch nie miał pretekstów do wchodzenia na łóżko, próbowałyśmy mu zrobić jakieś zdjęcia.
Po wyjściu Emili zaczęłam przeglądać Allegro w poszukiwaniu dzikiej róży, jeżówki i głogu (ten ostatni został wykluczony ze względu na wielkość), znalazłam kilka fajnych okazów, a kilka ciekawych jeżówek pokazałam mamie i doszłyśmy do wniosku, że weźmiemy jeszcze 2 ozdobne gatunki jeżówki – wyszło na to, że wzięłam 1 różę (ale uniwersalną, dla koni i dla ludzi, bo była ładniejsza, a też się nadaje) i 3 różne jeżówki… Zapłaciłam prawie 60 zł
W niedzielę byliśmy u dziadka
W poniedziałek wpadła Kaśka, wieczorem zaczęłam robić research nt. sensownych przepisów na końskie smaczki (nie było to zbyt łatwe i szczerze mówiąc, nie wybrałam na razie żadnego konkretnego; w prawie każdym jest mąka, której nie zamierzam dodawać i miód, który jest wprawdzie super, ale te ciastka z nim są pieczone w temperaturze, w której właściwości tego miodu w najlepszym wypadku tylko zanikają, a nie o to mi chodzi…)
We wtorek fizjo, małe zakupy jedzeniowe i kupowanie składników do końskich smaczków, potem przyjechali Kaśka z chłopakiem na obiad i Scrabble.
Dzisiaj wpadł dziadek z moim kuzynem, potem poszłyśmy z mamą odebrać/wysłać paczki (tylko jej niestety, u mnie na razie straszny zastój pod tym względem, chyba muszę zrobić w końcu jakąś autoreklamę 😂), przy okazji weszłyśmy do sklepu po płatki owsiane (też do końskich ciastek, chociaż nie wiem czy ich używać…)
Chciałam robić dzisiaj, ale nie zrobiłam, może jutro się wreszcie uda.
.mint.
@Escada Ja kupowałam je stacjonarnie w Bergo, może oni mają gdzieś skład, wysłałabym Ci zdjęcie, ale wyjechałam i nie mam smaczków ze sobą, z resztą ten po polsku musiałam odkleić, bo mam teraz tylko po niemiecku, ale raczej był, bo z tego co wiem firmy mają obowiązek go umieszczać na opakowaniu
.Anja
@Escada nie wiedziałam że miod traci właściwości pod wpływem temperatury:o
Escada
AUTOR•W ostatnim wpisie zapomniałam wspomnieć o dosyć istotnej sprawie: otóż 26.12. zamówiłam 2 pary końskich zimowych butów, każdą w innym miejscu. Jedną przyszła jeszcze w grudniu, a druga… dokładnie tydzień temu XD
Ale ta para w odróżnieniu od pierwszej – zostaje.
Potem odwiedziłam dziadka, a później poszłam z mamá na pizzę (tzn. na sernik pistacjowy, ale pizzę też wzięłyśmy), miałam w sobotę jeszcze trochę na śniadanie 😅
Wieczorem spotkałyśmy się z ciocią, która przyleciała z Anglii z synkiem, moim imiennikiem.
Wczoraj sprzedałam 2 rzeczy – wprawdzie każdą po dwie dychy, ale zawsze na plus.
Odebrałam też kilka paczek (ta koszula jest tak samo super, jak jej poprzedniczka, tylko o rozmiar większa) ♥️
Wystawiłam na Vinted dużo rzeczy i jeszcze będę wystawiać, mam nadzieję, że ze skutkiem, bo mojej mamie ostatnio na Vinted idzie świetnie.
A dzisiaj przyszła moja książka ze Złotego Konia. Kupiłam dzisiaj 'foremki', nie do końca takie, jakie chciałam, bo na batony, ale i na to mam pomysł…
A jutro przyjeżdża do mnie Emila z Orkanem 🩵
Escada
AUTOR•W sobotę byłam u Emili. Poszłyśmy z królikiem (w szelkach i na smyczy) do ogródka, żeby sobie pobiegał – super widok szczęśliwego malucha 🩵 Porobiłam jakieś fotki, nagrałam 2- minutowy filmik.
Emila zrobiła na obiad klopsiki z czosnkiem i imbirem i czosnkiem+sos borowikowy (wyszło super 🧡)
Wstępny plan był taki, że pojedziemy z Orkanem do psiego parku z torem do agility, ale nie miałyśmy z kim pojechać, więc wybrałyśmy się w okolice rynku (pokazać młodemu fontannę, porobić fotki pięknie kwitnącym drzewom, a potem pójść do parku.
(W poprzedni wtorek byłam na fizjo), w środę we Wrocławiu (kupiłam fioletową kurtkę przeciwdeszczową); w któryś dzień doszłam do wniosku, że chcę spróbować swoich sił w robieniu smaczków dla koni (ofc.naturalnych, bez lukru i innych zbędnych dodatków, siostra mi pożyczy maszynę do suszenia 'grzybów' i planuję zasiać lub zasadzić dziką różę lub/i głóg albo jeżówkę na dziadkowej działce – dziadek wie)
W piątek coś mnie natchnęło i wpisałam w wyszukiwarkę na Vinted nazwę firmy mojej ulubionej koszuli, którą niechcący przedziurawiłam w tamtym roku (nie wiem jak tego dokonałam, nie pytajcie) i znalazłam.
Zamówiłam w sobotę/niedzielę wieczorem i na dniach przyjdzie. ♥️
Dzisiaj (czyli pewnie wczoraj) byłam na fizjo, na zakupach spożywczych i u dziadka, z którym pojechałam do sklepu szukać nasion róży, na której temat robiłam rano research. Nie było, więc będę szukać gdzieś indziej.
Swoją drogą, u Was też jest tak zimno? Niby 12/10 °C, ale czuć to tylko w słońcu i tylko pod warunkiem, że nie wieje (co nie przeszkadzało mi dzisiaj/wczoraj w zjedzeniu loda 😅)
I to na razie tyle, mówcie co u Was, a ja postaram się dać jakąś fotkę na dole…
Escada
• AUTOR@.Anja taaaak…:(
Dziękuję 🩷
WeraHatake
@Escada Jakie śliczne zdjęcie ♥