Patryk

Escada

Patryk

Escada

imię: Ola

o mnie: przeczytaj

205

O mnie

#stopbullying
#papużka

nadzieję, że zostaniesz na dłużej... ;}
Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś na mój temat, to zapraszam b. serdecznie do czytania nominek, których trochę tu jest oraz do przeczytania Q&A.
A teraz kilka informacji... Czytaj dalej

Ostatni wpis

Escada

Escada

Szybkie pytanie do osób korzystających z iSing: są tam jakieś podkłady do piosenek z... Czytaj dalej

Ulubieni

Atlantic
Ikigai
dobrzegu
malew_malew
.Anja
Night_Raven
EverlastingPoet
szesciennyglobus
Venily
constenanse
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury, jesteś gościem :)

*Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×
Escada

Escada

AUTOR•  

Zanim wywaliło mnie ze strony, miałam prawie gotowy wpis o obejrzanych przeze mnie ostatnio filmach… Oczywiście nie została zachowana nawet jedna linijka, więc skrócę.
– od niedzieli do środy/czwartku oglądałam „Dziadka do orzechów i cztery królestwa” – zaryzykowałabym stwierdzenie, że film mnie znudził (nie całkowicie, ale raczej nie planuję oglądać go ponownie)
– „Magia na opak” – spodziewałam się czegoś zupełnie innego, ale film bardzo fajny, choć mógłby być lżejszy (przez sporą jego część czułam bardzo silne poczucie niesprawiedliwości wobec grupy bohaterów i strasznie mnie to wkurzało); włączyłam zaraz po „Dziadku…”
– „Ostatnia piosenka” – film mi się podobał, chociaż główna bohaterka bywała wyjątkowo irytująca+nie lubię wątków chorób w filmach, zwłaszcza kończących się tak, jak w tym przypadku, niemniej jednak film polecam.

Popołudniu była u nas Kaśka, a po jej wyjściu złożyłyśmy się z mamą na pizzę truflową (przy jedzeniu oglądając drugą część „Magicznego duetu) i po drodze po nią wstąpiłyśmy do paczkomatu (ostatnio zamawiam z Vinted psie książki i przychodzą do multiskrytek 😅 + zamówiłam coś, co projektowałyśmy wspólnie z Emilą, i jestem bardzo ciekawa jak wyszło – jutro powinno być do odebrania 🩵)

A teraz będę szukać czegoś do obejrzenia, bo jakoś spodobało mi się to wieczorne (a właściwie nocne) oglądanie…

A co u Was?

Odpowiedz
1
Night_Raven

Night_Raven

@Escada ehh ;//
Ja też dostałam nawyku oglądania filmów/seriali późno wieczorem – mam wrażenie że jakoś tak rzeczy lepiej wchodzą o późnych godzinach, nei?
a ja wracam teraz z powrotem na studia, ciężko ne powiem po tym jak się rozleniwiłam w domu xd

Odpowiedz
1
Escada

Escada

•  AUTOR

@Night_Raven no przecież noc to najlepsza pora 😅 hm…

Odpowiedz
1
Escada

Escada

AUTOR•  

W poniedziałek (06.01.) po mszy poszłyśmy z mamą do dziadka na (podobno) umówione poprzedniego dnia spotkanie. Za jakiś czas przyszła reszta (czyli wujostwo z kuzynami). Umówiłam się z kuzynem na pizzę w bistro bardzo blisko domu dziadka (cały czas tym samym – NIE JESTEM UZALEŻNIONA XD) i była możliwość, że ktoś jeszcze do nas dołączy, więc z ewentualną próbą rezerwacji stolika musiałam poczekać aż się określą. Stanęło na tym, że oprócz Maćka, idzie z nami jego młodszy brat, wujek, czyli ich tata, i moja mama. Rezerwacja się nie udała, bo nie przyjmują, ale powiedziano mi, że w tej chwili (kilka minut po otwarciu) jest zajęty tylko jeden stolik i im bliżej 13, tym większa szansa, że będzie miejsce. Planowaliśmy wprawdzie tam pójść na 14, ale wyszliśmy wcześniej, ok. 13:30/40).
Chyba wprowadzili nowe ciasto, Malinową Chmurkę, wzięłyśmy z mamą kawałek na pół, pizzę truflową i 2 malinowo-marakujowe napary. Chłopaki wzięli pizzę. Malinowa Chmurka była przepyszna i możliwe, że w moim rankingu przebije sernik pistacjowy… Generalnie wszystko było pyszne, fajnie się gadało, ale jedzenie ciasta i pizzy naraz nie było najlepszym pomysłem (najadłam się za bardzo).

We wtorek jeździłam z mamą załatwiać sprawy, w środę niby też miałam, ale tego nie zrobiłam. W któryś dzień oglądałyśmy "Magiczny duet", spodobał mi się.

W czwartek w końcu było więcej stopni na plusie niż 4, więc zastanawiałam się nad spacerem do Decathlonu, ale nie wiedziałam ile czasu mi to zajmie, więc poszłam do dziadka. Miałam nadzieję, że mój młodszy kuzyn będzie chciał ze mną zagrać w piłkę, ale obaj byli pochłonięci bajką, więc posiedziałam półtorej godziny, a potem poszłam do… bistro. Liczyłam na Malinową Chmurkę lub sernik pistacjowy, ale był tylko sernik Lotus, więc go zamówiłam (chociaż tym razem jakoś bardziej mi smakowały lody, z którymi go podali – o smaku masła orzechowego, z mini grudkami). Planowałam zjeść ciasto i pókść do domu, ale trochę źle oszacowałam czas, więc umówiłam się z mamą, że do mnie dołączy jak wróci od koleżanki i zamówiłam napar ten sam, co zawsze. Mama przyszła szybciej niż zakładałyśmy i załapała się i na kawałek ciasta, i na napar. Potem wróciłyśmy do domu.

W piątek oddałam krew do badań (na szczęście tylko jedno wkłucie, ale bolało bardzo 😅), a potem pojechałyśmy na zakupy spożywcze (m.in. do dania (podobno) z TikToka, które trafiły zmieniłyśmy. Wyszło bardzo dobre 🩵
Potem próbowałyśmy się dodzwonić, żeby dopytać o kurs i sposób rejestracji w konkretnym przypadku, ale bez skutku (do 12.01. była promocja). Byłam zmęczona, więc położyłam się spać i obudziłam się po 16, a następnie prawie od razu poszłam do dziadka, bo byłam umówiona z Magdą (ciocią). Pogadałyśmy trochę, Kuba (młodszy z moich kuzynów) skończył trening piłki nożnej i zostałam podwiezione do domu. Jakiś czas później zadzwoniłam do Emili, żeby zapytać czy może do mnie wpaść w sobotę (cała rozmowa trwała trochę ponad 1,5 h…). O dziwnej godzinie włączyłam na Disney+ film "Oz wielki i potężny" (ten tytuł w odniesieniu to fabuły jest tak ironiczny, że nie mogę… 😂😂😂), ale film zrobiony przepięknie i bardzo ciekawy (chociaż główny bohater strasznie mnie momentami drażnił).

W sobotę wieczorem (po świątecznopiosenkowych rozkminach i obiedzie zagrałyśmy z mamą w Scrabble, przegrałam.
W międzyczasie pisałam z Emilą czy da się przenieść spotkanie na niedzielę (ostateczna wersja była, że niestety się nie uda), więc (znowu o głupiej godzinie) włączyłam na Disney+ "Powrót do Krainy Oz" (też fajny, ale mniej z niego zrozumiałam 😅 i już nie taki piękny jak poprzedni. Poszłam spać po 3… (film skończył się idealnie o 1:30), a o 11:22 obudziła mnie mama informacją, że Emila jednak będzie na 12 (jednak danie im swoich numerów nie było złym pomysłem), btw., Emila pisała i dzwoniła najpierw do mnie, ale to przespałam… Ogarnięcie siebie i pokoju zajęło mi zadziwiająco mało czasu (pewnie dlatego, że 'sprzątałam w sobotę), nawet zdążyłam zrobić kilka innych rzeczy przed jej przyjściem. Tym razem przyjechała z mopsem, który chyba nadal dojrzewa i zachowuje się strasznie. XD chociaż oczywiście nadal jest (prawie) grzeczny i uroczy. Byłby nieco bardziej uroczy, nie drapiąc mi ściany, nie wskakując na łóżko i nie skacząc na drzwi, ale mniej lub bardziej udawało nam się to ogarnąć. Poszłyśmy jakiś czas później na spacer (nie cierpię śniegu, zabierzcie to ode mnie 😂) i na pizzę – tam, gdzie zawsze. Wzięłyśmy na pół pizzę z mortadellą (pesto) i pistacjami, ja wzięłam jeszcze malinowy napar (na 3 zamówienia braku rozmarynu, drugi raz faktycznie go nie dostałam 😅), potem wróciłyśmy do mnie. Wypiłyśmy po gorącej czekoladzie o smaku pomarańczowym (nawet dobry, chyba lidlowy twór – chociaż wolałabym więcej pomarańczowej nuty), pogadałyśmy, włączyłam Emili 2 propozycje melodii AI do tego mojego świątecznego tekstu (który swoją drogą bardzo jej się spodobał), mops gdzieś w międzyczasie został zapięty na (pożyczoną ode mnie, bo miała być krótka) smycz, i chyba dopiero wtedy się wreszcie położył i zasnął, wygenerowałyśmy bardzo bezsensowny wiersz o mopsach i pozmieniałyśmy go trochę, i niedługo potem Emila musiała się już zbierać. Dzień uważam za bardzo udany (i bardzo zimny 😅❄️😅).
Po 23 włączyłam film, ale skończę go jutro, bo przed 10 umówiłam się z dziadkiem, więc zdecydowanie powinnam się już położyć…

To nie wszystko, co się u mnie ostatnio wydarzyło, ale zapomniałam wspomnieć o tym na początku, więc żeby nie zaburzać chronologii, kiedy indziej o tym napiszę

Odpowiedz
2
Escada

Escada

•  AUTOR

@WeraHatake z galaretką spotkałam się pierwszy raz, krem jest chyba bardziej popularny…
Cóż, dzisiejsza wizyta u lekarza wprowadza równowagę w przyrodzie… XD

Odpowiedz
1
WeraHatake

WeraHatake

@Escada Och, czyli to chyba nie będzie ciasto dla mnie – niestety nie przepadam za kremami :(
O nie XD

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (3)
Escada

Escada

AUTOR•  

Pamiętacie wigilijny (ten wcześniejszy) wpis o pisaniu piosenek? I m.in. o piosence świątecznej…

Wczoraj miałam sporo wolnego czasu, więc najpierw nagrałam dwie różne wersje początku, żeby wybrać melodię (melodię (środka 😅), a potem naszła mnie myśl wrzucenia gdzieś do tekstu ulubionych życzeń moich i mojej siostry, czyli… "wszystkiego nawzajem" 😂
niekoniecznie w tej formie.
Do dzisiaj (może z 20 minut temu) nie wiedziałam jak to zrobić… Ale właśnie mnie natchnęło i tekst ów wydłużył się o następne kilka linijek.
Mogłabym Wam zdradzić jeszcze jedną rzecz, ale nie wiem czy nie lepiej poczekać z tym do czasu opublikowania tej piosenki (tylko to może jeszcze "trochę" potrwać :/)
Trzymajcie kciuki! ♥️

Na razie tyle, będzie jeszcze 1 wpis, ale nie wiem czy wyrobię się jeszcze dzisiaj

Odpowiedz
2
WeraHatake

WeraHatake

@Escada Trzymam mocno kciuki! ♥

Odpowiedz
1
Escada

Escada

AUTOR•  

Czy ktoś wie, gdzie można obejrzeć "Wicked" z 2003 r. po polsku?

Odpowiedz
1
FlamesAndGold

FlamesAndGold

Dzięki za obserwację! To przez te akity? Haha

Odpowiedz
1
FlamesAndGold

FlamesAndGold

@Escada Mam trochę wierszy różnej jakości i starych opowiadań, ale tak poza tym nic ciekawego, a profil rzadko kiedy aktywny. Planuję, by dodać coś w przyszłości, ale to najpewniej druga połowa tego roku/rok 2026.

Odpowiedz
1
Escada

Escada

•  AUTOR

@FlamesAndGold na pewno coś się dla mnie tam znajdzie 🩵

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (2)