Patryk

ericius

Patryk

ericius

imię: jul

miasto: gdzieś pomiędzy

www: spotify.com

o mnie: przeczytaj

1520

O mnie

🥀🐈‍⬛🫀

homo studiis deditus, po godzinach artystka amatorka. pisanie jest moją terapią, a poza tym nęka mnie jakaś ogólna potrzeba tworzenia, więc jak tylko mam czas szydełkuję, robię biżuterię, piekę (to też jakaś forma twórczego działania, prawda?),... Czytaj dalej

Ostatni wpis

ericius

ericius

zaczęłam swoje wymarzone studia i po dwóch dniach jestem przerażona ilością nauki ja... Czytaj dalej

Ulubieni

_distance_
persis-tence
litruwa
illusio_doloris
mellien
Dez.
zovia
fluctus
uszanka
auroraborealis
80Ramone
RunWildRunFree
Blaze_Artist
irritator

Odznaki

Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury, jesteś gościem :)

*Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×
ericius

ericius

AUTOR•  

wreszcie zebrałam się żeby dodać quiz albo raczej dokończyć quiz z czasów, kiedy matura z biologii była moim priorytetem życiowym (ale właściwie to chyba wyszedł dość komercyjno-mainstreamowy mimo wszysko). chciało mi się też wreszcie poświęcić więcej niż pięć minut na miniaturkę i chyba wyszła nienajgorzej. to miłego rozwiązywania czy coś

Odpowiedz
8
litruwa

litruwa

@ericius brakuje znaku na koncu tytulu

Odpowiedz
2
ericius

ericius

AUTOR•  

chyba najbardziej w punkt definicja tego słowa jaką widziałam. a swoją drogą polecam gościa, bo ma bardzo w punkt przemyślenia od dzisiejszym świecie, nie takie typu starzy ludzie i ich kiedyś to było, a teraz przez te głupie telefony ludziom odwaliło, tylko takie naturalne i do relowania

Odpowiedz
15
Layvere

Layvere

O nie usunęłaś wpis, ale wielkie gratulacje!!! Mega super!!! 😍😍

Odpowiedz
1
ericius

ericius

•  AUTOR

@Layvere dzięki bardzo <33
a wpisu nie usuwałam, chyba strona coś niedomaga

Odpowiedz
ericius

ericius

AUTOR•  

haul zakupowy z wczoraj, uznajmy, że dla przetestowania funkcji wielu zdjęć i dlatego, że jestem strasznie zadowolona.
1. klamry do włosów. była jeszcze jedna taka mała, ale dałam siostrze. wreszcie znalazłam coś ładnego w cywilizowanej cenia
2. koszula. ładny kolor i można ją tak staliować kolardkami
3. koszula v2. aż dam wam zdjęcie na mnie dla lepszego efektu, bo jest piękna. gorsetowa, z takimi dzwonowatymi rękawami, także taka dość gotycka. powiedziałabym, że to jest odzwierciedlenie mojego stylu i osobowości w postaci koszuli xd (zignorujcie dresy, nie chciało mi się zmieniać spodni)
4. najmniej spodziewana rzecz, czyli różowe spodnie z hello kitty. nie lubię się z różowym tak od piątej klasy podstawówki, ale w takim wydaniu mnie przekonał xd. bardzo fluffy spodnie i wyglądam w nich jakbym ważyła z 10 kilo więcej, ale już widzę mój ulubiony outfit na za 3 miesiące jak będę w domu.
wszystko z House jakby co. w ogóle House ma teraz mega dużo rzeczy w takiej gothic estetyce przez co jestem zachwycona jak tam wchodzę, ale z drugiej strony jestem rozczarowana, że typowa sieciówka podpierdziela z subkultury, która jest antymainstreamowa i antykapitalistyczna. i też mam takie mieszane uczucia w związku z tym, że to kupiłam. trochę słaba ze mnie gotka, ale całej szafy sobie sama nie przerobię/uszyję, a kopanie w second hand rzeczach pełnych plastiku zszywanego przez azjatyckie dzieci mnie jakoś odrzuca. i do tego chcę przy tym wszystkim w miarę wyglądać jak człowiek, bo dla mojej mamy bycie alt=bycie chorym psychicznie i bardzo chce uważać, że ja i „ci dziwni ludzie” to zbiory w pełni rozłączne. jednej strony dobrze, bo mi właśnie o to chodzi, żeby nie wyglądać konwencjonalnie i niezbyt się przejmuję, że to się komuś nie podoba. tyle, że to niezbyt tyczy się wszystkich oprócz niej.
5. i dorzucam numer 5, wyhaftowałam ostatnio obrazek na koszulce, jak już wspomniałam o przerabianiu ciuchów. nigdy. więcej. niczego. cross stichem. chociaż ładnie wyszło, lepiej niż na zdjęciu

1/5

Odpowiedz
10
MadziaJadzia22

MadziaJadzia22

@ericius cudnie wyhaftowałaś!
Akurat niestety w sieciówkach jest więcej shitu z plastiku szytego przez azjatyckie dzieci, w lumpach (przynajmniej w moich) jest mnóstwo fajnych rzeczy i wgl już w sieciówkach nie kupuję, bo nic tam fajnego nie ma ostatnio, sam poliester
Bardzo ładne rzeczy, czasem oczywiście trafi się tam coś fajnego

Odpowiedz
1
80Ramone

80Ramone

@ericius ale cudaaa
Znam ten ból ze sklepami. Mój ulubiony lump nie istnieje od lat, a tak to znam jeden, w którym dosłownie raz udało mi się znaleźć coś git :/ w sumie to mam kilka ulubionych sieciówek, do innych nawet nie wchodzę i próbuję w taki sposób to ograniczyć. I wiem, że to trochę słabe, ale kiedyś widziałam taki tekst na insta, że jeśli chciałabyś być wege, ale lubisz kiełbasę z grilla, to bądź i czasem zjedz tę kiełbasę. Ktoś wymyślił jakieś reguły (niby dobre) i fajnie jak się do nich stosujemy, ale nie za wszelką cenę, no i nie warto z nich rezygnować przez jakiś wyjątek. Tym bardziej, że dużo robisz sama, to też się liczy
Cudnie to wyszło!!

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (4)
ericius

ericius

AUTOR•  

ostatnio potrzebowałam ubrania typu „nie będzie szkoda jak się ubrudzi”, dlatego odkopałam moją ulubioną bluzę z 2022 mniej więcej. czarną, z różami na rękawach i napisem w jakimś gothic foncie. pod koniec mojego chodzenia do podstawówki te bluzy były dość popularne i uchodziły za fajne (przynajmniej w mojej szkole), więc jednego z pierwszych dni liceum musiałam ją założyć. mieliśmy wtedy angielski, jakąś integrację, gadaliśmy wtedy jakieś pierdoły w stylu, skąd jesteśmy, co lubimy robić, coś o rodzinie, jak minęły nam wakacje, typowy small talk na początek szkoły. nauczycielka zapytała mnie czy jestem artystką, bo mam kwiaty na rękawach. chyba miałam też na sobie sporo biżuterii i kolorowe paznokcie. strasznie wtedy mnie to pytanie zaskoczyło i zmieszana zaprzeczyłam, bo za artystkę na tamten czas się nie uważałam. czytałam chore ilości książek, marzyłam, żeby sama coś napisać, trochę szydełkowałam i narobiłam się w wakacje mulinowych bransoletek.
strasznie mnie to z prespektywy czasu bawi, bo teraz jeśli bym miała się jakoś zakwalifikować to w pierwszej kolejności nazwałabym się artystką, w drugiej kolejności homo studiis deditus, bo bycie artystą to raczej sposób postrzegania świata niż zawód, zainteresowanie albo sposób zarabiania na życie. wtedy myślałam, że bycie artystą jest o tym, co się tworzy, na ile profesjonalnie i w jakich ilościach.
teraz nikt mi takich pytań nie zadaje, lubię myśleć, że to dlatego, że uznają to za oczywistość przez to jak wyglądam. i może nawet tak jest, bo właściwie nikogo nie dziwi, jak się pochwalę, że namalowałam sobie obraz, coś rysuję, szydełkuję albo piszę (chociaż do tego się mało komu przyznaję).
jakiś tydzień temu znajomy się mnie pytał jak matury. potem sobie gadaliśmy co u nas, a jak napisałam, że ostatnio w czasie wolnym głównie tworzę to wysłał mi zdjęcie rzeczy, którą kiedyś ode mnie dostał i powiedział, że jest piękny. nadal się z tego cieszę jak głupia, bo uwielbiam jak komuś się podoba co mu zrobiłam i czuję, że warto było zainwestować to parę godzin w zabawę sznurkami. albo nawet sami proszą, żebym coś im zrobiła (nawet jeśli wiedzą, że niektóre moje rzeczy są mocno amatorskie), a ja się cieszę, że mogę coś komuś zrobić. ostatnio obiecałam koleżance, że jej wyszydełkuję postać z jakiejś jej gry. postacie to akurat moja najmniej ulubiona trzecz do robienia i będę musiała to zrobić niestety z patternu, za co trochę się przeklinam, ale ekscytacja jest silniejsza.
to tyle z mojego yappowania o tworzeniu

Odpowiedz
10
auroraborealis

auroraborealis

chcę więcej takich przemyśleń o randomowych rzeczach, które prowadzą do całkiem nierandomowych refleksji na temat życia hahah
tbh, ekscytacja z tworzenia dla ludzi, ale też dla siebie, to jest taka rzecz nie do opisania i nie do zrozumienia przez ludzi, którzy nic nie tworzą.
kiedyś bardzo było mi źle z tym, że mam taką artystyczną duszę, bo pisanie czy malowanie obrazów kompletnie nie pasowało do estetyki ścisłowca matematyka, w związku z czym kompletnie nie przyznawałam się do tego, że coś tworzę. i chyba to już kwestia dojrzałości, że wyrasta się z takiego ograniczonego myślenia

Odpowiedz
1
ericius

ericius

•  AUTOR

@auroraborealis jejku tak. ale za to ja nie wiem jak można nie mieć potrzeby tworzyć.
rel, ja wtedy jeszcze się czułam takim matematykiem, bo w podstawówce miałam finalistę i laureata z matmy, randomowo miałam potrzebę liczyć rzeczy, a koegzystencja tego byciem artystą w mojej głowie była wykluczona

Odpowiedz
pokaż więcej odpowiedzi (5)