Patryk

ericius

Patryk

ericius

imię: jul

miasto: gdzieś pomiędzy

www: spotify.com

o mnie: przeczytaj

1504

O mnie

🥀🐈‍⬛🫀

homo studiis deditus, po godzinach artystka amatorka. pisanie jest moją terapią, a poza tym nęka mnie jakaś ogólna potrzeba tworzenia, więc jak tylko mam czas szydełkuję, robię biżuterię, piekę (to też jakaś forma twórczego działania, prawda?),... Czytaj dalej

Ostatni wpis

ericius

ericius

zaczęłam swoje wymarzone studia i po dwóch dniach jestem przerażona ilością nauki ja... Czytaj dalej

Odznaki

Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury, jesteś gościem :)

*Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×
ericius

ericius

AUTOR•  

zaczęła się szkoła i od razu tu jakoś ciszej, mam ze 3 razy mniej powiedomień. a mi znów zebrało się na wpis z losowymi przemyśleniami/rzeczami, które pisze się w dzienniku.
moje misie z już byłego miejsca zamieszkania wróciły tam dwa dni temu, a mi się zrobiło jakoś przykro, że już nie będę z nimi mieszkać. nienawidziłam tego miejsca i niejednokrotnie powroty kończyły się płaczem, ale żal mi się zrobiło jak pisali na grupie, żeby przyjść jak się rozpakują albo że nasz kolega z bratem dostali pokój po mnie i mojej współlokatorce. pociesza mnie fakt, że w październku znów tam będę, więc jak tylko przyjadę zrobię cynamonki i zaproszę ich do siebie. w tym cyrku moja noga więcej nie postanie, zresztą nie powinnam tam wracać po tym jak napisałam im długą i szczerą recenzję (za co kadra skarżyła się na mnie pierwszakom xd).
dziewczyny moje z liceum idą na studia gdzieś daleko i to chyba ostateczny wyrok na tę relację. sama nie wiem czy mi szkoda czy nie, bo przez ostatni rok była jakaś gęsta atmosfera z nimi, głównie przez jedną osobę. ze wszystkimi się źle czułam, a nie chciałam kogoś izolować czy się odsuwać i bywało różnie. strasznie tęskinie za tym jak w 3 klasie trzymałam się biżej z dwoma z nich. zupełnie inna była z nimi rozmowa niż w pełną piątkę, ale później one miały między sobą jakieś zgrzyty i generalnie czułam się w tej grupie jakoś źle. a teraz one się rozjeżdżają, a ja nie umiem trzymać z nimi kontaktu online. chyba będę próbować prywatnie się odzywać do mojego triumwiratu z przed dwóch lat, ale nie wiem, co z tego wyjdzie, trochę godzę się z tym, że nic.
trochę męczy mnie teraz samotność, bo nie mam z kim porozmawiać tak głęboko, brakuje mi ludzi, którzy „znają józefa”. trochę pomagało pisanie z jednym moim znajomym, ale nie chcę za bardzo mu głowy zawracać, bo nie wiem czy my się przyjaźnimy czy on gada do mnie bo jest ekstrawertykiem.
za długie są dla mnie te wakacje i jestem już koszmarnie znudzona. na zmianę siedzę na tyłku zajmując się swoimi zajawkami albo robię rzeczy w sadzie czy tam ogródku (wie ktoś co można zrobić z czubatą taczką obciętej lawendy??), co niby nie jest złe, ale strasznie mnie nuży na dłuższą metę. niby staram się uczynić życie ciekawszym, ale niedużo tego wychodzi i wciąż mam w sobie jakąś pustkę, której nie mogę się pozbyć. jestem też do cna znudzona intelektualnie, więc postanowiłam zacząć „uczyć się anatomii” to jest wzięłam się za atlas do kolorowania. słucham the smiths (muszę mieć pewność, że będą pierwsi, a spotify wrapped zaczyna się zbliżać, hah), koloruję, czytam ciekawostki i próbuję zapamiętywać.
staram się też być spontaniczna, więc ostatnio napisałam do typka, z którym byłam kiedyś w szpitalu i który akurat szukał beta-readera, że mogę być chcętna. także dostałam dość amatorski tom wierszy i prozy poetyckiej do przeczytania. trochę kilszowy i może nie idealny, ale parę fragmentów naprawdę mnie poruszyło. był bardzo miły, zdziwiony jak dużo mu odpisałam i generalnie wyszła z tego bardzo pozytywna interakcja. nie gadałam z nim od dwóch lat, nawet w szpitalu specjalnie dużo nie gadaliśmy, ale widzę po socialach, że się stara i mam nadzieję, że uda mu się wydać coś swojego.
w piątek chyba się przejdę do mojej matematyczki z podstawówki, żeby jej powiedzieć, że idę na moje wymarzone studia i podziękować, bo to w dużej mierze jej zasługa. chętnie też bym zajrzała do babki od angielskiego, ale nie wiem czy nie poszła na emeryturę. i to chyba tyle, bo jakoś dziwnie się z tą szkołą dzieje, jak tam ostatnio byłam to mi nawet wicedyrektorka na dzień dobry nie odpowiedziała.
jeśli ktoś dotrwał do końca to podziwiam, bo istny tasiemiec tu powstał. na koniec macie kolorowankę z taknkami, mojego rekina, którego znajomi zawsze używają do bicia oraz ładny wschód słońca.
miłego <3

1/3

Odpowiedz
15
litruwa

litruwa

@ericius co do lawendy to może zrób papier czerpany. Mysle ze to dosc czasochłonne zaczęcie, wiec dobre na nudę. Ale nk na tt widziałam ze jakas babka dodawała jakies kwiaty do papieru, wiec mysle ze lawenda w takiej ilości bedzie dobra
A jesli chodzi o wpisy to @/raishot czasami robi niezłe spamy

Odpowiedz
2
80Ramone

80Ramone

@ericius sq chyba ogólnie umiera i tym razem niezbyt ma się z czego odrodzić :<
Oj znam ten ból, może nie z mieszkaniem, ale sama myśl, że moi ulubieni nauczyciele mają jakąś nową klasę…
Te relacje licealne to niezły cyrk. W sumie mam podobnie – paczka się rozpadła, została jedna relacja, druga ciągnięta trochę na siłę, a z trzecią osobą będę na tym samym kierunku i niezbyt mnie to cieszy, mimo że nawet ją lubię. Być może u Ciebie po prostu robi się miejsce na nowe relacje
Fr, z tymi wakacjami jest coś nie tak. Dla mnie akurat nie są za długie, wciąż znajduję sobie losowe pierdoły do roboty, postanowiłam wreszcie ogarnąć dość ambitną serię na insta, a pamiętniki czekają na swoją kolej, ale też czuję, że trochę mi przez to odbija…
Oo, ciekawie z tymi wierszami!
Właśnie ostatnio byłam w mojej podstawówce XD wyszłam z myślą, że ci nauczyciele w większości byli naprawdę spoko, ale też że mam nie umniejszać swoich złych wspomnień. Ciekawe doświadczenie, w sumie polecam XD
Podziwiam z tą anatomią, wygląda co najmniej strasznie

Odpowiedz
ericius

ericius

AUTOR•  

pochwalę się, bo po jakichś 4 miesiącach zwlekania zrobiłam sobie płyty do samochodu. ten niesamowity przypływ motywacji spowodowało to, że odebrałam fizyczne prawo jazdy oraz że jak jeździłam ostatnio to eska rock nie miała nic fajnego. niestety miałam tylko gruby marker, więc rysunki tak sobie wykonane, ale nawet mi się podobają w prostej, messy wersji. chciałam też sobie Anię zgrać, ale na te płyty (których mam w domu z kilkadziesiąt z jakiegoś powodu) wchodzi tylko 80 min, więc wyszło by mi ze 20 dysków, co jest grubą przesadą. zgram sobie jeszcze kiedyś jakąś rockową i gotycką playlistę, żeby być w pełni usatysfakcjonowana, ale to kiedyś, bo narazie nie mam więcej cierpliwości na użeranie się z pobieraniem i eksploratorem plików (robienie płyt cd okazało się bardzo nieintuicyjne, sorry nie urodziłam się w latach 90.)

1/2

Odpowiedz
15
Layvere

Layvere

@ericius ale fajowe ✨✨

Odpowiedz
1
super16

super16

Nie no, absolutne rarytasy

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (2)
ericius

ericius

AUTOR•  

postanowiłam znowu przeczytać „Zalety bycia niewidzialnym”, bo ostatnio nęka mnie potrzeba, żeby ktoś, kto w pełni mnie rozumie mnie przytulił. chyba nie mam teraz takiej osoby, prznajmnie nie pod ręką, więc czytam tę książkę. w ten sposób działają też moje ulubione seriale Polskiego Radia na podstawie serii o Ani z Zielonego wzgórza. nie pamiętam kiedy ostatnio przeczytałam tyle stron książki na raz, na pewno nie w tym roku. za pierwszym razem mi się nie podobała aż tak, bo Charlie wydawał mi się zbyt dziecinny, ale teraz doszłam do wniosku, że po prostu jest bardzo wrażliwy. pomyślałam też, że powinnam pożyczyć tę książkę mojemu koledze, który jest bardzo jak Charlie. myślę, że mogłby mó pomóc.
ale dodaję ten wpis, bo mój pies też nazywa się Klopsik

1/2

Odpowiedz
15
ink.and.scars

ink.and.scars

@ericius a podałabyś mi tytuł tej książki?

młodziutki ♥, niech ma się dobrze

Odpowiedz
ericius

ericius

•  AUTOR

@ink.and.scars Zalety bycia niewidzialnym (The Perks of Being A Wallflower)

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (2)
ericius

ericius

AUTOR•  

✩˖°. 📚 𝙉𝙊𝙈𝙄𝙉𝙆𝘼: 𝘽𝘼𝘾𝙆 𝙏𝙊 𝙎𝘾𝙃𝙊𝙊𝙇 °.˖✩
Autor – @Error._.Kitty
Nominował/nominowała mnie – @akliwka.
1️⃣ 🎒 Jaki masz vibe na ten rok szkolny?
✩ trochę się ekscytuję, bo coś nowego oraz czuję ogromną falę dezorganizacji i przytłoczenia masą nowych ludzi (i starych też)
2️⃣ 📖 Ulubiony przedmiot (jeśli taki istnieje xD)?
✩ matematyka. albo biologia. łacina też była super
3️⃣ 💀 Najgorszy przedmiot ever?
✩ podstawy przedsiębiorczości, chociaż z wf też się nie lubiłam
4️⃣ ⏰ Śpioch czy poranny ptaszek do szkoły?
✩ ostatnio śpioch. wstawanie przed 8 to dla mnie tortury
5️⃣ 👩‍🏫 Nauczyciel którego lubisz najbardziej?
✩ raczej lubiłam. matematyczka z podstawówki ma zdecydowanie pierwsze miejsce
6️⃣ 🍕 Co najczęściej jesz na śniadanie w szkole?
✩ na ogół nic
7️⃣ 📝 Zeszyt estetyczny czy bazgroły i chaos?
✩ początek estetyczny, im dalej w las tym gorzej
8️⃣ 😭 Na ile % jesteś przygotowana na sprawdziany?
✩ z 80 tak średnio?
9️⃣ 🫂 Z kim siedzisz w ławce?
i w podstawówce i w liceum miałam taką małą grupkę koleżanek i siadałyśmy jakoś losowo ze sobą na wzajem
🔟 ✨ Cel na ten rok szkolny?
✩ zsocjalizować się i pozdawać sesje w pierwszym terminie
📚 Zanominuj tyle osób, ile liter jest w słowie "WAKACJE":
powstrzymam się, nie będę traumatyzować ludzi, którzy jutro tam wracają

Odpowiedz
13
.tobikar.

.tobikar.

@ericius mamy jeszcze miesiąc na twoim miejscu bym nie myślał o uczelni jeszcze wcale

Odpowiedz
1
80Ramone

80Ramone

@ericius rel z przedsiębiorczością, na żadnej innej lekcji tak bardzo nie odliczałam do końca

Odpowiedz
1
ericius

ericius

AUTOR•  

trzecie osiągnięcie na dziś i mamy popularne, jej! i chyba nawet rekord polubień quizu. nie spodziewałam się kompletnie, że pojedynek nieszablonowych randek tak dobrze się sprzeda, szczególnie że był to najbardziej spontanicznie zrobiony quiz na tym profilu, zajął mi z pół godziny, a opcje napisałam zupełnie z marszu. w każdym razie się cieszę. jestem też trochę zaskoczona, że faworytem wydaje się być „gubicie się razem na jakimś zadupiu”. ta opcja znalazła się tam, gdyż zainspirowałam się tym jak kiedyś z pewną osobą losowo poszliśmy na Pragę Północ (tą najbardziej shady dzielnicę), zaczęło robić się ciemo, a potem się zgubiliśmy, bo on spojrzał raz na mapę i uznał, że na czuja trafi do metra. uznałam, że to jest bardzo zabawne, ale że to bardzo konkretne miejsce, więc słaby pomysł i wymieniłam na zad****, żeby było bezpieczniej i ogólniej. właściwie to prawie każda opcja ma jakieś dziwne backstory, ale nie ma sensu tego pisać

Odpowiedz
11
Layvere

Layvere

@ericius omg Praga północ to moje rejony (w sensie nie mieszkam tam, ale bywam często), trzeba było pisać xD

Odpowiedz
1
ericius

ericius

•  AUTOR

@Layvere to dawno było, jakos niedługo po tym jak zaczęłyśmi pisać, ale zapamiętam na przyszłość hah

Odpowiedz
pokaż więcej odpowiedzi (5)