
ericius
1053
O mnie
🥀🐈⬛🫀
homo studiis deditus, po godzinach artystka amatorka. pisanie jest moją terapią, a poza tym nęka mnie jakaś ogólna potrzeba tworzenia, więc jak tylko mam czas szydełkuję, robię... Czytaj dalej
Ostatni wpis
Zaloguj się, aby dodać nowy wpis.
mój ulubiony typ outfitów to zdecydowanie ten, będący spełnieniem wizerunkowych marzeń 14letniej mnie. pod koniec podstawówki zakochałam się w tej estetyce, ale wtedy też niewiele rzeczy pasujących do tego typu stroju miałam w swojej szafie i malowałam tylko rzęsy, nie mówiąc o jakimś ciemnym, eleganckim makijażu, wię mogłam sobie tylko zachwycona przeglądać pinteresta. z czasem zaczęłam się trochę tak ubierać, ale potem bardzo chciałam odciąć się od wizerunku pasującego do kujonki, której nie da się lubić, bo jest nudna, za jaką się miałam. zachciało mi się zostać gotką, w wersji mocno soft, ale trochę rzygać mi się chciało od białych koszul, szarych sweterków i spódniczek w kratkę. a teraz bez znaczenia czy uważam ten fit za świetny, przeciętny czy taki sobie czuję ogromną satysfakcję mając świadomość, że młodzsza ja byłaby zachwycona.
ale wiecie co? wcale nie chodziło o to, za kogo cię mają, jaka jestem i co lubię tylko o pewność siebie i przyjaciół. w tamtych czasach, po pandemii miałam okropną fobię społeczną. zawału dostawałam jak ktoś poza bliższymi koleżankami mówił mi cześć, jak musiałam z kimś pisać, porozmawiać jeden na jeden albo powiedzieć parę słów przed klasą. przez lata walki ze sobą udało mi się wreszcie tego gówna pozbyć. pomogło stopniowe poszerzanie grona bezpiecznych ludzi i eksperymenty z wyglądem. na koniec okazuje się, że czytanie wikipedii, fascynacja nauką i czytanie literatury pięknej może być mega cool. jak trafisz na swoich ludzi, mogą cię lubić, nie ma znaczenia czy jesteś nerdem czy masz wielkie czarne krechy czy koszulę i spodnie garniturowe. chodzi o to, że siędo nich uśmiechasz, zaczynasz rozmowę, słuchasz co mają do powiedzenia, proponujesz spotkania i częstujesz ciastem. problemem było to, że nie odpowiadałaś jak się witali, bo się bałaś albo nigdy nie pisałaś do nikogo pierwsza, żeby się nie narzucać. twoje bycie homo studiis deditus, wcale nie jest złe, a może nawet to plus, bo możecie sobie razem robić tier listy pierwiastków, pisać o 23 o fajnym zadaniu z geometrii i dyskutować o filizofii. a to, że wreszcie masz swoich ludzi i możesz robić bez większego lęku ten milion rzeczy, które kiedyś bardzo się chciało, ale nie było w stanie to jedno z najlepszych uczuć na świecie. po prostu podchodzisz do koleżanki, pytasz co u niej i fajnie sobie rozmawiacie, a jak ci powie, że wyglądasz jak stary człowiek albo wiedźma to uznasz to za komplement, a nie się speszysz, bo właśnie tak chciałaś żeby to wyglądało.
a swoją drogą to ta stronka sprawiła, że nabyłam dużo większą swobodę w pisani bloga na angielki. niby od emaila różni się to tylko wstępęm i zakończeniem, ale w podstawówce zawsze mi to jakoś mózg zawieszało i było jakieś nienaturalne. dzięki wpisom tutaj jakoś mentalnie się przyzwyczaiłam do pisania tekstu z intencją zwrotu do grupy ludzi, więc teraz ten blog jest dla mnie nawet bardziej intuicyjny. w życiu nie pisałam do nikogo maila opowiadającego o jakiejś sytuacji z życia i swoich przemyśleniach, a tu milion razy pisałam wam, co tam u mnie ostatnio albo co mi chodzi po głowie.
jak macie jakieś przemyślenia około którego kolwiek z tematów i macie ochotę się podzielić to zapraszam.
vale, prawdopodobnie idę grać w pokera na kalkulatorach. trzymajcie się, życzę dobrej nocki, a mi życzcie powodzenia na jutrzejszej próbnej biologii <3
piesek reveal, bo zachciało mi się dać jakieś fajne zdjęcie










ericius
AUTOR•bruh, nie wstawiłam w końcu tego naszyjnika, także macie tu. modelina, metalowa żyłka i mój ulubiony kolor lakieru do paznkoci.
sonus
piękny
Chiaraa
Świetny
ericius
AUTOR•dzień dobry wszytskim,
chyba dawno się nie odzywałam. u mnie wszystko dobrze, tylko jestem dość zajęta przez większość czasu.
za 7 tygodni kończę szkołę i wyprowadzam się z mojego miejsca zamieszkania. i mimo że nigdy nie sądziłam, że to powiem to trochę mi przykro, że już tak nie wiele do tego drugiego zostało. przez te prawie cztery lata nazbierała się okropnie długa lista rzecz, które mam tej placówce do zarzucenia i masę razy chciałam się stąd wyprowadzić, ale cholernie będzie mi szkoda ludzi. zebrała mi się tu bardzo fajna grupka, trochę zlepek dziwaków, wyrzutków społecznych i totalnych nerdów, ale przekochanych i kompletnie nieoceniających. szkołę jakoś przeboleję, bo mam tam tylko 4 przyjaciółki, które mieszkają bliżej i chyba łatwiej będzie to utrzymać jak było.
pisałam dziś i wczoraj matury próbne. z polskiego tylko wypracowanie i chyba podzło okej, z matmy liczę na 100%. próbuję teraz podgonić rozszerzenia, bo chciałaby, żeby wyszło z nich po około 90%, (oprócz angielskiego, który jest for fun i pewnie będzie 7 z przodu), a patrząc na próbne kilkunastu procent jeszcze brakuje, ale jeszcze mam trochę czasu.
z ciekawych rzeczy to mój znajomy miał ostatnio urodziny, więc wpadliśmy do niego z naleśnikowym tortem o 21.50 jak wychodził z pod prysznica. chyba zaprzyjaźniłam się z 14letnim matfizem i to jest najbardziej randomowa relacja w moim życiu. zaczęła się od tego, że w paździeniku podbiłam do niego z pytaniem czy mi pożyczy ładowarkę do iphona, bo widziałam, że ma znając się tylko z widzenia. potem zaczął się ze mną witać, parę razy pogadaliśmy, na przerwę świąteczną ukradł mojego blahaja, a na wymiankę dostałam kabel. a teraz przychodzi „bo przyjaźń to magia” (xd), żebym go chemii uczyła albo spytać czy chcę fajne zadanko z geometrii (jasne, że chcę, kocham gadać z ludźmi o matmie). jutro idę z moimi dziewczynami do kina (nawet nie wiem na co) i na jakieś jedzenie (też nie wiem jakie i gdzie) z okazji 18 jednej z nich, spóźnione o prawie 2 miesiące, hah. niby fajnie, ale od paru dobrych tygodni jest jakaś ciężka atmosfera, bo jedna z nich traktuje drugą strasznie oschle do tego stopnie, że przez to ona chciała nie iść na to spotkanie. sama nie wiem, co z tym faktem zrobić, bo nie dotyczy to konkretnie mnie, ale przykro się patrzy jak jedna osoba z kiedyś bardzo bliskiej sobie grupy nagle zbywa kogoś milczeniem i ma pretensje o jakieś próby kontaktu. a w weekend idę do teatru z rodziną na jakieś przypadkowe przedstawienie, ale w sumie się cieszę.
a na koniec się pochwalę, jaki naszyjnik sobie zrobiłam.
dajcie znać jak tam u was, chętnie poczytam. i trzymajcie się mocno <33
uszanka
@ericius :0 to są strasznie dobre wyniki, gratulacje <3 matura to chyba formalnosc dla ciebie. U mnie w szkole średnia też była dużo niższa, w każdym razie fajnie się dowiedzieć, dzięki
Chiaraa
Ale intensywnie żyjesz! Super.
ericius
AUTOR•dziękuję @Altzix za nominowanie
⭐️✨️!NOMINKOWA ZABAWA DLA UŻYTKOWNIKÓW SQ!✨️⭐️
Zasady: Chodzi tu o to, że musisz odpowiedzieć na pytania, które już tu są, i dopisać jedno od siebie.
1. ✨️ Gotów?
si
2. ⭐️ Masz zamiar dać następne pytanie?
coś wymyślę
3. 🐈⬛ Masz kota?
nie
4.🐾 Który tom z Wojowników czytasz?
nigdy nic z tego uniwersum nie czytałam
5. 🏫 Najgorsza ocena?
17%
6. 🍀 Jak ostatnio okazałeś komuś wdzięczność za pomoc?
podziękowałam po prostu i guess
7.🍦Ulu smak lodów?
słony karmel
8.🦆 Lubisz kaczki?
owszem
9. 🎨 Ulubiony kolor?
bordowy
10. 👅 Opinia na temat stóp?
część ciała jak każda inna
11. 🍌 Lubisz banany?
tak
12. ✡️ Opinia na temat Małopolski?
neutralna, chociaż Kraków jest bardzo ładny i ma przepiękne kościoły
13. 🛸 Jesteś człowiekiem?
jestem wiedźmą
14. 👋 Lubisz Sosnowiec?
nie byłam, także się nie wypowiem
15. 🌈Czy grasz w Dandy’s World na Robloxie?
nigdy nawet w robloxa nie grałam
16. ⛅Ulubiona pora roku?
jesień
17. 🏋️ Masz rodzeństwo?
mam
18. 🔥Ulu postać z Wojowników?
nie znam żadnej
19. 🔲Czy lubisz geometry dash?
chyba nigdy nie grałam
20. 🏵️ Grał*ś w Undertale?
nie
21. 🐬 Ulubione zwierzę?
jeże, koty i pandy
22. 🦄 Czy jesteś jednorożcem?
zdecydowanie nie
23.🇵🇱 ulubiony kraj?
Polska i guess, chociaż Czechy też są super
24.✝️ w co wierzysz?
katoliczką jestem
25. 🐎 jesteś/byles kiedyś rudy?
nie
26.👩🚒 Czego nienawidzisz, ale jest niezbędne?
moje miejsce zamieszkania na czas szkoły
27.🥭 Lubisz Ronodina z Baśnioboru?
nie znam
28. 💺Wyobraź sobie miasto, w którym jutro odbędzie się referendum decydujące o przyszłości wszystkich mieszkańców, ale zasada głosowania brzmi paradoksalnie: jeśli większość wybierze opcję A, w życie wejdzie opcja B, a jeśli większość wybierze B, zrealizowana zostanie A. Ty jesteś jedyną osobą, która zna tę zasadę, a twoja decyzja emocjonalna komplikuje sprawę, bo wiesz, że jedna opcja uratuje bliską ci osobę kosztem pogorszenia życia tysięcy nieznajomych, a druga poprawi dobro wspólne, ale skrzywdzi kogoś, kogo kochasz. Dodatkowo rząd zapowiada, że po referendum oceni twoją lojalność polityczną na podstawie tego, jak zagłosujesz, choć logicznie twoje pojedyncze działanie nie powinno mieć znaczenia. Czy w takiej sytuacji powinieneś głosować zgodnie z logiką paradoksu, z własnymi emocjami, czy z przewidywaną reakcją systemu politycznego, i czy w ogóle da się tu podjąć decyzję, która nie jest jednocześnie sprzeczna sama ze sobą?
zależy od szczegółów, na jaką skalę to pomoc lub krzywda. jakby obie opcje kłóciły się z moją moralnością to bym się wstrzymała od głosu.
29. Co uważasz o mitologii greckiej?
ciekawa jest, ale czytanie Parandowskiego to tortura
30. lubisz gry horror? jak tak to jakie?
chyba nigdy nie grałam
31. Ulubiony wykonawca/zespół?
the smiths oczywiście
32. Lubisz cynamon?
uwielbiam
⭐️✨️!Nominuj tyle osób, ile jest liter w słowie „Nominka”!⭐️✨️
N @Nothing.princess
O @Mrs.LITM
M @sonus
I @ i
N @ kraść
K @ kto
A @ chce
⭐️✨️Autor/ka : Wszyscy, którzy napisali jakieś pytanie :3✨️⭐️
🌸🌈NOMINKA O KOLORACH🌈🌸
Autorka: @tajednacojejniezapamietasz
Nominował/a mnie: @Wandziaaaa dzięki <3
❤️Jaki jest Twój ulubiony kolor?
☆ bordowy
🧡Jakiego koloru nie lubisz?
☆ zależy głównie od odcienia, ale generalnie nie lubię się z żółtym i różówym
💛Jakiego koloru jest Twój pokój?
☆ jasnoszary, z brązowymi i czarnymi meblami
💚Jakiego koloru ubrania zazwyczaj nosisz?
☆ 70% mojej szafy jest czarne, ale szary, brązowy, bordowy i ciemnozielony też nieraz się trafią
💙Wolisz kolory jasne czy ciemne?
☆ ciemne
💜Wolisz zimne czy ciepłe kolory?
☆ chłodne
💗Nominuj tyle osób ile jest w słowie „kolor”!💗
🌈K @Altzix
🌈O @mellien
🌈L @ i
🌈O @ kto
🌈R @ chce
mellien
@ericius dziękuję za nominke<33
ericius
AUTOR•zrobiłam rollsy-serduszka, nie cynamonki, bo jedna blacha z marmoladą. a zdjęcie tylko na surowo, bo rośnięcie w piekarniku wizualnie im nie posłużyło. przynajmniej były dobre.
znów czuję się staro, bo mam wrażenie, że dorastanie to wyleczenie się z tej nienawiści do walentynek niezależnie od swojego statusu relacyjnego. zawsze można ten dzień zignorować albo uznać za okazję do objadania się słodkim w formie serduszek zamiast frustrować się, że to kicz czy narzekać na samotność.
a swoją drogą ten cały Walenty jest też patronem chorych psychicznie, więc życzę zdrowia i dobrostanu mentalnego <3
sonus
dzięki! wyglądają bardzo ladnie
ericius
AUTOR•hej misie,
jestem po studniówce i powiem wam, że było dużo fajniej niż się spodziewałam. jestem kompletnie nieimprezowym człowiekiem i zawsze cierpię na tego typu wydarzeniach, czy to imprezy na salach czy takie typowe domówki, gdzie nie znam ludzi. jakoś mnie to wszystko przytłacza, ludzie stresują i mam wrażenie, że bardzo nie pasuję do sytuacji. właściwie to pierwszy raz na czymś takim bawiłam się zupełnie dobrze.
polonez mojej klasy o dziwo wypadł poprawnie, co jest cudem biorąc pod uwagę jak wyglądały próby. właściwie to cały czas spędziłam z moimi przyjaciółkami i chłopakami dwóch z nich olewając resztę ludzi. i chyba o to chodzi, bo pierwszy raz miałam ochotę tańczyć coś poza belgijką, problem jest taki, że niezbyt było do czego, bo poza paroma wyjątkami muzyka była do bani. trochę też bałam się rozmawiania z long distance boyfriend mojej przyjaciółki, który jest francuzem, więc trzeba będzie gadać po angielsku, a gość ma podobno mało sprzyjający rozumieniu akcent. ale mimo, że ja na codzień po angielsku wcale nie gadam, jedyne co to coś czytam albo oglądam w internecie to nie było żadnych problemów.
w ogóle studniówka to strasznie dziwne wydarzenie, bo jak już odbębni się te wszystkie formalności to jak gdyby nic skaczesz sobie w tłumie do Grilla u Gawrona parę kroków od babki od matmy, a potem robią przejście w Careless whisper, więc tańczysz z przyjaciółką, bo obie nie macie miłości życia. albo tańczysz belgijkę, która nie mieści się na parkiecie. albo w przerwie od muzyki pijane stoliki obok postanawiają zagrać w chvja i mieć w głębokim poważaniu, że obok są rodzice i nauczyciele. albo iść do fotobudki z nauczycielami, a potem wstawiają to na stronę szkoły. i okazuje się, że najbardziej bujają te ludowe piosenki, typu czerwone korale albo muzyka z chłopów.
i muszę dodać, że dosłownie wszyscy wyglądali przepięknie. w mojej szkole jest od groma cichych, grzecznych dziewczynek w okularach, które się nie malują i niezbyt przejmują czy są ładne, albo typowych matfizów chodzących całe życie w dwóch bluzach. a dosłownie wszyscy, bez wyjątków, zrobili się ludźmi 10/10. aż miałam ochotę co drugiej osobie powiedzieć, że ślicznie wygląda, ale najpierw brakowało mi odwagi, a potem było za głośno. finalnie pochwaliłam tylko swoje dziewczyny i jedną gotkę w wyjątkowo ładnej sukience. zupełnie nie było też ludzi siedzących samych i podpierających ściany, mimo że mam w szkole od cholery inteowertyków.
generalnie nie przewidywałam, że może być aż tak dobrze. (musiałam się wam poekscytować, bo było tak fajnie, że zostałam do końca i pobiłam swój rekord idąc spać o 6 rano)
&macie mnie, ale bez twarzy cause why not
auroraborealis
milo wiedziec, ze fajnie sie bawilas <3
no i ogolnie przesliczna sukienka i slicznie wygladasz <3
Coffee_Queen
@ericius prettyyyyy