
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×




80Ramone
AUTOR•To już 2 lata♡♡
80Ramone
• AUTOR@Ajrisz.Pifko byś widział jak mi się tam oczy błyszczały XDD
Moonchaser
@80Ramone no wlasnie!
80Ramone
AUTOR•Jutro miną 2 lata od mojego pierwszego koncertu Zielonych, aż nie mogę w to uwierzyć…
Z okazji tej rocznicy oraz zbliżającej się rocznicy Wiednia, całe dnie spędzam w kricie i maluję "plakaty" do tych koncertów. Jeżeli znajdę jeszcze jakieś miejsce na ścianach, to je powieszę. I tak szukając zdjęć do tych plakatów, potem setlist, wyglądu miejsc, gdzie były te koncerty, znowu przypominają mi się jakieś szczegóły, które są kompletnie nieistotne, ale ja lubię pamiętać
I tak myślę sobie o dawnej sobie. O tym, że może nie jestem w niczym najlepsza, a moje ambicje zawsze będą większe niż moje możliwości. A jednak udaje mi się spełniać różne randomowe marzenia związane z GD. Wyczekiwanie na Saviors to proces, którego nigdy nie zapomnę. 2 koncerty, na których wyleczyli rany, o których chyba nawet nie wiedziałam, że mam. Nie nadążam z liczeniem, ile razy zauważyli któryś z moich rysunków. Wciąż pamiętam urodziny Mike'a w 2024, gdy dostał naprawdę masę fanartów, a udostępnił tylko jeden. Mój. Z dopiskiem nailed it. Siedziałam wtedy na balkonie i chyba cała okolica słyszała odgłosy euforii, które ze mnie wychodziły. Albo wtedy, gdy Billie dodał randomowe zdjęcie, pewnie z Anglii, ja z miłości od razu poleciałam je narysować jakimś mega prostym stylem, po czym ten sam Billie zobaczył ten rysunek i stwierdził, że jest tak fajny, że go udostępni. Zrobił mi 44k wyświetleń. Juz nie mówiąc o tym, co się działo, gdy udostępnili mi ten jeden rysunek na koncie GD. Dowiedziała się cała rodzina, pół szkoły i chyba wszystkie panie z okolicznych sklepików, mimo że żadna nawet nie wie, co to Green Day XD
Ale myślę też o tej małej sobie, samotnej piątoklasistce. Naprawdę chciałabym ją przytulić i powiedzieć, jak dużo się wydarzyło. Że usłyszałyśmy na żywo album, którego ona tak długo słucha, by poradzić sobie ze swoją własną Whatsername. Że ostatnio spotkałyśmy Whatsername i nie bolało. Że właściciel tego pięknego głosu ma jeszcze piękniejszy charakter i będzie naszym przewodnikiem po tym dziwnym świecie. I o tej piosence, która zmieniła nasze życie – że słyszałam ją na żywo, umiem ją grać na kilku instrumentach, że dzień przed koncertem (dokładnie 2 lata temu) po prostu siadłam do pianina gdzieś w Berlinie i zagrałam, chociaż było tam sporo ludzi, a ja ledwo widziałam nuty w telefonie. No i o tym, jak wielu cudownych ludzi poznałam właśnie przez Zielonych. Że nawet, jeśli mam chwile kryzysu, to jednak wiem, że nie jestem sama. Nigdy do końca nie wyszłam z tego koncertu. Wciąż kolejkuję z myślą, że każdy z nas jest ich największym fanem. Wciąż jestem tam z moim bestie i wydzieramy się do Bobby Sox. Wciąż jestem w szoku, że oni są prawdziwi
3 lata temu wciąż próbowałam pozbierać się po najtrudniejszym pół roku w moim życiu. 2 lata temu stałam w berlińskim Hard Rock Cafe i podziwiałam bas Mike'a i jeszcze nie docierało do mnie, że następnego dnia zobaczę i jego właściciela. Rok temu odliczałam dni do jeszcze jednego koncertu. I chociaż teraz nie dzieje się aż tyle, to wciąż kocham miśków każdego dnia trochę mocniej i już nie mogę doczekać się tego, co jeszcze wymyślą <3
80Ramone
• AUTOR@_L.A.Woman_ well, zawsze można mieć kilka. Ja mam wszystko zawalone GD i jakieś pojedyncze rzeczy z Queen i Ramones, ale czasem zastanawiam się, jak by to było mieć kurtkę z różnymi naszywkami, nie tylko Green Day XD
Mi się udało wybłagać gitarę na urodziny, obiecując tacie, że będę mu pożyczać.. przynajmniej jest jakiś cel tego zbierania
_..._
@80Ramone to super 🥹
80Ramone
AUTOR•Hej, przepraszam ale chyba muszę ventnąć :/
Ostatnio czuję się okropnie. Niby nie dzieje się nic złego – matury napisałam, najprawdopodobniej zdane, i to całkiem dobrze. Nie ma szkoły i ludzi, których nie lubiłam
A jednak czuję się okropnie sama ze sobą. Ciągle czuję się jakbym odstawała i była do tyłu. A najgorsze, że porównuję się nie do randomów z insta, tylko do moich przyjaciół/znajomych z liceum. Dalej nie zrobiłam nic w stronę prawka i coraz bardziej się boję. Nie mam potrzeby bycia w związku, ale coraz bardziej czuję, że jak tego nie zrobię, to nawet przyjaciele w końcu mnie zostawią, albo że tego nie zrobią i zawsze będę wkurzającą spamerką. I niby nie mam podstaw, żeby tak myśleć, ale już kilka razy też nie miałam, a jednak tak się stało. No i póki co nie idę do pracy, przez co również sama siebie męczę. Póki co nie mam takiej potrzeby – chcę tylko odpocząć, z kasą jest w porządku. Ale ciągle są te myśli, że jak nie pójdę teraz, to już nigdy nikt mnie nigdzie nie przyjmie. Nie wiem, czy tak serio będzie, czy po prostu babka z pp wyśmienicie wyprała mi mózg. Potrafiła docenić ambitnych (przyszłych szefów/lekarzy/prawników), a resztę mieszała z g*wnem. W liceum miałam to bezpieczne poczucie, że mam jeszcze czas. Teraz nawet nie czuję, że będzie okej
Już ponad miesiąc temu skończyłam liceum, zaraz będą 2 tygodnie od ostatnich matur, a ja czuję się coraz bardziej zmęczona. Nie mam już znajomych irl. Mam kilku przyjaciół, którzy są coraz bardziej zajęci. Nie sądziłam, że to powiem, ale brakuje mi tych kilku osób, z którymi może i nie miałam żadnej głębszej relacji, ale dało się pogadać o książkach i muzyce, na przerwie lub przed lekcjami
Pamiętam jak próbowałam ogarnąć swoje życie na pintereście. Zapisywałam jakieś rzeczy, które miały mi pomóc się odnaleźć, polubić, zrozumieć. Teraz mam ochotę to wszystko wywalić, bo chociaż wciąż się z nimi zgadzam, to jednak to wszystko ch0lernie mnie przytłacza. Tak samo jak pamięć w moim telefonie – wywaliłam dziś dobre 400 zdjęć, żeby ledwo móc odpalić spotify – te "straty" same się czymś uzupełniają
Nie wiem już co robić, nie ogarniam samej siebie, a w dodatku każdy z moich blkskich ma jakiś kryzys egzystencjalny, każdy inny i nienawidzę się za to, że nie potrafię pomóc żadnemu z nich
W dodatku ciągle śnią mi się matury
80Ramone
• AUTOR@ericius no właśnie, całe życie coś robiłam, nawet jeśli bezsensownego, a teraz nagle nikt nie ciśnie i od razu jest dziwnie xD przynajmniej można sobie dłużej poczytać
U mnie akurat robią, ale w sumie to i tak już nic nas nie będzie nigdy łączyć, chyba że z którąś z przyszłych lekarek się spotkam w gabinecie.. właśnie też się boję prawka, niby chcę robić, ale mam wrażenie, że nawet jeśli zdam, to i tak będę się bała i nic z tym nie zrobię
Hm, może jeszcze się uda coś z tymi relacjami, chociaż średnio to wygląda
<3
Moonchaser
@80Ramone but it's ok
80Ramone
AUTOR•Szczęśliwego pride month, zawsze bądźcie sobą <33
Legenda głosi, że widząc to zdjęcie słychać też mój pisk. W zeszłym roku miałam zaszczyt zobaczyć tak moją ulubioną bi ikonę♡
80Ramone
AUTOR•Siea, ogólnie to GD nie mają żadnej trasy, nic się nie dzieje, do świąt daleko i nie mam co robić, także wpadłam na świetny pomysł, żeby w tym roku wziąć udział w artfight, tak o (btw jak ktoś ma ten sam pomysł to piszcie, chętnie zaobserwuję :3)
No, niby mam jakieś ocki. Tyle że żadnej nigdy do końca nie skończyłam, tylko o jednej wiem mniej więcej sporo. Jednak wciąż nie wybrałam nawet ich narodowości, co jest dość istotne jak chodzi o imiona, bo wciąż nie wiem, czy dawać polskie, angielskie, czy stwierdzić że to nieistotne i dać co czuję (a z drugiej strony, jeśli po latach muszę przechrzcić moją Molly na Melisę to się w życiu nie przyzwyczaję) (no i jednak Polka a osoba mega zafascynowana Polską to 2 różne zjawiska..)
Anyway, właśnie oglądam jakieś tutoriale na yt, jak to przetrwać. Mam miesiąc na zrobienie jakiejś git karty postaci. Nie chcę zbytnio szaleć, bo pierwszy raz się w to będę bawić, ale mam gdzieś nadzieję, żeby ogarnąć moje 2 najlepiej rozbudowane ocki, a resztę ewentualnie w następnym roku dodać, o ile za rok będę miała czas na takie rzeczy. Troszkę mnie to wszystko przeraża, bo chociaż umiem angielski dość dobrze, to wciąż czuję się niepewnie gdy nie mogę se z boku włączyć tłumacza lub gdy muszę coś komuś konkretnie wyjaśnić. No ale zobaczymy, póki co siedzę na pintereście i szukam cech charakterystycznych tych ocek, żeby jakoś sensownie je połączyć
No i żeby było śmieszniej, no to chcę to rysować w digitalu (jakkolwiek to teraz nie zabrzmi – jak rysuję coś, co nie jest GD to czuję się, jakbym marnowała kartki, może nie licząc jednego szkicownika kupionego właśnie na te inne rysunki, ale dziwnie się w nim czuję, jak nie u siebie). I niby w ibis paincie szaleję od dawna, ale tablet mam od 3 miesięcy, wciąż uczę się krity, bo innych programów albo nie rozumiem, albo są płatne, albo mają mało opcji. Nie umiem cieniować na kartce, a w digitalu ten problem jest jeszcze większy. Wiecie, na kartce markery się zleją i jakoś to wygląda, a w digitalu nawet nie mam wyobraźni, co ja chcę osiągnąć..
Well, zobaczymy, może w ten miesiąc uda mi się jakkolwiek nadgonić rzeczy, które miałam zrobić kilka lat temu XD
ericius
@80Ramone co to artfight? bo nigdy o tym nie słyszalam, a wsumie teraz jestem wolnym człowiekiem i zamęcza mnie potrzeba tworzenia ostatnio
80Ramone
• AUTOR@ericius na poczatku się rysuje swoje oc (max 100 xD) z dowolnego uniwerum lub jakieś luźne i potem przez cały lipiec można "atakować", czyli rysować czyjeś. No i też są zemsty, czyli jak ktoś narysuje Twoją ockę to możesz od razu przejść do rysowania ocki tej osoby. Potem w sierpniu/wrześniu się liczy punkty za te ataki (bo jest się w 1 z 2 drużyn)
W sumie sama się tego uczę, ale tyle zrozumiałam