Z kim z Harry’ego Pottera weźmiesz ślub? #1

Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.
Zauważyłeś literówkę, błąd ortograficzny lub stylistyczny? Napisz do nas.
Sprawdź najnowsze posty na Instagramie! @samequizy

Komentarze sameQuizy: 294

mrskirkland

mrskirkland

Remus 💙
Świetne, lecę do następnej części

Odpowiedz
1
mrskirkland

mrskirkland

Dopiero ogarnęłam, że następna część to inne postacie

Odpowiedz
1
edyta92

edyta92

•  AUTOR

@mrskirkland hyhy.. no tak. 😊

Odpowiedz
mrskirkland

mrskirkland

@edyta92 nie robię ci spamu? XD

Odpowiedz
MrsMarauder

MrsMarauder

Z Jamesem 💕
Szczerze, to się wzruszyłam ❤

Odpowiedz
1
edyta92

edyta92

•  AUTOR

@Maiden_Malfoy a to bardzo mnie to cieszy

Odpowiedz
1
niesmialek320

niesmialek320

Remus I live you ♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️

Odpowiedz
1
Roni_13

Roni_13

Remus 😍

Odpowiedz
1

Wiki99

Tom❤❤❤❤ Bosz dużo osób go nie lubi za jego dosyć specyficzny charakter, ale moim zdaniem jest jednym z najleprzych chłopaków❤❤❤🥰🥰🥰💋💋😍😘😘😘

Odpowiedz
1
edyta92

edyta92

•  AUTOR

@Wiki99 tez tak mysle

Odpowiedz
Malgosian3

Malgosian3

Draco❤️❤️

Odpowiedz
1
Nesta_Hero-Potter

Nesta_Hero-Potter

Z Twoich oczu płynęły łzy kiedy Harry wsuwał Ci na palec ślubną obrączkę, a już po chwili trzymał Cię w swoich ramionach i całował czule. – Kocham cię najmilsza. Uśmiechnęłaś się, a chłopak starł z Twoich policzków słone łzy. Wychodząc z kościoła zostaliście obsypani płatkami kwiatów i pieniędzmi. Przytuliłaś się do ramienia chłopaka, kiedy goście przestali was posypywać uniosłaś głowę i uśmiechnęłaś się szeroko. Goście zaczęli krzyczeć wam „gorzko’, a Harry zareagował momentalnie, wziął Cię w ramiona i ceremonialnie Cię pocałował. Pomimo niewielkiej ceremonii, którą zaplanowaliście ludzi było sporo, wśród gości byli najlepsi przyjaciele Twojego męża i ich rodziny, wasi przyjaciele ze szkoły i część Twojej rodziny. – I co teraz? – spytałaś kiedy wsiedliście do waszego samochodu, które wynajęliście na ten dzień. – A co ma być, porywam cię. Uniosłaś brwi uśmiechając się szeroko. – Gdzie? – Spytałaś nie mogąc się w końcu doczekać jakiś konkretnych informacji. Harry postanowił samemu wszystko zaplanować, chciał Ci zrobić niemałą niespodziankę tego całego dnia, początkowo ten pomysł Ci się nie spodobał, lecz z chłopakiem uzgodniliście, że jeśli się zawiedziesz to w pierwszą rocznicę będziesz mogła powtórzyć wesele i zrobić je całkowicie po swojemu, ten pomysł Cię uspokoił i postanowiłaś przystać na propozycję Harry’ego. Gdy tylko mężczyzna przeniósł Cię przez próg waszej sali oniemiałaś z zachwytu. Wszystko było zachwycające, a w dodatku współgrało z kolorem przewodnim, na którym Ci zależało. Długo patrzyłaś na wnętrze wciąż obejmując chłopaka za szyję. – I jak podoba ci się? – spytał, a Ty w końcu odzyskałaś jasność umysłu. – YHYM… I to bardzo – stwierdziłaś i powoli zsunęłaś się z ramion chłopaka dotykając w końcu ziemi. – Sam to przygotowałeś Harry? Chłopak puścił Ci oczko i uśmiechnął się wesoło. – Nie mógłbym cię skłamać moja żono, trochę pomogła mi Hermiona, powiedziała na co powinienem zwrócić uwagę i czego kobiety oczekują w tym dniu. Chciałbym byś była zawsze ze mną szczęśliwa i byś nigdy nie wychodziła z zachwytu, ale takiego dobrego. – chłopak ponownie się uśmiechnął, a Ty pocałowałaś go delikatnie szepcąc – Jestem zauroczona tym miejscem i tym ile starań w to włożyłeś. Kocham cię Harry. Cały wieczór i później noc spędziłaś w cudownej atmosferze, mężczyzna przygotował wszystko idealnie, momentami zastanawiałaś się czy Tobie udało by się osiągnąć tak powalający efekt. Gdy już myślałaś, że wesele dobiegło końca, a ostatni goście się rozeszli Harry coś jeszcze dla Ciebie zaplanował, gdy tylko zmęczona usiadłaś na krześle mężczyzna wyciągnął różdżkę i machnął nią w nicość, a na ścianie zaczęło się coś pokazywać. Wasze zdjęcia zmieniały się i układały chronologicznie, tworząc na ścianie kształt wielkiego serca. Gdy pokaz się zakończył, a serce nadal pozostawało widoczne na ścianie, Harry poruszył ponownie różdżką, a pod zdjęciami pojawił się napis „Mojej najwspanialszej żonie w podziękowaniu, że każdego dnia mogę przy tobie być.” Uśmiechnęłaś się i zerwałaś z krzesła rzucając się na szyję chłopaka, on od razu Cię objął i odgarnął pojedyncze kosmyki z Twojej twarzy. – kocham to. – To dobrze, bo ja kocham ciebie. Przygryzłaś lekko wargę i uniosłaś głowę, chciałaś podziękować mężowi za ten dzień, lecz nim wasze usta spotkały się ze sobą, chłopka ostatni raz uniósł różdżkę, a z sufitu zaczęły spadać na was białe piórka. – Przepiękne. – szepnęłaś, a Harry uśmiechnął się i połączył wasze usta w wspólny pocałunek. Podziel się wynikiem w komentarzu!

💓💓💓💓

Odpowiedz
1
Marta_Potter

Marta_Potter

Z Harrym

Odpowiedz
1

paulawwra

Z Harrym

Odpowiedz
1
AmelaKakao

AmelaKakao

Z Draco
Małe dzwonki, grały dla was, gdy szłaś po miękkiej trawie w stronę swojego męża. Nim ujęłaś jego dłoń delikatnie się do siebie uśmiechnęliście.
– Masz dość? – chłopak szepnął Ci na ucho, gdy tylko zamknął Cię w swoich ramionach.
– Jak diabli, ale sam wiesz czego.
Draco odgiął się by spojrzeć w Twoje oczy. – ich mam dosyć, chcę być już tylko z tobą.
Blondyn zaśmiał się i zakręcił Tobą łapiąc Cię ponownie w ramionach lecz tym razem tuląc do swojej klatki piersiowej Twoje plecy. Jego wargi wylądowały przy Twoim uchu.
– Będziemy mieć dla siebie wieczność, jeszcze zdążysz się mną znudzić.
Pokręciłaś przecząco głową, lecz nie było to zauważalne, bo mężczyzna prowadził Cię w rytm coraz szybszej muzyki granej przez dzwonki. Na parkiecie byliście tylko wy, to był wasz pierwszy taniec, wesele jeszcze się na dobre nie zaczęło, a Ty już nie miałaś na nie ochoty, a jedyne o czym marzyłaś to wymknąć się gdzieś z Draco i by nikt na was choć przez chwilę nie patrzył, nie gratulował i nie zadawał męczących pytań, choć bawiło Cię, jak Draco zwinnie próbował się wymigać od odpowiedzi ile chcemy mieć dzieci i kiedy w końcu pojawi się pierwszy Malfoy Jr.
W końcu muzyka zwolniła, a Ty znów wylądowałaś w umięśnionych ramionach chłopaka.
– Nie znudzisz mi się, wiesz to Malfoy, oboje jesteśmy zbyt skomplikowani by nudzić się sobą.
Draco odpowiedział Ci uśmiechem, ale dobrze wiedziałaś co ten uśmiech oznacza, chłopak myślał tak samo jak Ty.
Pod koniec waszego tańca w końcu dołączyli i inni, a wasza piosenka gładko przeszła w rytm piosenki granej przez zespół, który wynajęliście na ten dzień.
Rozmawiałaś właśnie z matką Draco, kiedy chłopak podszedł do Ciebie i położył dłonie na Twoich biodrach przysuwając do siebie Twoje ciało.
– Matko pozwolisz, że porwę swoją żonę, chcę jej coś podarować.
– Oczywiście. – Narcyza uśmiechnęła się i odeszła z gracją, której brakowało innym kobietom na sali.
Wyszliście razem z namiotu, który wyczarowany został nad wodą gdzie odbywało się wasze wesele i ślub.
– Gdzie idziemy? – spytałaś, jak zwykle nie mogąc się powstrzymać.
– Nic z tego, nie po to tyle się namęczyłem by to utrzymać w tajemnicy by ci to teraz wygadać.
Draco wsunął sobie Twoją dłoń pod ramię i weszliście na zamarznięte jezioro.
– Czy chcesz mnie utopić? Wiesz, że nie pływam najlepiej w wodzie, która będzie miała z 0 stopni.
Blondyn przewrócił gałkami ocznymi, a Ty widząc to uśmiechnęłaś się, lubiłaś go czasem zirytować, tak samo jak on lubił irytować Ciebie, w dodatku dzisiejszego dnia triumfowałaś.
– Trzymaj się. – po tych słowach chłopak się teleportował, a z nim i Ty.
Zacisnęłaś dłoń na przedramieniu chłopaka w momencie kiedy wylądowaliście.
– Gdzie jesteśmy?
Draco nic nie mówił, a Ty w słabym świetle próbowałaś rozpoznać miejsce, w którym się znaleźliście.
– Chyba nie przyszliśmy w dniu naszego ślubu do kogoś w odwiedziny? – spytałaś z rozbawieniem, Draco zaprzeczył Ci głową i zaświecił swoją różdżkę, w końcu zaczynając mówić.
– Długo zastanawiałem się co ci powinienem podarować, pamiętam co mówiłaś o wymarzonym domu nad morzem.
Odwróciłaś się i spojrzałaś na dom, który stał w półmroku na jednej ze skalnych półek.
Cichy zachwyt wydobył się z Twoich ust, a chłopak objął Cię mocno.
– Kocham cię i chciałbym ci podarować cały świat, ale póki co daje ci siebie i ten dom byś mogła pokierować naszym światem, jak tylko chcesz.
Uśmiechnęłaś się szczerze i odwróciłaś głowę by pocałować chłopaka.
– Pokazujesz mi to teraz i w tym momencie jeszcze mocniej nie chce mi się wracać na przyjęcie.
– Spokojnie o to także zadbałem, moi rodzice byli wtajemniczeni, miałem przeczucie, że nie będziesz miała ochoty na dzielenie się naszym szczęściem z tyloma osobami dlatego jesteśmy tu teraz tylko my.
Chłopak wziął Cię na ręce i zaczął iść w stronę frontowych drzwi, przez które Cię przeniósł. – Witaj w domu żono

Odpowiedz
1

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej