(…) – Nie cofniesz czasu – szepnął nagle cichy, melodyjny głos zza moich pleców. Najeżyłe grzbiet i błyskawicznie obróciłem się z wysuniętymi pazurami. Moje serce zamarło. (…)
(…) – Nie cofniesz czasu – szepnął nagle cichy, melodyjny głos zza moich pleców. Najeżyłe grzbiet i błyskawicznie obróciłem się z wysuniętymi pazurami. Moje serce zamarło. (…)