— Skup się — powiedział mentor. Uczennica pokiwała głową. Mroźny Pazur zaczął się skradać w stronę krzewu, od którego czuć było myszą.
— Skup się — powiedział mentor. Uczennica pokiwała głową. Mroźny Pazur zaczął się skradać w stronę krzewu, od którego czuć było myszą.
Kotka siedziała na skale. Było południe i światło słońca ogrzewało jej grube futro. Trwała pora zielonych liści, zwierzyny nie brakowało, wszystko było wręcz idealne.
„Wanilia siedziała w swoim posłaniu. Jej kremowo rude futro świeciło się w strużce światła pochodzącej od okna. Wstała i wyszła z wygodnego legowiska idąc w stronę jedzenia.”