– Oh, dobrze wiesz, jak jest… Od kiedy odeszłaś, wiele się tutaj zmieniło. Są… – zawahał się. – Jakby to powiedzieć? – mruknął do siebie pod nosem. – Nowe zasady. Są ci lepsi i ci gorsi.

– Jeżeli kiedykolwiek dłużej wahałaś się nad wyborem między nimi dwoma, oznacza to, że już dawno nie kochasz pierwszego. To okropne. Tak, jak ty.
Bo nieumiejętnie kradnąc jej telefon, ukradł coś jeszcze.








