
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×










ericius
AUTOR•🍂 JESIENNA NOMINKA 🍂
Nominowałx mnie @Lokiswife thanks <3
Autor: @Mangoz0
🍁 Co najbardziej lubisz w jesieni?
★ to że legalnie można dodawać do wszystkiego tony cynamonu i nie patrzą na ciebie jak na dziwaka. kocham korzenne przyprawy
🍁 Co uważasz za najbardziej ikoniczny symbol tej pory roku?
★ liście
🍁 Czy kupujesz jesienne ozdoby do pokoju, żeby dodać uroku?
★nie, za bardzo mam na to pokój zagracony i za bardzo lubię te rzeczy, rzeby je chować na parę miesięcy
🍁 Bułeczki cynamonowe czy szarlotka?
★ cynamonki
🍁 Andrzejki czy Halloween?
★ żadnego specjalnie nie obchodzę także nie wiem sama. chociaż ostatnio kinda mi się zachciało iść na jakąś imprezę haloweenową, tylko po to, żeby przebrać się za Wednesday albo Morticię, a najlepiej to w matchingu z kimś i iść jako rodzeństwo Addams, albo rodzice, albo matka i córka albo w ogóle cała rodzina. ale nikt z moich znajomych nie robi takich rzeczy, także trochę nia mam okazji.
🍁 Gorąca czekolada czy jesienna herbatka?
★ herbatka
🍁 Wolisz wieczorne maratony filmowe pod kocem czy spacery po lesie?
★ oba są fajne, ale prędzej zrobię to pierwsze
🍁 Jaka jest Twoja idealna jesienna pogoda?
★ tak z 17 stopni i słoneczko. chociaż deszcz albo chmurki też są fajne, byle nie za zimno. jak można wyjśc w kurtce skórzanej albo płaszcu to jest to dobra pogoda
Nominuj tyle osób, ile jest liter w słowie JESIEŃ!
J @litruwa
E @melliem
S @80Ramone
I @irritatior
E @ i już nie wiem
Ń @ kradnijcie sobie
Mangoz0
@ericius Dzięki za zrobienie 💙
ericius
AUTOR•zbierania kasztanów odhaczone. w prawidzie nie w miejscu, gdzie od paru lat zaglądam, ale są.
litruwa
@ericius jo
ink.and.scars
@ericius ♥
ericius
AUTOR•byłam dziś w mojej podstawówce, a w zasadzie odwiedzić dwie moje ulubione nauczycielki. wychowawczyni poszła po mojej klasie na emeryturę, inni, cóż, nie miałabym z nimi o czym rozmawiać, a uczniowie to już dla mnie obce dzieci, ewentualnie młodsze rodzeństwo osób, z którymi zdarzało mi się rozmawiać.
zadzwonił dzwonek, dzieciaki coś długo nie wychodziły, więc zapukałam, mówię ładnie „dzień dobry”, a moja była anglistka patrzy skonfundowana. powiedziałam, że przyszłam w odwiedziny, a ona nie mniej zdzwiona pyta się kim ja jestem, bo niestety nie poznaje. trochę smutno mi się zrobiło, niby minęły 4 lata, a ja zrobiłam się wizualnie mroczniejsza i mniej grzeczna to jednak z twarzy wyglądam identycznie. przedstawiłam się więc, a wtedy atmosfera zmieniła się o 180 stopni, dawno się na mój widok nikt tak nie ucieszył, przysięgam. nawet mnie przytuliła. porozmawiałam sobie z nią, jak to nauczyciele rozmawiają z absolwentami, jak matura, gdzie na studia, a że miała prywatnego ucznia, co chodził do mojego liceum i tak dalej. nasłodziła mi jak nie wiem, że nadal mnie w tej szkole wspominają, bo przez te 4 lata nikt nie miał olimpiady i w ogóle mało kto idzie do szkoły średniej gdzieś poza nasz powiat. trochę temu wszystkiemu nie dowierzałam, bo w swoim „dobrym” liceum byłam zwykłą szarą masą i wiecznie czułam się niewystarczająca. dziwaczne słyszeć, że ktoś tak w ogóle uważa. chociaż właściwie najbardziej doceniłam to, że potraktowała mnie mimo tego wszystkiego zwyczajnie po ludzku, nie jak chodzące wyniki z matury i „dobre” studia. zapytała też o życie prywatne, a gdzieś pod koniec, czy jestem szczęśliwa. cholernie dziwi takie pytanie, ludzie zawsze kończą na tym jaką mam średnią, jak matura, czy jestem zadowolona ze szkoły i gdzie się dostałam dalej. na koniec jeszcze powiedziała dzieciom, które przyszły na lekcję, że to jedyna absolwentka z olimpiadą z matematyki z tej szkoły, od przyszłego tygodnia studentka medycyny. mentalne, bo moje oczy bardzo oszczędzają wodę, łzy wzruszenia. nie cierpię słuchać takich rzeczy o sobie, bo włącza mi się syndrom oszusta, ale z drugiej strony to było cholernie przemiłe, że chciała im to powiedzieć. i sobie poszłam, żeby jej nie przeszkadzać w lekcji.
cel numer dwa, pani od matmy. tej kobiecie zawdzięczam połowę moich sukcesów życiowych i do tej pory to nazwisko kojarzy mi się z nią w pierwszej kolejności, mimo że nosi je też moja dobra koleżanka z liceum, z którą nieraz siedziałam w ławce. miała akurat okienko, więc przesiedziałam z nią całą lekcję w jej sali. z nią to właściwie typowa rozmowa około edukacji, wszystko co w jakiś sposób łączy się ze szkołą albo matematyką. trochę też porozmawiałyśmy, co robią ludzie z mojego rocznika z podstawówki, opowiadała coś o swojej rodzinie, a ja jej opowiedziałam o moim besti 15letnim matfizku, jak to z nim casualowo robiłam o 21 fajne zadania w internacie albo jak mi zazdrościł po tym jak mu powiedziałam jaką miała cudowną matematyczkę w podstawówce. w ogóle jej nagadałam jaką jest świetną nauczycielką i jak dużo jej zawdzięczam. cóż, właściwy człowiek na właściwym miejscu robi coś, co lubi i w czym jest dobry. na koniec ona też była przemiła, życzyła mi wszystkiego, co najlepsze i w ogóle była przekochana.
żeby to podsumować jakoś, napiszę, że cholernie dziwne uczucie wrócić do miejsca, gdzie pamiętają cię jako nieśmiałą dziewczynkę z dobrymi ocenami. mam teraz poczucie, że to wszystko jest już lata świetlne za mną, istotne jak zeszłoroczny śnieg i na dłuższą metę to nic wielkiego. mam też wrażenie, że strasznie sobie schlebiam pisząc tu te słowa, nawet jeśli powtarzam tylko to, co usłyszałam od tych osób. jeżeli ma z tej histori pozostać jakieś meritum to niech będzie to jak cudowne i miłe są pani D i A oraz miło było je widzieć, a moja osoba niech będzie tylko zadowolonym tłem.
auroraborealis
@ericius szczerze, miałam kiedyś pomysł żeby wybrać się do mojej anglistki, która pomogła mi jakoś przetrwać ostatni rok podstawówki, ale ten pomysł upadł jak przypomniałam sobie, że w tej szkole jestem strasznie niemile widziana. także fajnie, że mogłaś odwiedzić te nauczycielki <3
irritator
@ericius mi niby od podstawówki minął tylko rok, ale nawet jak odwiedzałam ją po jednym semestrze na oko to miałam podobne odczucia, w sensie siedzę sobie w tym moim liceum, nie za bardzo cokolwiek robię, wszystko tak jakoś jest i tyle, a ci nauczyciele tak mnie wspominają i w ogóle, że mi tak super idzie itd. :((, ja większość moich nauczycieli z podstawówki wspominam co najmniej bardzo dobrze, więc do odwiedzenia miałam ich trochę, ale spotkania prawie dokładne jak ty to opisujesz u siebie XD, tylko pani od fizyki mnie z siostrą pomyliła. no cóż, ona ma 80 lat i ledwo widzi, a ja z siostrą wyglądamy jak bliźniaczki gdy ona wyprostuje, nie można jej winić
ericius
AUTOR•ta nowa „Lalka” to jest jakiś kiepski fanfik, typu „zróbmy wszystko na odwrót”. wdym, że Rzecki ma romans z Marianną, Zasławska jest starą konserwatywną jędzą, Łęcka pali zioło z Wąsowską 😭
może napiszę tu jeszcze merytoryczną recenzję, ale jak zobaczyłam to ostatnie to już nie wytrzymałam i musiałam wylać swoją frustrację
ink.and.scars
@ericius fr
80Ramone
@ericius to zioło chciałabym zobaczyć xDD obecnie moja przyjaciółka ogląda, powiedziała że jak będzie się z czego pośmiać to mi puści, także czekam cierpliwie
ericius
AUTOR•jakoś dawno nie robiłam makijażu, więc oczy, które sobie właśnie zrobiłam. idę do lekarza xd, ale mi się zachciało. także reminder, że makijaż jest po to, żeby fajniej wyglądać, dlatego, że akurat ma się ochotę, a nie to coś obligatoryjnego, żeby jako kobieta wyjść z domu. jakby wam nikt nigdy tego nie powiedział.
(chciałabym umieć robić aesthetic zdjęcia swojego oka, bo nieraz tu chciałam coś pokazać, ale wyglądało do bani i jakoś inaczej)
persis-tence
@ericius jezu chryste, bardziej pro niż mój na studniówce. śliczne cienie, ale ważniejsze, że mądrze powiedziane
ericius
• AUTOR@persis-tence dzięki 🫶