Patryk

ericius

Patryk

ericius

imię: jul

miasto: gdzieś pomiędzy

www: spotify.com

o mnie: przeczytaj

1013

O mnie

just a sad girl listening to the smiths
🥀🐈‍⬛🫀
trochę jestem jeżem i wiedźmą
lubię gotycką i punkową muzykę, ale w sumie większość bardziej rokowych rzeczy przejdzie; sztukę, zarówno konsumować jak i tworzyć; naukę; podcasty kryminalne; kawę i herbatę; gry... Czytaj dalej

Ostatni wpis

ericius

ericius

strasznie staro się dziś poczułam. miałam maturę próbną z biologii, sklejka ze star... Czytaj dalej
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury, jesteś gościem :)

*Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×

Zaloguj się, aby dodać nowy wpis.

Ostatni wpis autora: Wyświetl wpisy autora
ericius

ericius

AUTOR•  

strasznie staro się dziś poczułam.
miałam maturę próbną z biologii, sklejka ze starych zadań niestety. mam jakieś dziwne szczęście, że na tego typu maturach trafia mi się zadanie, które robiłam dosłownie dzień wcześnie. jak ktoś też pisał biologię, to dajcie znać jak wrażenia. osobiście uważam, że było podejrzanie łatwe, zbyt przyjemnie i wyszłam z poczuciem, że świetnie się bawiłam.
potem wszystkie moje przyjaciółki się zerwały, więc zostałam sama. chyba będę skazana na to coraz częściej, bo mają ambicje na minimalną frekwencję przez resztę roku. od czasu do czasu posiedzieć samemu nie jest takie złe, ale wolałabym nie spędzać w ten sposób całych dni.
mieliśmy dziś ostatnią historię. graliśmy w mafię, a potem nauczycielka podziękowała nam za współpracę, życzyła powodzenia i kazała do siebie wpadać. moja szanowna klasa, która przez całe liceum w większości miała ją w głębokim poważaniu, przeprosiła, że tyle gadali i zebrało się im na przytulanie. uroczo, ale trochę źle to wygląda zważywszy na to, że nieraz kompletnie ją zagłuszali, że z drugiej ławki nie było jej słychać, siedzieli tyłem, robili wszystko tylko nie historię i prosić ich musiała, żeby łaskawie zrobili plakat o który prosi, przeczytali stronę tekstu czy odpowiedzieli cokolwiek na jej pytanie. średnio na co drugiej lekcji było mi jej szkoda, bo do jedna z najsympatyczniejszych nauczycielek jakie miałam i widać było, że lubi swój przedmiot i się stara.
przez to wszystko do mnie mocno dotarło, że coraz bliżej końca, coraz więcej dni będzie miało atmosferę ostatniego dnia przed świętami, feriami czy czymkolwiek w tym stylu. a dopiero co zdążyłam się przyzwyczaić do liceum znaleźć fajnych ludzi i poczuć się względnie dobrze, już nie obco. trochę podziwiam piętnastoletnią siebie za to, że sobie poradziła jakoś gdy znalazła się sama w mieście, które ledwo znała i wcale nie aż tak bardzo łaskawym otoczeniu. wiem, podtapiam się ostatnio w nostalgii.
do tego dostałam wczoraj jakiegoś przypływu weny i wróciłam do opowiadania, którego cztery miesiące temu napisałam parę akapitów, a potem zapisałam i nie otwierałam pliku. zaczynam zaraz ferie, więc możliwe, że w przyszłym tygodniu będzie.
dużo siły wam życzę, bo ta zima strasznie męczy. dbajcie o siebie i swoich bliskich też
miłego <3

Odpowiedz
9
sonus

sonus

też mnie ostatnio zaczęła zalewać nostalgia, ciekawe uczucie

Odpowiedz
1
Wszystkie wpisy:
ericius

ericius

AUTOR•  

hej,
wczoraj wrzuciłam spontanicznie napisany wiersz. jeśli ktoś nie widział to zachęcam do przeczytania: https://samequizy.pl/ludzie-i-maszyny/
również robię obiecany update swetra. skończyłam w mniej więcej w dwa tygodnie, co jest zdecydowanie moim swetrowym rekordem. czy powinnam się uczyć do matury? jak najbardziej. czy podczas bycia w klasie maturalnej przewaliłam ze 60 godzin na zrobienie dwóch swetrów na szydełku i z kilkanaście na inne rzeczy? również tak. ale chyba potrzebowałam tego, przynajmniej części tego czasu dla równowagi psychicznej.
miłego <3

Odpowiedz
11
sonus

sonus

piękny!

Odpowiedz
1
auroraborealis

auroraborealis

jaki przesliczny <3
gdybym tylko konczyla swoje swetry…. (zaczelam 3 miesiace temu i nie zrobilam nawet do konca panelu z przodu)

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (3)
Coffee_Queen

Coffee_Queen

dzięki za obs! 🤍

Odpowiedz
1
ericius

ericius

AUTOR•  

📆[Nominka: Wielkie Podsumowanie Roku!]📆
Nominował/a mnie: @sonus
📌Autor: @med
1. Jaki był dla Ciebie ten rok w jednym słowie?

📎 wykańczający

2. Twoje największe osiągnięcie w 2025 roku?

📎 przestałam się bać ludzi 

3. Piosenka, która była Twoim „hymnem” tego roku?

📎 „Kotów kat ma oczy zielone” idealnie pasuje do tego roku

4. Najlepszy film/serial, który obejrzałxś w 2025?

📎 „the end of the fucking world” zrobiłam rewatch, a z nowości, że tak powiem to może „nosferatu” albo „substancja”

5. Ulubione wspomnienie z wakacji?

📎 wypad nad zalew niedługo po tym jak moja kuzynka zdała prawko, albo nocowanie u mojej przyjaciółki, albo wieczór jak jeden typek robił nam po korytarzu przejażdżki swoim chodzikiem jak byłam na rehabilitacji

6. Czego najbardziej żałujesz lub za czym będziesz tęsknić?

📎 takiej jednej relacji, która jest „tęsknię” i „żałuję” jednocześnie

7. Czy zrealizowałxś swoje postanowienia noworoczne?

📎 nie miałam żadnych

8. Jakie jest Twoje główne postanowienie na nadchodzący rok 2026?

📎 nie lubię postanowień noworocznych, ale tak luźno sobie postanowiłam, że zrocię sobie mięśnie na brzuchu i wypadałaby w końcu to prawo jazdy skończyć (nie polecam tego tak rozwlekać, z pewnych względów mam jazdy tylko w weekendy, nawet nie wszytskie i to jest jakaś masakra)

9. Osoba, która najbardziej Cię wspierała w tym roku?

📎 moje kochane przyjaciółki A i G, moja mama, do tego jeszcze N, M, A, E i B dużo dały i tu było też trochę wspierających ludzi ludzi, szczególnie jestem wdzięczna @80Ramone @auroraborealis i @RunWIldRunFree
10. Najlepsza rzecz, jaką kupiłxś w tym roku?

📎 może martensy na platformie

11. Jakie było Twoje największe zaskoczenie (pozytywne lub negatywne) w tym roku?

📎 „teraz to mnie już nic nie zdziwi” mówiłam sobie jakieś milion razy, a potem to wszystko i tak szlag trafiał. może stwierdzenie „skoro tak długo w tym siedziała to chyba się jej to podobało” w odpowiedzi na to, że ktoś był zmanipulowany i oszukiwany. a pozytywnie to chyba, że pewna moja znajoma, z którą totalnie nie spodziewałam się dogadać jednak, nadaje na podobnych falach co ja i ogólnie, mimo że na pierwszy rzut oka jest typowym złym towarzystwem, to okazała się być bardzo w porządku.

12. Jakie było miejsce, które odwiedziłxś i najbardziej Cię zachwyciło?

📎 zdecydowanie czarny staw gąsiennicowy

13. Jakiego artysty najczęściej słuchałxś na Spotify?

📎 the smiths

14. Jaka jest nowa umiejętność, której nauczyłxś się w tym roku?

📎 small talk (no w miarę, w każdym razie czasem nawet mam z własnej woli ochotę zagadać do kogoś, kogo nawet jakoś super nie znam i nie lubię)

15. Jakie jest najlepsze jedzenie, jakiego próbowałxś w 2025?

📎 jejku nie wiem, dużo świetnych rzeczy jadłam, dostałam w tym roku obsesji na punkcie półkruchych rogalików z dżemem, ale poza tym to jadłam też bardzo dobrą francuską tartę z jabłkami robioną przez moją przyjaciółkę, makaron ze szpinakiem i cynamonki by koleżanka zza ściany i moja siostra robiła kilka świetnych makaronów

16. Ile nowych osób poznałxś, które zostały w Twoim życiu?

📎 ze trzy? było też trochę wakacyjnych znajomości, ale tegoroczne szlag trafił i nawet grupy nie zrobiliśmy na messengerze, jeszcze w sumie dwie, które znałam wcześniej, a teraz przestały być postaciami epizodycznymi

17. Czy zmieniłxś coś w swoim wyglądzie (fryzura, styl)?

📎 zrobiłam sobie dwa kolczyki, ale jednego po paru dniach wyjęłam, bo mama mnie ochrzaniła

18. Największa trudność, którą udało Ci się pokonać?

📎 nie wiem, sporo tego było

19. Gra lub aplikacja, która wciągnęła Cię najbardziej podczas tego roku?

📎 chyba instagram, muszę rzucić codzienne oglądanie reelsów

20. Jaki był najlepszy prezent, jaki komuś dałxś lub dostałxś?

📎 dałam to chyba handmade sweter, a dostałam to na 18 urodziny koszulkę the smiths, naszyjnik, błyszczyk i zajebistą dowaloną, personalizowaną handmade kartkę

21. Czy rok 2025 był lepszy czy gorszy od 2024?

📎 gorszy

22. Za co jesteś najbardziej wdzięcznx w tym roku?

📎za wszystkich wspaniałych ludzi, którzy poświęcali dla mnie czas i byli mili

23. Gdybyś mógłx cofnąć czas do 1 stycznia 2025, zrobiłxbyś to?

📎 wolałaby mieć kolonoskopię co tydzień niż przeżyć ten rok jeszcze raz

24. Spodziewasz się, że 2026 będzie lepszy czy gorszy od 2025?

📎 lepszy mam nadzieję, chociaż znając życie będzie dużo tak różnych przeżyć, że aż ciężko ocienić

25. Jaki jest Twój ulubiony okres czasu w 2025?

📎 końcówka października/początek listopada
📌
Nominuj kolejne osoby, aby one też mogły wypełnić nominke podsumowującą rok 2025! 📌
R
O
K
2
0
2
5

Odpowiedz
6
auroraborealis

auroraborealis

@ericius <3
też miałam rzadko jazdy, przynajmniej przez pierwsze 2 miesiące, i bardzo się to odbiło na mojej jeździe, bo wszystkiego uczyłam się od nowa i od nowa, i już teraz dołożyłam do kursu ponad 1000zł :(
o, jak ja uwielbiam jak ludzie twierdzą, że komuś się coś musiało podobać, więc siedzi np. w toksycznym związku albo miejscu pracy. chyba nie ma nic gorszego niż ocenianie w ten sposób, kiedy prawda leży w ogóle gdzie indziej, ale wygodniej jest stwierdzić, że ktoś lubił manipulowanie sobą i oszukiwanie, niż przyznać, że nie zareagowało się na taką sytuację i nie pomogło się tej osobie.
matko, czarny staw gąsienicowy to jedno z moich ulubionych miejsc po polskiej stronie tatr, ale głównie zimą, bo latem strasznie duże tłumy.
no i zgodzę się, kolonoskopia co tydzień brzmi lepiej niż 2025

Odpowiedz
1
80Ramone

80Ramone

@ericius te rogaliki z dżemem są wspaniałe, moja babcia czasem robi i muszę się bardzo pilnować żeby wszystkiego nie zeżreć
Powodzenia w tym roku, oby był lepszy <3

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (2)
ericius

ericius

AUTOR•  

postanowiłam, że wrócę do mojej pierwotnej nazwy. cały czas jakoś się mnie trzyma, mimo że przez ostatni rok miałam to dwa inne pseudonimy. ericius jest chyba jednak najlepsze i najbardzie się z nim utożsamiam.
dziś dałam sobie dzień na nicnierobienie, więc odkąd wstałam głównie coś oglądam albo słucham i szydełkuję. wpadłam ostatnio w strasznyzachwyt nad whimsigoth, więc wymyśliłam sobie czarny kardigan w gwiazdki. na dole wrzucę, co tam przez ostatnie dni nadłubałam. muszę jeszcze skwadratować resztę gwiazdek i skleić to wszystko do kupy.
niedawno przypomniało mi się o istnieniu stanowo, więc w kółko słucham, głównie podcastów kryminalnych, ale dziś padło na streszczenia zmierzchu. do tego skończyłam oglądać drugi sezon Wednesday i mam parę przemyśleń. jak ktoś nie chce spojlerów to niech nie czyta reszty tekstu.
– pierwsze dwa odcinki mnie kompletnie nie przekonały, a Tyler nagle zrobił się kompletnym psychopatom, a Wednesday strszną suką, potem się to poprawiło
– mam mieszane uczucie co do Pugsley’a, nie do końca taka wizja zgrywa mi się z jego osobą, z Eugenem w sumie mi też coś nie grało, potem się przyzwyczaiłam, ale mimo wszytsko tak sobie
– strasznie mi się ten sezon kojarzył z Serią Niefortunnych Zdarzeń. Agnes totalnie utożsamiłam z Karmelitą Plujko i byłam pewna, że będzie antagonstką. Z kolei dyrektor był jak ci wszyscy neudolni dorośli z tego uniwersum
– strasznie mi nie pasowała ta nauczycielka muzyki, cały czas byłam pewna, że będzie z nią coś nie tak
– Marylin Thornhill w roli wariatki wypadła obłędnie
– odcinek z obozem dobrze się oglądał, chociaż ci kadeci byli strasznie z powietrza
– tej wątek ptasznika był taki sobie i jak dla mnie za nagle ucięty tak po środku. wiem, że to pewnie, żeby sezon podzielić na dwie części, ale jakoś to dziwnie wyszło
– trochę triggerował mnie ten wątek psychiatryka i dynamika Wednesday-Tyler w tamtych momentach
– ale wujek Fester w wątku psychiatryka był genialny
– kocham Ajaxa w tym sezonie, myślałam, że przez te wszytskie akcje z matką Bianki się z nią na koniec spikne, byłam pewna, że po tej akcji z przemówieniem na gali Bianca, go pocałuje, ale nie zgadłam
– irytował mnie wątek Bruna, niby mi to do Enid pasowało, był dobrze poprowadzony, ale i tak mam mieszane uczucia
– kocham dynamikę Gomez-Pugsley
– powrót Wheems był strasznie randomowy
– główny wątek był dobry, podobał mi się dużo bardziej niż w pierwszym sezonie, jedyne to, co mi nie grało to backstory rączki w tym wszystkim i że momentami między matką Tylera, a Isaakiem była dziwnie romantyczna dynamika, na przykład jak na te zdjęcia Tylera z ojcem patrzyli
– po cichu do końca liczyłam, że relacja Wednesday i Tylera jakoś się uratuje i jednak do siebie wrócą. miałam szczere nadzieje, że ta akcja ze zmianą jego pani się uda, chociaż jakby mieli po tym ciągnąć wątek romantyczny, mogłby mieć to dziwny wydźwięk. będzie kontynuacja, więc na pewno to jakoś później rozwiążą
– Tyler w całym serialu za dużo i niepotrzebnie świecił gołą klatą, ja wiem, typek ładny jest, ale już bez przesady, dziwnie to wygląda jak on jedyny w kółko bez koszulki lata

Odpowiedz
12
ericius

ericius

•  AUTOR
Odpowiedz
1
80Ramone

80Ramone

@ericius :00 genialne te gwiazdki

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (7)
ericius

ericius

AUTOR•  

chciałabym po pierwsze pogratulować wam wszystkim przeżycia kolejnego roku, a po drugie życzyć wszystkiego najwspanialszego w nowym, żeby był najlepszy na ile może

i moje życiowe wrapped 2025
wchodzę do domu strachów, ale nie ma tam duchów, tylko leci ten rok w zapętleniu. no może od połowy stycznia do połowy października.
mam taką dziwną przypadłość, że co by się nie działo to na koniec roku jakimś cudem wychodzę na prostą. można powiedzieć, że fajnie, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. tyle, że to stwierdzenie unieważnia cały stres i dyskomfort po drodze. zwykłam mówić sobie „kiedyś będzę niezniszczalna” za każdym razem, gdy napotykałam jakieś trudności, ale to powiedzonko „co cię nie zabije to cię wzmocni” nie stosuje się do wszystkiego.
a tak w punktach:
– stała się większość rzeczy, których się bałam w 2024
– kilka rzeczy mi się poważnie w******o
– pół tego roku byłam w okropnie wykańczającej mnie relacji, a potem zakończyłam ją w dość dramatycznych okolicznościach, a potem się z tego syfu zbierałam
– przeżyłam ze dwa największe kryzysy życiowe
– osiągnęłam rekord spania w jedną dobę, czyli tak z 16 godzin i niespania w nocy, czyli poszłam spać o 5 rano i przespałam z godzinę
– mówiłam sobie masę razy „teraz to mnie już nic nie zdziwi” po czym zaraz mnie dziwiło
– przeżyłam jakieś milion dziwnych zbiegów okoliczności przez usłyszenie o swoim mentalnym sobowtórze, sny prorocze, a moje ulubione cytaty odbijały mi się czkawką
– dwie bliskie mi osoby zachorowały na depresję
– powiedziałam czyjejś matce, że jest fatalnym rodzicem
– zmieniłam swój mindset, chyba na lepsze i życie nauczyło mnie bardzo wielu rzeczy
– w jeden rok odhaczyłam koplmetny zjazd intelektualny i nawyższe średnie na koniec roku i półrocze jak namoje licealne standardy
– zostałam pełnoletnim człowiekiem
– byłam na paru osiemnastakch, ale były takie sobie, z jakiegoś powodu nie mam szczęścia do tych konkretnych imprez
– jadłam dużo dobrego jedzonka
– uzależniłam się od kawy
– obeszłam na pieszo z pół Warszawy
– byłam na koncercie Pidżamy Porno
– zrobiłam masę fajnych rzeczy, z mas plastycznych, szydełkowych i biżuterii, cośtam też namalowałam
– poznałam kilka fajnych osób i spotkałam trochę starych znajomych, miałam z nimi sporo fajnych momentów
– zagadałam z własnej woli do jakiejś rekordowej ilości ludzi
cóż, było dziwnie, intensywnie, nieźle mnie ten rok rozjechał, ale było też sporo dobrych momentów. mimo tych wszystkich plusów, nigdy więcej

Odpowiedz
10
auroraborealis

auroraborealis

mega gratulacje za przetrwanie tego roku, w zasadzie duzo fajnych rzeczy zrobilas, tylko moze po prostu zostaly przycmione przez te wszystkie ch**owe wydarzenia.
dobrze, ze wychodzisz na prosta i oby 2026 byl dla Ciebie duuuzo szczesliwszy niz 2025 <3

Odpowiedz
1
ericius

ericius

•  AUTOR

@auroraborealis dzięki <3

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (5)