Tyle lat wyzwisk. Tyle litrów łez wylanych przez niego. Tyle ton smutku pomieszanego z bólem, nadanych jego imieniem. Tyle nienawiści leżącej w sercu. Czy to wszystko może zamienić się w miłość?

Oparłam się o jedno z drzew po czym zaczęłam tonąć w swoich marzeniach. Marzeniach, które były wspaniałe. Był to najlepszy sposób na zapomnienie o Malfoyu…








