Patryk

80Ramone

Patryk

80Ramone

imię: X-Kid

miasto: Jingletown💚

www: pin.it

o mnie: przeczytaj

1538

O mnie

Hey ho!

Z tej strony Ramone, dobrze Cię widzieć!
she/he/they

17 (+2) & strung out on confusion

🖤Saviors💖

10/06/24 — Green Day & Donots (Berlin)
"I know it's raining, but it's a beautiful night out tonight!" ~BJA
17/06/25 – Green Day... Czytaj dalej

Ostatni wpis

80Ramone

80Ramone

Kurcze no debil ze mnie, pierwszy dzień na studiach, w sumie to dziś byłam tam troch... Czytaj dalej

Odznaki

Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury, jesteś gościem :)

*Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Znowu mam overthinking co do studiów. Wczoraj byłam złożyć papiery na kierunek, na który najbardziej chciałam iść. Nie był moim ogromnym marzeniem, ale z tego wszystkiego podobał mi się najbardziej. Wróciłam i zaczęło się załamanie, że nie podołam, że nie będę potrafiła do nikogo się odezwać. Na zakodowanej liście zakwalifikowanych znalazłam 3 osoby z mojego liceum. Z jedną kiedyś się kolegowałam, ale potem randomowo kontakt się urwał. Do 2 innych mam neutralne podejście, nigdy nie miałam z nimi wiekszej relacji. Ale stresuje mnie sam fakt, że tam będzie ktoś, kogo znam. Co prawda ludzi będzie dużo i jest szansa, że tam też nie będziemy musieli zamienić ani słowa. A jednak jest stres. Tamte osoby były na samym początku listy. Co prawda mi też nie poszło najgorzej, na spokojnie jestem w pierwszej połowie. A jednak nie umiem się z tego cieszyć, bo czuję się przy nich po prostu głupia. Z jakiegoś powodu boję się, że mnie wyśmieją. W sumie to przez jakiś czas bałam się w szkole mówić, z czego zdaję rozszerzenia, bo mimo że nie byłam mega złym uczniem, to jednak ciągle popełniałam błędy, często idiotyczne. Te osoby zawsze miały zadanie dobrze, a ja poprawiałam je z 3 razy. Oni potrafili napisać sprawdzian na max punktów, a ja się cieszyłam, gdy brakło mi tylko 8 (a zwykle i więcej). Boję się, że zobaczą mnie i wyśmieją, bo zawsze byłam dziwna, a przed jedną z nich za bardzo się otworzyłam. Być może nie będzie źle, może nawet na siebie nie spojrzymy, ale trochę mnie to męczy

Odpowiedz
5
ericius

ericius

@80Ramone ej, ale nie myśl tak. dostałaś się, nie bo miałaś szczęście, tylko dobrze napisałaś matury, więc w pełni zasłużyłaś i nie będziesz za głupia.
a co do ludzi to wiadomo, różnie moxe być, ale duża część jest bardzo miła, otwarta i chce kogoś poznać, takż nie powinno być tak źle. wczoraj stałam w kolejce 3,5h złożyć dokumenty, poznałam 7 osób, większosć czasu z kimś gadałam i było naprawdę spoko. a dziś do mnie napisala jedna dziewczyna stąd, że chyba idziemy w to samo miejsce i okazało się, że to jedna z tych z kolejki, nawet lepiej, chodziła też ze mną do liceum.
nie myśl o tym za dużo, bo niepotrzbnie się martwisz. na pewno dasz sobie radę i z ludźmi i z nauką. trzymaj się <33

Odpowiedz
.variant

.variant

@80Ramone wiem że przestanie porównywać sie do innych jest trudne ale fuck, jakie to jest beznadziejne. i wkurzające. ci ludzie pewnie wiedzą o tobie tyle co ty o nich, więc staraj sie tym nie przejmować<3

Odpowiedz
pokaż więcej odpowiedzi (2)
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Dziś mijają 2 lata odkąd GD udostępnili mój rysunek. Wciąż nie do końca dowierzam. Dalej uważam się za dość małe konto, a co dopiero wtedy. Co prawda była to era, gdy każdy z zespołu miał swojego ulubionego fanarciarza, no i nieskromnie mówiąc, Mike chyba mnie polubił. I tak nie zmienia to faktu, że mój ulubiony zespół tak o zobaczył coś, co wys*ałam i stwierdził, że fajne

Byłam mega szczęśliwa, gdy to rysowałam. Teledysk z Corvette Summer zapowiadał się cudownie (być może nawet jest moim najczęściej oglądanym teledyskiem?). Zobaczyłam zdjęcie, jakim go promowali i stwierdziłam, że muszę to narysować. Siedziałam nad tym cały wieczór do późnej nocy, kończyłam rano. Nie byłam z tego mega zadowolona, ale miałam taką frajdę, że nie przeszkadzało mi to. Pamiętam nawet, że dodałam wtedy na relację zdjęcie tego obrazka od tyłu, żeby pokazać, jak markery przebijają XD

I wiecie, co jest najlepsze? Nie lubię tego rysunku. Jest krzywy. Te grube linie są nieudolnie zrobione od linijki. Hasztag z boku krzywy. Postaci takie sobie. Niczego ten obrazek nie urywa, nie jest niezwykły. Mam co prawda kilka rysunków, z których jestem dumna, ale ten do nich nie należy

A jednak oni stwierdzili, że jest wystarczający. Moje rysunki są raz lepsze, raz gorsze, nieidealne, krzywe, źle pokolorowane. A oni stwierdzili, że jest dobrze. W sumie na tym chyba polega Green Day – każdy robi co potrafi i wychodzi coś, co da sie pokochać

I mimo, że nie lubię tego obrazka, to sporo mnie nauczył. Że nie musi być idealnie. Potem chwaliłam się całej rodzinie, mama i babcia chciały zobaczyć też zdjęcie, z którego rysowałam i stwierdziły, że oni wszyscy wyszli mi mega podobni. Nie zgodzę się, ale skoro tak mówią, to może coś w tym jest. Na tym rysunku była moja pierwsza poważna próba narysowania osoby ciemnoskórej. Wtedy miałam mało brązowych markerów i naprawdę bałam się, że mi to nie wyjdzie. W tym roku tworzyłam mojego oc, Diego, który też jest ciemnoskóry i szczerze, gdy go kolorowałam, od razu pomyślałam o tym gościu z Corvette Summer, że przecież raz już podołałam. No i, jak pisałam wcześniej, jestem małym kontem. Niedawno stuknęło mi 1000 obserwujących, wtedy miałam chyba połowę tego. Tylko 2 moje posty przekroczyły magiczne 200 polubień – właśnie ten oraz urodzinowy dla Mike'a. Nie ukrywam, po tym wszystkim zasięgi mi mocno skoczyły i mam wrażenie, że dopiero po tym poczułam się, jakbym też należała do tych c00l fanarciarzy. To zawsze było dla mnie nieosiągalne, porównywałam się. A potem mój ulubiony zespół stwierdził, że może być. Teraz znam jeszcze więcej fajnych artystów, myślę, że rysuję dużo lepiej (chociaż to właśnie niektóre arty z 2024 są moimi ulubionymi), teraz dobicie 70 czy nawet 100 polubień nie jest czymś nieosiągalnym i zdarza się coraz częściej

Może minęły już 2 lata, gdy siedząc na balkonie aż pisnęłam z radości, gdy to zobaczyłam, ale wciąż jestem im mega wdzięczna <3

Odpowiedz
6
Moonchaser

Moonchaser

@80Ramone 💖💖💖💖

Odpowiedz
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

*wn* pośmiejemy się razem
I swear pierwszy raz dzwoniłam na policję (i chyba wgl na jakiś numer alarmowy) i dziś ogarnęłam, jak bardzo nie znam się na wlasnej okolicy pod względem nazw ulic

Odpowiedz
5
Styczniowka

Styczniowka

@.variant moi rodzice nauczyli mnie jeden przydatnej rzeczy w takich sytuacjach, żeby mówić "ja nie stąd" mimo, że jestem stąd XD polecam

Odpowiedz
1
.variant

.variant

@Styczniowka też dobre

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (8)
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Udało nam się dziś spotkać z @Ajrisz.Pifko :3 dzięki za super dzień <3
Bez przygód się nie obyło, ale przynajmniej mamy z czego się śmiać

Odpowiedz
4
Moonchaser

Moonchaser

@80Ramone to ja dziekuje pytkuuuuuuu
Romskie dzieci 🫪

Odpowiedz
1
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Ostatnio wszędzie widzę soad, pewnie przez aktualną trasę. Dziś grają u nas, jeśli się nie mylę. No i boli mnie jedna rzecz. Za każdym razem myślę o osobie, która z pewnością skakałaby pod sceną i pewnie jakimś cudem zdobyłaby autografy całego zespołu. Pierwsza osoba na wattpadzie, którą podziwiałam. Nigdy nie byłyśmy blisko, ale zawsze czytałam jej nominacje tak, jakby królowa coś ogłaszała. Dziewczyna 3 lata temu odeszła, miała raka. Moja era wattpadowa już dawno się skończyła, ale raz na jakiś czas wpadam tam tylko żeby spojrzeć na jej konto i wciąż przybywające wpisy innych takich, jak ja. W sumie to trochę niesamowite. Nie wiem, ile książek na wattpadzie ona napisała. Ja kojarzę jedną konkretną i jakieś sh¡tposty typu nominacje, a jednak 3 lata po jej śmierci wciąż są ludzie, którzy o niej pamiętają i tęsknią.

Czasem czuję się z tym mega dziwnie. Ledwo pamiętam początek 2023. Wiem że GD mieli jakiś koncert w usa, że siedziałam trochę na tiktoku, dostałam elektryka i miałam myśli samo*ójcze. Ale pamiętam to jak przez mgłę, bardziej myśli i emocje niż to, co faktycznie się działo. Ona zmarła kilkanaście dni po tym, gdy z tego wyszłam. Czasem czuję się, jakby to była moja wina, chociaż przecież nie mam na to wpływu. Wciąż mam wrażenie, że ona powinna żyć, nie ja. Jakbym na to wszystko nie zasługiwała. Ona była na początku studiów, tworzyła świetną sztukę, dużo czytała, prowadziła super content na wattpadzie, chciała wydać książkę. I chociaż mi się ostatnio sporo udaje, to czuję się przy niej strasznie bezużyteczna. Tak jakbym nie zasługiwała na wszystko, co osiągnęłam. Próbuję z tym walczyć, ale łatwo nie jest

W sumie to czasem wchodząc na wattpada mam nadzieję, że zobaczę nowy rozdział jej nominacji i poczytam recenzję książki, której pewnie i tak nigdy nie przeczytam, bo ona lubiła dość brutalne rzeczy. Dopiero potem przypominam sobie, co tak naprawdę się stało

Gdy zaczynałam na wattpadzie, były tam takie 3 osoby, które uwielbiałam czytać. Ta powyżej, inna, która usunęła konto i chyba nie wróciła, oraz jeszcze jedna, którą chyba obserwuję (o ile jej z kimś nie pomyliłam). Czasem mam ochotę napisać do tej trzeciej, czy może chociaż ona mnie rozumie (bo one w trójkę się przyjaźniły), ale jak ją czytałam to nawet nie miałam konta i byłoby to co najmniej dziwne :/

Odpowiedz
5
Moonchaser

Moonchaser

@80Ramone mam nadzieje, że jest jej dobrze w niebie [*]
Trzymaj się tam cieplutko

Odpowiedz
1
.variant

.variant

@80Ramone ojoj chyba wiem o kim mówisz. nie czytałem nigdy nic od niej, ale bardzo często widziałem ją w komentarzach rzeczy które czytałem. i ten jeden raz w końcu kliknąłem w jej profil, ale to już chyba niestety było po jej śmierci :(

Odpowiedz