Patryk

80Ramone

Patryk

80Ramone

imię: X-Kid

miasto: Jingletown💚

www: pin.it

o mnie: przeczytaj

1538

O mnie

Hey ho!

Z tej strony Ramone, dobrze Cię widzieć!
she/he/they

17 (+2) & strung out on confusion

🖤Saviors💖

10/06/24 — Green Day & Donots (Berlin)
"I know it's raining, but it's a beautiful night out tonight!" ~BJA
17/06/25 – Green Day... Czytaj dalej

Ostatni wpis

80Ramone

80Ramone

Czym to jest i dlaczego znowu mnie Mickiewicz prześladuje XD Zobacz zdjęcie

Odznaki

Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury, jesteś gościem :)

*Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Chyba pierwszy raz w tym roku jestem dumna z mojego rysunku :3

Odpowiedz
9
ericius

ericius

@80Ramone świetnie wyszło

Odpowiedz
2
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR
Odpowiedz
pokaż więcej odpowiedzi (2)
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Dobryy, udało mi się skończyć książkę w końcu :D może pamiętacie, jak w recenzji książek z biblioteki pisałam o "Sztucznym miodzie". Napisałam, że było nudne. Szczerze? Pierwsze pół książki zajęło mi ponad pół roku, drugie pół, kilka dni. Męczyła mnie jedna z dwóch głównych bohaterek, ich mężowie, wieczne problemy, które dałoby się rozwiązać rozmową. Albo tak po prostu się rozstać

Baśka niekochająca już swojego męża milicjanta, ich córka zakochana w opozycjoniście. Marylka chcąca dobra dla całej swojej rodziny, w której każdy miał inną wizję dobrego życia. Jej mąż górnik, opozycyjny syn i mała córeczka, której nie chcieli martwić. Do pewnego czasu nie wydawało się to aż tak emocjonujące. A potem, pod koniec książki, wydarzył się stan wojenny, wydarzenia na kopalni Wujek. Nie wiem, jak to wygląda poza Śląskiem, ale my w podstawówce i liceum co roku mieliśmy coś o Wujku. Może nie wyniosłam z tego za dużo, oprócz myśli, że nie można o tym zapomnieć. Zawsze ktoś jechał tam z kwiatami, czasem jakieś klasy jechały na prelekcje… wracając jednak do książki… Baśka i Marylka były pielęgniarkami w szpitalu (który notabene za dzieciaka zaliczyłam z przytupem xD). Ktoś wszedł do sali, gdy były w niej we dwójkę. Marylka, przerażona losem męża oraz Baśka wiedząca, że jej mąż być może właśnie leje męża koleżanki. Ch0lernie dało mi to do myślenia. W tamtym momencie obie tak samo kochały i nienawidziły własnych mężów. Potem autorka zaznaczyła, że żaden człowiek nie jest w pełny dobry, ani w pełni zły. Potrzebowałam tego

Piszę o tym, bo w końcu udało mi się coś przeczytać bez zastanawiania się, jak potencjalnie wpleść to do rozprawki, bez zapamiętywania nazwisk i relacji, a po prostu czując i płacząc

Był też taki fragment, w którym Baśka jako żona milicjanta czuła się, jakby cały stan wojenny był jej winą. Poczułam się wywołana

Odpowiedz
7
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Randomowe przemyślenie, ale przypomniała mi się jedna rzecz. Kiedyś na zajęciach z gitary pan uczył mnie i znajomego stroić ze słuchu. Wiecie, od innej struny czy coś. Powiedział, że jak stroimy np strunę e, to gdy jest mega rozstrojona brzmi bardziej jak e niż gdy jesteśmy blisko dobrego dźwięku. Takie wrażenie, że jest fatalnie, podczas gdy jesteśmy bardzo blisko celu. Ostatnio próbuję w ten sposób walczyć z overthinkingiem i chyba coś w tym jest

W sumie to ciągle myślę też o dawnej sobie. O koncercie GD marzyłam od 2019. Kupiłam bilety w listopadzie 2023. Kiedy najbardziej twierdziłam, że się nie uda? Kwiecień 2023, że nie będzie trasy oraz listopad 2023, że nie dostanę tych biletów. W obu przypadkach chciałam poddać się na samym finiszu, po latach posiadania w sumie to jedynie 2 marzeń powtarzanych w kółko (drugim była gitara)

Jak o tym myślę, to to się aż robi dziwne

Btw co sądzimy póki co?

Odpowiedz
5
auroraborealis

auroraborealis

sadzimy, ze szykuje sie kolejny do!ebany obrazek!!

Odpowiedz
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Dawno nie miałam tak dobrego dnia
Rano nowe zdjęcia Billiego, wieczorem znalazłam na yt nowy koncert The Coverups, a to, co od 2 godzin dzieje się na instagramie to jakiś szał XD pierwszy raz od dawna widzimy całą trójcę razem. Nie wiedziałam, że aż tak bardzo mi tego brakowało. Billie grający akustycznie One of my Lies na dachu ciężarówki z lodami nie był na moim bingo, ale totalnie zrobił mi dzień. Tak samo jak jego czerwone trampki. Noszę je przez Tréja, ale widok ich na Billiem jest czymś naprawdę cudownym. Pysie reklamują film, którym coraz bardziej się jaram, mimo że na moim seansie na razie wyprzedane są tylko 2 bilety (idę z mamą) XD
Jest też nowy wywiad, z którego zbyt wiele nie wynika, ale cudownie jest po prostu znowu ich posłuchać

Ostatnio czułam się źle. Mało czego słuchałam, a jak już to na zmianę Dookie i Saviors. Rysowałam na artfighta, oglądałam Ranczo. Niby spoko, ale brakowało mi właśnie Zielonych. Teraz znowu nawalam Basket Case, właśnie narysowałam Billiego. Nie chcę tu dodawać swojego zdjęcia, musicie więc uwierzyć na słowo, że jestem cała czerwona, jeszcze bardziej zapłakana i uśmiecham się prawie tak szeroko, jak na koncertach

Tęskniłam za Billiem. Znacie tę mnie, której pomógł Tré. Część z Was pewnie też pamięta tę mnie, którą uratował Mike. W obu sytuacjach nie było łatwo, ale nie byłam sama. Jednak nikt z Was nie znał mnie, gdy ocalił mnie Billie. 5 klasa podstawówki, nie miałam naprawdę nikogo, a on opisał każdy mój ból, zanim w ogóle pojawiłam się na świecie. Wypłakiwałam się we wszystkie poduszki udając, że to on. Tylko jego głos potrafił chociaż na chwilę wyciszyć mój ból. Teraz wiele moich greendayowych odpałów robię dla tej młodszej siebie i w tym momencie czuję się, jakby ona mnie przytuliła w podziękowaniu, a z nią Billie. Często w nocy czuję mega silne emocje, ale naprawdę nie pamiętam, kiedy ostatnio były tak pozytywne

Podczas rysowania słuchałam Dziubdziuba, takiej piosenki dla dzieci. Kojarzy mi się właśnie ze mną i Billiem, z tym że ciężko nas zrozumieć, ale jakoś udaje nam się wpasować

Nie lubię chwalić się rzeczami, które dostaję, ale jakiś czas temu, żeby oblać zdane matury, rodzice kupili mi Dookie drive'a. Taki efekt do gitary, żeby brzmiało bardziej jak na Dookie. Pamiętam, jak znalazłam reklamę tego w jednej z gazet taty, jakoś jeszcze przed pandemią. Wtedy mega to chciałam i teraz jeszcze bardziej się cieszę, że to dostałam. Może i mojej gitarze daleko do Blue i nie wiem, czy kiedykolwiek ustawię to tak, żeby brzmiało podobnie, ale i tak się tym mega jaram, słychać ogromną różnicę i moja gitara w końcu brzmi tak, jak bym chciała. Mój kryzys gitarowy magicznie przemija, ostatnio uczę się F.O.D., Welcome to Paradise i When I Come Around innymi chwytami niż zwykle. Ten rok jest ciężki dla mojego grania, ale chyba znowu czuję, że to kocham

Przepraszam za to, jak wybiórczo odczytuję tu powiadonienia. Psychicznie było średnio, artfight i Ranczo też nie pomagały, ale powoli staram się to nadrobić

Trzymajcie się, Rage & Love♡

Odpowiedz
5
Kotonoha

Kotonoha

@80Ramone Cieszę się! ♡

Odpowiedz
Moonchaser

Moonchaser

@80Ramone dużo tulasów, i możesz mi przecież o wszystkim mówić, pamiętaj

Odpowiedz
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Czasem widzę na instagramie posty z jakimś obrazkiem, do którego trzeba napisać wierszyk/rymowankę. Czasem mam fazę to piszę, no i dziś randomowo znajomy mi na to odpisał. Najpierw się uśmiechnęłam, zaraz potem popłakałam, mimo że nie pisałam tego w jakichś wielkich emocjach
Lubię ludzi z internetu, fajni są

Odpowiedz
7