
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×




80Ramone
AUTOR•Mały chwaliwpis, ale jestem strasznie uzależniona od telefonu, siedzę tu ciągle i walczę z tym, regularnie sprawdzam, ile siedzę na tym badziewiu, no i tak jak często instagram zajmował mi 23 godziny tygodniowo (to nawet brzmi źle…), potem zjechałam do 21, 19, a w tym już "jedyne" 15. To wciąż tragicznie dużo , ale symboliczne nałożenie sobie limitu 4h insta na dobę (to też brzmi okropnie..) działa cuda
ericius
@80Ramone zawsze jakiś postęp, także gratulacje
auroraborealis
@80Ramone jak super 🫶🏻
tez z tym walcze, na razie bezskutecznie XD
80Ramone
AUTOR•Wgl to jeszcze jeden powód do rozmyślań już w sumie od miesięcy. My Chemical Romance są w trasie. No i jak się możecie domyślać, na żadnym koncercie nie byłam i nie będę. Nie mówię, że bym chciała, ale też nie mówię, że bym nie chciała. I chyba właśnie ten stan mnie dobija. Nie ma ich w Polsce ani żadnej sensownej okolicy. Bilety na losowe siedzenia kosztują tyle, że regularnie przepraszam mój bilet na płytę w Wiedniu za to, że wahałam się czy brać m.in przez cenę (jeśli się nie mylę to tamte trybuny są dość sporo droższe od płyty na GD, którą zapaleni fani z Europy nazywali drogą (mówię o Europie, bo usa to jeszcze inne stawki XD)). No i ja już praktycznie ich nie słucham. Nie rozróżniam większości piosenek. Co prawda chłopaki grają całe Black Parade, które mam na płycie i nawet ostatnio słuchałam z przyjaciółką. Cancer pomogło mi w trudnym momencie w życiu, a Famous Last Words grało w moich słuchawkach, gdy kilka dni po rozstaniu z X wywalałam tiktoka. Do samego zespołu też mam szacunek – są spoko ludźmi, widać wysiłek włożony w koncerty. A jednak to nie to. Nawet, jeśli by mi się podobało, nie czułabym się dobrze. Tak jakby przygarnęła mnie miła rodzina, ale wiedziałabym, że ma własne dziecko, a ja jestem jedynie dodatkiem
Nie brakuje mi koncertów, brakuje mi mojego Green Daya. Nasłuchałam się o kacu pokoncertowym. Ten po Berlinie był znośny i minął dość szybko. Po Wiedniu nie było go przez długi czas i nadrabiamy w tym roku. Tréja widuję regularnie, nowe fotki Mike'a też czasem wpadną, ale Billiego to mi bardzo brakuje…
Teraz sporo fanów GD jeździ na MCR i chociaż to nie mój zespół, to chyba im zazdroszczę…
auroraborealis
@ericius tez chcialam kiedys na Morriseya bo byl w Krakowie bodajze, ale slyszalam ze jak mu sie cos nie podoba to potrafi przerwac koncert tak o XDD
nie chcialabym sie przekonac czy to zrobi, wolalabym wywalic te pieniadze w jakiegos totka, bo to ten sam rodzaj rosyjskiej ruletki
auroraborealis
@80Ramone ja ogolnie zazdroszcze ludziom, ktorzy jada na ten swoj swoj zespol, ten zespol jeszcze gra, czlonkowie zyja i sa aktywnie w trasach na calym swiecie. jedynym takim zespolem z moich ukochanych jest chyba GD, reszta albo w grobie, albo zespoly sie porozpadaly
80Ramone
AUTOR•Hej hej, mam ostatnio różne przemyślenia także sh¡tpost wpis
Ostatnio dotarło do mnie, czego ch0lernie mi brakuje. Ogólnie to słucham muzyki głównie na spotify. Nie jest to moja ulubiona aplikacja, ale tata się wkręcił i płaci nam obu za premium, więc chcąc nie chcąc tam jestem… aczkolwiek ostatnio siedzę trochę na yt, na zupełnie randomowych filmach i przypadkowo weszłam w komentarze. Kurcze, brakowało mi tego. Jak ludzie tak po prostu pisali, że tu są, mają wspomnienia, że wciąż kochają ten utwór, zaznaczają ulubiony moment. Wolę spotify, tam łatwiej uporządkować piosenki i nie znikają od tak, ale mega brakuje mi na spoti takiej właśnie losowej społeczności
Druga rzecz to moja wiara i to, jak dziwnie to teraz wygląda. Ostatnio dotarło do mnie, że mój różaniec sobie leży. Modlę się głównie z yt. Jak jeszcze była szkoła, to miałam go ciągle w plecaku. Potem wyciągnęłam, położyłam na półce i zaczęłam czuć się gorzej. Od paru dni znowu noszę go ze sobą i jest lepiej. Nie wierzę w talizmany, ale nie czuję się aż tak samotna. Pudełko zawiera więcej taśmy klejącej niż plastiku, w taśmie jest niebieskie sreberko z tabletek na gardło i czerwone, niewiadomego pochodzenia. Od wewnątrz też się rozpadało, więc jest tam karteczka z cytatem "kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony". Gdy miałam jakieś 8 lat, w telewizji leciał jakiś film/program o dwóch męczennikach, nie pamiętam już jakich, na początku był ten właśnie cytat i na małej mnie zrobił takie wrażenie, że do teraz jest dla mnie mega ważny. Wtedy kompletnie nie rozumiałam tych słów i w ogóle nie wiązałam ich z Bogiem, ale im starsza jestem, tym bardziej go kocham
Wgl to nie pamiętam, czy pokazywałam, ale ostatnio przemeblowałam moją półkę z GD (płyty przestały mi się mieścić, więc greendayowe przeniosłam na tę półkę) i omg, ja mogę być z niej dumna, ale ramen z 2019 to by nie uwierzyła <3
80Ramone
• AUTOR@Kotonoha polubiłam go w sumie, bo jakimś cudem skojarzył mi się ze sportem, a wtedy chciałam być sportowcem xD ale potem jakoś dojrzałam, ten cytat razem ze mną i teraz pomaga mi w trudniejszych chwilach, często też motywuje do różańca
80Ramone
• AUTOR@ericius dokładnie, jednak na spotify mi tego brakuje, na insta też trudniej na takie rzeczy trafić
Dzięki!
80Ramone
AUTOR•Tbh mam mega mieszane uczucia co do matury z rozszerzonego polskiego. Dostałam 43% i generalnie miałam nie narzekać na wynik, inne matury mi poszły o wiele lepiej. Aczkolwiek za tę rubryczkę na 16 pkt (to był ten klik bodajże?) dostałam tylko 1 punkt. Trochę dziwne, bo na podstawie miałam prawie max z rozprawki, jakieś szkolne też zawsze miałam max/prawie max, a tu nawet połowy nie ma. No ale dobra, może faktycznie nie napisałam wystarczająco dużo, może nie jestem na tyle wygadana, żeby cke się spodobało. Aczkolwiek w szkole gadałam z kilkoma osobami i nie licząc jednej z wynikiem 75, to wszyscy (naprawdę dobrzy z polaka) dostali 30-50%. Była też dziewczyna, która chyba przeszła w tym roku do 2 etapu olimpiady z polaka, a na maturze 26%. Mój wynik jestem w stanie przełknąć, trudno, ale to wszystko mi już mega śmierdzi…
Btw ta olimpijka też miala tylko 1 punkt za klik..
Miałam w głowie ideę, żeby się odwoływać, ale nawet nie mam pojęcia, co mogę od nich chcieć i jak im to udowodnić. Mam wrażenie, że to takie widzimisię egzaminatorów, na które nawet nie mam wpływu
I w sumie to przeżyję, myślę że na studia się dostanę, bo stricte polskiego chcą tylko na filologii polskiej, na którą rwę się najmniej z moich kierunków. Robiłam wstępne symulacje i to wszystko wygląda okej, przynajmniej tam gdzie się wybieram. Nie sądziłam, że to powiem, ale tak bardzo, jak nie chciałam pisać włoskiego i zrobiłam to tak w razie czego, tak teraz dosłownie uratował mi tyłek chyba, bo z tego mogę wyciągnąć całkiem ładne punkty na rekrutacji
Btw totalnie nie dociera do mnie, że wyciągnęłam 70% z matury rozszerzonej z języka, którego uczyłam się niecałe 4 lata, a do którego przyciągnęła mnie jedna jedyna piosenka (a w sumie cover Billiego Amico). No i mega cieszy mnie to, ile punktów tam nabiłam z rozprawki
auroraborealis
@80Ramone mialam przyjaciolke w liceum, ktora byla genialna z polskiego, wszystkie rozprawki rozwalala, a z matury rozszerzonej wyciagnela 31%. odwolala sie, przyjechala z drugiego konca polski, z wakacji na wglad, ale nie przyznali jej zadnych punktow, po prostu wszystko zalezy od egzaminatora. nasza polonistka mowila wlasnie w zeszlym roku po tamtej maturze, ze mase osob pisalo do niej o pomoc, bo poucinali ludziom punkty za nic i plany, ktore opierali na rozszerzonym polskim legly w gruzach :((
jak fajnie, ze z tym wloskim sie udalo 🫶🏻
znowu mozna powiedziec, ze zielency Cie uratowali
80Ramone
• AUTOR@auroraborealis i gdzie tu logika xD naprawdę nie wiem, jak oni to oceniają
Taa, oni zawsze ratują😅 ale mega się zaskoczyłam, bo przewidywałam 20-30%, nie 70
80Ramone
AUTOR•Dzieńdobryyy, maturki zdane, I'm gonna cry
Angielskie dobrze jak myślałam, polski rozszerzony schrzaniłam, ale już trudno. Włoski zadziwiająco dobrze (cke opublikowało odpowiedzi tydzień temu i nawet nie wiedziałam, czego się spodziewać), matma 68% co jest kurła kosmosem, nie wiem co jeszcze napisać, jestem zadowolona, miałam nadzieję że ten polski lepiej pójdzie, ale skoro z włoskiego jest supi to się nie przejmuję
_..._
@80Ramone gratki
80Ramone
• AUTOR@_L.A.Woman_ dziękii