
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×




80Ramone
AUTOR•Szczęśliwego nowego roku pookies!!
Jest super, od 17 nawalamy Green Day, jest moc
Gdyby tylko nie strzelali nam pod oknami, bo kot już dostał siódmego załamania :(
ericius
@80Ramone nawzajem
biedny kot :/, mój piesek na szczęście zbytnio się nie przejął
80Ramone
• AUTOR@ericius oo, to dobrze
80Ramone
AUTOR•Hey ho!
Geez, tęsknię za czasami, gdy zaczynałam tak każdy wpis..
Postanowiłam się jakoś legitniej odezwać. Znowu mam tu zaległości, za co bardzo Was przepraszam. Nie obiecuję, że nadrobię jeszcze w tym roku (haha ale śmieszne), ale nadrobię na pewno. U mnie dobrze. Byłam dziś na łyżwach, drugi raz w tym sezonie. Majestatycznie wywaliłam się i właśnie w tamtym momencie z głośników poleciało Careless Whisper. Tak się śmiałam, że nie umiałam wstać xDD
Byłam też szukać butów na studniówkę. Tbh kompletnie nie mam na to pomysłu i co prawda nienawidzę balerinek, ale postanowiłam dać im szansę. Szkoda tylko, że one nie dały mi xd przeszłam 6 sklepów (chociaż ostatni nie cały, już miałam dość) i podobało mi się nawet dość sporo. No, tylko że mój docelowy rozmiar to 41, ewentualnie jakieś większe 40. I weź tu znajdź takie buty XD niby coś było, ale ja jestem przewrażliwiona na niektóre rzeczy, więc jak już znalazłam, to albo pięta była za sztywna/twarda, albo przy palcach za krótkie/wąskie/niskie… mierzyłam też jakieś 42, bo chyba 2 pary z tego znalazłam, ale te z kolei były za duże… mama się śmiała, że do moich czarnych trampek trzeba będzie dorobić złote sznurówki i szczerze to coraz bardziej mi się wydaje, że urzeczywistnimy ten żart xD
Do mojego rocznego wyzwania książkowego zostały jeszcze 3 pozycje i o dziwo jestem prawie pewna, że to zrobię. Kończę Mistrza i Małgorzatę (cudo.), jestem w połowie Dywizjonu 303, a trzecie to nwm, może po latach zrobię reread Babci na jabłoni, bo to chyba krótkie było… będzie 30🔥
Nie umiem w dobre podsumowania roku, ale spróbujmy :D to był bardzo dziwny rok…
–już na początku straciłam najlepszą przyjaciółkę, żeby przez cały rok przeżywać każdy rodzaj bólu i niedawno stwierdzić, że już prawie nie boli. Ostatnio przeglądałam jej zdjęcia na jednej z grup, w której jeszcze byłam, i stwierdziłam, że już nic do niej nie czuję. Z pewnością kiedyś była super osobą, ale to już za nami
–byłam na super wycieczce we Włoszech, której się straszliwie bałam, a teraz ciągle ją wspominam <3 nie wiem jeszcze jak i kiedy, ale obiecałam sobie jeszcze tam wrócić (a jeśli dostanę się na italianistykę to może nawet szybciej niż mi się wydaje xd)
–drugi raz zobaczyłam moje zielone misie pysie. Po raz pierwszy usłyszałam 21 Guns, One Eyed Bastard i Hitchin a Ride, jarałam się 86 i Waiting jako deepcutami, drugi raz zdarłam gardło na Bobby Sox, Jesus of Suburbia, When I Come Around i masie innych bangerów. Spotkałam Tréja, Sarę i Mickeya i wymieniliśmy się uśmiechami, złapałam pałeczkę, a mój tata kostkę Mike'a, spotkałam masę cudownych ludzi na kolejkowaniu, wystąpiłam w fanowskim filmiku o deepcutach i bawiłam się znakomicie
–dużo rysowałam. Dodałam na insta ponad 180 postów, a przecież narysowałam też masę rzeczy np na prezent
–zrobiłam coś ze sobą – wróciłam do psychologa, umówiłam się do kilku lekarzy (wszystko dobrze wyszło!) i z osoby, która 3 lata temu wchodziła w swój najgorszy okres, stałam się kimś, kto zaczyna się sobą zajmować
–mniej się bałam. Ktoś kiedyś powiedział, że odwaga zachowuje się jak strach i coś w tym jest
–idę dalej z moimi bazgrołami – w tym roku wylądowałam na relacji u Tréja i Jasona White'a (a może też Kevina? Nie pamiętam, czy udostępnił, czy polubiał..), po raz kolejny dotarłam też do Mike'a (udało mi się podziękować za kostkę i za to, że w 2023 mnie uratował🥺). Sporo rysowałam dla znajomych, do gazetki fanowskiej (ciekawe kiedy wyjdzie xD), na różne akcje fanowskie od włoskich fanpejów, no i wciąż mam w sercu ten jeden raz, kiedy dziewczyna, z którą ledwo się kojarzymy, poprosiła mnie o obrazek i nawet chciała za niego zapłacić :0 (kazałam wpłacić na fundację, bo choćbym chciała, to w stanach nie ma blika xD)
A aktualnie robię collab z jednym gościem i prawdopodobnie szykuje się jeszcze jeden. Było to moim marzeniem, ale nigdy nie czułam się odpowiednio dobra, żeby kogoś spytać
–poznałam nowych, cudownych ludzi. Może nie był to najbardziej owocny rok jeśli chodzi o ilość, ale liczy się jakość, prawda? Część z Was tutaj, ale też ekipa na insta się powiększa. Z jakiegoś powodu często myślę o tym, że znajoma z drugiego krańca świata (z Argentyny tak dokładniej) na swoim koncercie GD stała dokładnie w tym samym miejscu, co ja w Wiedniu (strona Mike'a, 3 rząd na płycie, dość blisko środka ale bez przesady, dosłownie patrzyłyśmy Mike'owi w oczy). To trochę tak, jakbyśmy były tam razem…
–przemodliłam 2 nowenny pompejańskie, pierwszy raz od dawna. Nie było łatwo się motywować, ale modlić się zawsze warto
–przetrwałam, po prostu. Chociaż wymienione wyżej brzmią super, to jednak była cała masa ciężkich chwil. A jednak zawsze jakoś z tego wychodziłam. Tutaj, bo w zapętleniu leciało 99 Revolutions aż poczułam, że nie wszystko stracone. Tutaj, bo po prostu rysowałam i zamieniałam wszystkie złe emocje w miłość dla rysowanych. Jeszcze innym razem, bo miętoliłam kostkę i pałeczkę ze świadomością, że przez pewien czas oni ją trzymali i są w tym jakieś części ich samych. Bardzo się bałam, że to będzie samotny rok, ale przyznam, że już dawno nie czułam się tak kochana przez ludzi (i mojego kota! Mój kot też bardzo mi pomaga i zawsze przyjdzie się połasić, gdy mi źle)
Także kończąc ten przydługawy wpis, dziękuję za ten rok. Wątpię, żeby moja aktywność się znacznie poprawiła, ale cały czas tu jestem
Rage & Love ♡♡
P.S. rysuję sobie pana Freese'a <3
80Ramone
• AUTOR@Klondie <3
80Ramone
• AUTOR@vitrum myślę nad tym, no będę szukać, chociaż no bywa ciężko
Aww dzięki i wzajemnie <3
80Ramone
AUTOR•Borze szumiący
Wczoraj skończyłam czytać Potop.
Zaczęłam w sierpniu 2024, po jednej czy 2 nieudanych próbach wcześniejszych xD szło mi to co najmniej powoli, w szkole już stałam się memem, że wcześniej *coś* się stanie niż ja ten Potop ch0lerny skończę. Ale widziałam kiedyś film i podobał mi się na tyle, że książkę też chciałam przeczytać
Wczoraj przesłuchałam 7 godzin, dziś nie wiem, co się wokół mnie dzieje i na każdego chcę mówić waść lub waćpanna….
Ale dla nich to tam wszystko można (i dla Wołodyjowskiego ofc)
ericius
@80Ramone szalone, ja nie przeczytałam nawet fragmentów, które nam polonistka wysłała (zapomniałam, a po zobaczeniu paru zdań z tego na lekcji odechciało mi się do reszty nadrabiać) w każdym razie podziwiam i gratuluję
80Ramone
• AUTOR@vitrum czytanie tego jest karkołomne, ale na yt jest super audiobook, tylko dzięki niemu mi się udało
Layvere
Jesteś jedynym powodem, dla którego dalej wchodzę na tę stronę, tak szczerze 🥳
80Ramone
• AUTOR@Layvere o kurcze, serio??
80Ramone
AUTOR•Kurde mam wrażenie, że Wy o mojej studniówce wiecie już więcej już ja sama xd
Dziś była u mnie przyjaciółka, no i tak się złożyło, że rozmawiałyśmy w 4, jeszcze z moją mamą i babcią. Wszystkie 3 są przekochane, ale.. no, ale. Zaczęła się znowu rozmowa o moim stroju. Z jednej strony przyjaciółka, która już chyba zaakceptowała tę moją kamizelkę, ale wciąż się stawia, bo jako moja parnerka powinna mieć prawo głosu. Zrobiła mi cały wykład o tym, jaką koszulę wybrać. Z jednej strony miło z jej strony, ale z drugiej, ja nawet nie pytałam. Teraz czuję się jeszcze bardziej niekomfortowo, bo wiem, że praktycznie każdy mój wybór będzie przez nią oceniony. Zostałam z linkami do dosłownie kilku koszul, z czego jedna mi się nawet nie podoba, kilka są z jakichś dziwnych stron, których nawet nie znam, jedna za ponad 2 stówy, a mnie jeszcze nie porąbało do reszty. Jeden plus, że szukałyśmy w moim ulubionym kolorze..
A to szukanie to i tak dopiero po tym, gdy byłam bliska zrobienia jej awantury po tym, jak stwierdziła, że weźmie mnie do takiego jednego sklepu. Takiego, gdzie są same sukienki :)
Czuję się jak najgorsza niewdzięcznica, a ja tylko próbuję się bronić :(
Z drugiej strony jest moja babcia, która przekonuje przyjaciółkę, żeby mnie przekonała do tej sukienki. Jej najlepszy argument jest taki, że jak byłam mała to nosiłam sukienki prawie non stop. Na chwilę zgasiłam ją tym, że moja ulubiona, szara z uszami hipcia już mi nie pasuje tak od 11 lat, ale na dłuższą metę nie zadziałało :(
No i jest też moja mama. Ona już chyba zaakceptowała, że nie będzie sukienki, chociaż wiem, że też mi szukała… teraz jest walka o koszulę, bo mi się podobają takie stricte koszulowate, a jej bardziej z jakimiś koronkowymi rękawami czy innym szajsem, totalnie nie w moim stylu
I najgorsze jest to, ze ja je rozumiem. Moja przyjaciółka zasługuje na jakiegoś godnego partnera. Nie idzie ze swoją inną przyjaciółką, wybrała po prostu bycie ze mną. Nie chcę, żeby tego żałowała, naprawdę
Tak samo rozumiem mamę i babcię. Mama zawsze chciała córkę, kiedyś mi to powiedziała. Nie zrobiła tego z żadnej złej woli, nawet nie pamiętam konsekstu. Wciąż jej się nie outowałam i chociaż miewam już takie myśli, to póki co tego nie zrobię. Babci nigdy o to nie pytałam, ale patrząc na to, jakie wymyślne fryzury zawsze mi robiła, jak oglądała ze mną różne bajki i zawsze podobały jej się moje sukienki, no cóż, dobrze jej z wnuczką. A ja pozwalam im tak na siebie mówić, bo są mi bliskie. Nie koliduje to jakoś bardzo ze mną, a skoro one tak lubią, to i ja to lubię. Kiedyś nawet zastanawiałam się, komu pozwoliłabym mówić o sobie "córka", ale w sumie to są tylko 2 takie osoby xd
Tata poniekąd się cieszy, bo chociaż płeć się nie zgadza, to jesteśmy do siebie podobni. Podobny gust muzyczny, oboje gramy na gitarach, w sumie elektryka to sam mnie uczył. Introwertycy czujący się dobrze przy rodzinie, kochający swoje pasje. Dogadujemy się. Nie wiem, co on o mnie myśli. Pamiętam, że gdy po raz chyba pierwszy powiedziałam rodzicom, że z sukienki nici, to sam mi zaoferował, że pomoże mi wybrać jakiś garniak, co było przekochane. Czasem się zastanawiam, czy się domyśla, ale nie spytam. Kiedyś sporo narzekał o osoby trans w sporcie, i chociaż w tej kwestii też mam mieszane uczucia, to jednak nie chcę ryzykować. Ale miło z jego strony. Szkoda tylko, że mama od razu zaczęła protestować i nic z tego nie wyszło
Nie wiem już, kim mam być. Zawsze kogoś zawiodę :/ ostatnio przez prawie 2 godziny oglądałam filmiki z polonezów i osoby urodzone jako kobiety, nie w sukience, znalazłam całe 2. Chwała im za to, że są, ale tylko 2…
Fajczuch_2003
@80Ramone 😁 nie ma sprawy
No i dobrze im tak
80Ramone
• AUTOR@KillerQueen. Ojj oby nie.. trzymam kciuki