
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×




80Ramone
AUTOR•Hey ho!
Szczęśliwej Wielkanocy wszystkim życzę! Dużo zajączków, błogosławieństwa Bożego, spokoju i żeby nikomu jajco nie odbiło <33
Btw skończyłam ten obrazek sprzed kilku wpisów, także spojler co będzie na ig. Szału nie ma, ale jest lepiej niż rok temu XD
I tak, trzeba im przypomnieć, że miał być album
Rage & Love
0mega15
hej nawzajem<33
Kotonoha
@80Ramone Wzajemnie 🐣
80Ramone
AUTOR•Wiecie, za co kocham Billiego?
Że jak tuli się z fanami to jeszcze nigdy nie widziałam, żeby puścił pierwszy
Mała rzecz, a tak kochana…
Jest moim bezpiecznym miejscem w tym rąbniętym świecie
Wiecie, kiedyś moim planem na życie było pić, palić, ćpać, być basistą w jakimś fatalnym punkowym zespole, wyjechać do Anglii i umrzeć w wieku 22 lat (tak, moim idolem był wtedy Sid Vicious)
A teraz? Może i nie jest idealnie, ale mimo wszystko chcę żyć, bo jest Billcio <3
80Ramone
• AUTOR@WalkingContradiction prędzej czy później komuś się zachce szczać
Ale tak
0mega15
omg to jest takie cute
80Ramone
AUTOR•Help, dopadła mnie faza na ever after high
Rok temu wszyscy uczyli się do egzaminów, a ja to oglądałam mówiąc, że oglądam po angielsku, więc to powtórka do egzaminu właśnie XD
Ale ten, mam crusha na raz na Raven, Maddie, Cerise i Darling…
80Ramone
• AUTOR@.variant ja właśnie monster high tylko kojarzę, muszę to w końcu poobczajać
80Ramone
• AUTOR@WalkingContradiction cudowna bajka
80Ramone
AUTOR•Hey ho!
Po raz kolejny do mnie doszło, że się starzeję XD
Jestem starą, leniwą i marudną ciotą
Bo ogólnie to byłam se w kościele. I pamiętam, że rok temu na Wielki Piątek praktycznie cały czas płakałam. A teraz? Dosłownie moim celem było niezwymiotowanie. Może to kwestia tego, że na religii ksiądz nam ze szczegółami omawiał te tortury i po prostu wszystko sobie przypomniałam… Ale i tak, no kurde, ja nigdy taka nie byłam
I już pomijając te zjarane czasy, gdy próbowałam być tWaRdZiElKą
Ale ja przecież rok temu byłam całkiem spoko wrażliwym ludkiem. Typowe The Grouch XDD
Albo to, jak rok temu przez ponad 150 dni modliłam się po 4 różańce dziennie, bo po prostu miałam powód. A teraz? Niby się modlę, ale trochę się zmuszam. To przejdzie, a i za bardzo kocham ludzi, by przestać, ale to trochę męczy. Teraz po prostu egzystuję i próbuję przywrócić dawną mnie
Brakuje mi tego, jak GD byli w trasie. Nie ważne, czy Europa, Stany. Gdyby poleceli na Marsa to też bym się jarała. Chcę po prostu widzieć ich codziennie, całych, zdrowych i razem. Aktualnie… No cóż, czekamy na album. Czuję zbliżającą się trasę i obstawiam, że za rok będziemy już blisko koncertu. I ten rok nie jest mi straszny. Straszne są te pojedyncze dni
Jest ze mnie ciapa. Tu martwię się o GD (jak raz na rok jestem w sklepie i przejdę obok alkoholowego to dostaję ataku paniki przez Billiego), tu przechodzę z przyjaciółmi zerwania, samook.aleczanie, tu jestem jedyną osobą, która ich wysłucha, tu mam swoje obowiązki, swoje załamania nerwowe… No cóż, czasem ciężko wytrzymać. Sama nic sobie nie robię tylko dlatego, że obiecałam to Mike'owi. Ufam mu bardziej niż samej sobie
Mam nadzieję, że w końcu się ogarnę. 2022 był najlepszym rokiem w moim życiu, a ten jest tak trochę beznadziejny. Sypią mi się relacje z ludźmi. Rok temu byłam wkurzona na ludzi ze szkoły, a teraz mam lepsze środowisko i wszystkie te złe emocje przechodzą bezpośrednio na mnie. Mam nadzieję, że te wakacje będą cudowne, a zarazem ciężko mi w to uwierzyć. Mój jedyny plan to granie na gitarze aż palce nie odpadną i darcie ryja aż nie stracę głosu. Ale cóż, jakoś ulatnia się ze mnie radość. Ale mam Green Day, oni mnie wyciągnęli z wielu rzeczy, więc i z tego doła wyciągną <3
A tak zmieniając temat to pochwalę się pisankami, 3 greendayowe zrobiłam :D
Na tyle jednoroga pisze "father of all… eggs", a na kwiatku "2000 eggs away"
Avinashi_
@80Ramone co do tego modlitewnego kryzysu… Wiesz, św. Teresa od Dzieciątka Jezus z tego co pamiętam chyba przez 7 lat miała etap, że modląc się miała wrażenie, że modli się do ściany i „nic nie czuła”. Takie kryzysy zawsze przychodzą, ale zazwyczaj potem wychodzi z nich coś dobrego. A co do płakania na liturgiach, to też trzeba pamiętać, że chociaż takie wyraźne emocje często pomagają nam się zbliżyć do Boga, to nie są one istotą wiary. A modlitwa nawet taka nie raz „wymuszona”, podczas której nic nie czujemy jest równie ważna, jak ta z ekstazą!♥️
Trzyyymaj się tam, wesołego zmartwychwstania i śliczne pisanki:D
80Ramone
• AUTOR@Avinashi_ pewnie masz rację, tylko ja sama nie wiem, ile ten kryzys już trwa, bo ciągle mamy wzloty i upadki :/
Dzieeki, też się trzymaj <3
80Ramone
AUTOR•Przysięgam, zaraz ktoś wbije spytać, czemu tak ryczę
A ja po prostu stalkuję na fejsie profil mojej pani z pianina, która zmarła prawie 1,5 roku temu (aż tyle? Ja przecież jakby wczoraj katowałam WMUWSE żeby jakoś to przeżyć..) i widzę, że ludzie wciąż wbijają i piszą jej coś miłego. I to nie pojedyncze osoby. Tam się toczą dyskusje. Ludzie odpisują sobie nawzajem na wspomnienia z nią
To inny rodzaj bólu
I jeszcze taka uśmiechnięta na profilowym z 2013… Chodziłam do niej jakoś w latach 2014-2016 i dokładnie taką ją zapamiętałam😭
0mega15
f wspolczuje na pewno jest teraz w lepszym miejscu trzymaj sb
80Ramone
• AUTOR@antychryst.supergwiazda mam nadzieję