Patryk

80Ramone

Patryk

80Ramone

imię: X-Kid

miasto: Jingletown💚

www: pin.it

o mnie: przeczytaj

1504

O mnie

Hey ho!

Z tej strony Ramone, dobrze Cię widzieć!
she/he/they

17 (+1) & strung out on confusion

🖤Saviors💖

10/06/24 — Green Day & Donots (Berlin)
"I know it's raining, but it's a beautiful night out tonight!" ~BJA
17/06/25 – Green Day... Czytaj dalej

Ostatni wpis

80Ramone

80Ramone

Często mi mówili, że klasa maturalna to będzie masa nauki, ale nikt nie powiedział, ... Czytaj dalej

Odznaki

Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury, jesteś gościem :)

*Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×

Zaloguj się, aby dodać nowy wpis.

80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Omg danke schön <33
Czasem zastanawiam się, czy ludzie z Green Daya może jakimś cudem pamiętają mnie z nazwy i myślą, że robię progres XDD
W sumie kiedyś z Britt miałam polubione chyba 3 obrazki w niedługim czasie
[Czy podoba mi się ten obrazek? Zgadujcie! Nie! Jak do tego doszliście?]

Odpowiedz
15
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@Styczniowka aww
O Boże, wątpię, ale marzenie.. To, że raz na jakiś czas coś mi polubią to już spełnienie marzeń

Odpowiedz
1
Styczniowka

Styczniowka

@80Ramone życie lubi zaskakiwać, marzyć i wierzyć trzeba – a wtedy kto wie? :))

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (11)
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Kradzione od @WeraHatake
Nominka dla rysowników ♡♡
Autor: @Your_cats_friend (nie usuwaj bo ukradnę mleko z twojej lodówki)

1. Co sprawiło, że rysujesz?
Chciałam robić fanarty dla Green Daya. A jak ja coś postanowię, to to zrobię. Oto jestem :D
(Try od P!nk na słuchawkach potwierdza)

2. W jakim stylu najbardziej lubisz rysować?
Źle to zabrzmi, ale ja nie mam ulubionego stylu. Rysuję i jak wyjdzie, tak jest. Czy to dobrze? Nie do końca, pracuję nad tym..

3. Ulubiony artysta/artyści?
Dobra, lecimy z moimi fav fanarciarzami z insta!
strvngedays
qwqika
jchasearts
the_god_fish
punk.stew
noonquil_art
jordyn.baltruczak
lada_biers
sharine.arts
pyrokitten99
zzzzzzz_2zzzzzzz (wracaj pls..)
dog_duchess_whatsername
mz_artsss
whatsernames_breakdown
stjimmyblvd
comeasur731
hackedpitabread
beej1972
artbyamali
grzybjek (polish core <3)
marilyn_artistyk (queeniara, ale jaka!)

To moi faworyci. Jeśli każdy z Was odwiedziłby jedno lub dwa konta, świat byłby piękniejszy. Nie będziecie żałować♡

4. Jaka jest rada numer jeden dotycząca rysunku, którą możesz dać lub kiedyś dostałeś?
Technicznie: nie chodzi o to, jak coś narysujesz, a jak na coś spojrzysz i spróbujesz to uwiecznić. Chodzi o kształty, o to, jak dostrzegasz daną rzecz i jak ją czujesz

Mentalnie: ciesz się z tego, co robisz, miej z tego prawdziwą frajdę. Im mniej będziesz się zmuszać, tym częściej będziesz do tego siadać. Nie zmuszaj się. Pozwól, by z nowym rysunkiem wypłynęły z Ciebie trzymane długo emocje <3

5. Rysunek tradycyjny vs digital.
Pogadamy, jak ogarnę jakikolwiek tablet jakkolwiek graficzny XD
Chociaż tradycyjny ma w sobie coś, przez co chyba zawsze będzie dla mnie lepszy, mimo tych wszystkich cudów techniki..

6. Rysunek w kolorze vs monochromatyczny.
Lepiej idą mi w kolorze xD

6. Słuchasz muzyki gdy rysujesz? Jeśli tak, to jakiej?
Oczywiście! Różnej. Najczęściej GD, to największa część mojego życia. Ale słucham też najróżniejszych soundtracków, punku, metalu, popu, klasyki… Lubię też odpalić sobie na yt różaniec i po prostu modlić się podczas rysowania, niesamowicie mnie to wycisza

7. Co najbardziej lubisz rysować?
*kogo
Billiego.
To od niego zaczął się mój pierwszy rysunek brany na poważne. To dla niego to robię. Nie siedzę w tutorialach, by przegonić mistrzów. Robię to, by pewnego dnia uwiecznić go tak, jak faktycznie na to zasługuje <3
Patrząc na niego, widzę sztukę w najpiękniejszej postaci i chcę ją uwiecznić

8. Co Cię inspiruje?
Wszystko. Najbardziej Green Day, rysowanie ich to mój rytuał. Ale też ludzie, przyroda, muzyka, lekcje w szkole, mój własny overthinking, losowe rozmowy, picie herbaty o północy, zachody słońca, ułożenie randomowych przedmiotów, moi bliscy.. Lista jest długa

9. Co uważasz o nauce rysunku ,,od podstaw"?
Żałuję, że tego nie zrobiłam. Niby jakiś postęp u mnie widać, ale chyba ja sama wiem, ile mnie to kosztuje. Ludzie mówią, że uroczo rysuję oczy, a ja się załamuję, bo nie umiem inaczej, zwyczajnie nikt nigdy mi tego nie pokazał. Bycie samoukiem uczącym się na błędach to ogromna satysfakcja, ale trudno się potem wziąć za jakieś podstawy :/

10. Jak oceniasz swoje rysunki?
Zależy, które. Niektóre są całkiem przyzwoite, a na niektóre nie mogę patrzeć. Ale generalnie idę do przodu, to się liczy

11. Nominuj tyle osób, ile jest w słowie ,,sztuka" :D
S @Jizzy
Z @Kotonoha
T @antychryst.supergwiazda
U @_r4ttlehead
K @EmoTraktor
A @Dr.Micky
Można kraść

Macie mojego inktobera na dziś, (spóźnione już) najlepszego dla mojego drugiego ukochanego albumu — Nimroda💛

Odpowiedz
12
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@.variant dziękii

Odpowiedz
1
WeraHatake

WeraHatake

@80Ramone Nie ma za co ♥

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (8)
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Hey ho!

Sprawozdanie z dziś, bo się działo

Niesamowite jest to, że uczę się z rzeczy, których bym o to nie posądzała.

Było to przedstawienie. Wiecie, jak wracałam z tych Czech, praktycznie całą drogę słuchałam Kolorowy Wiatr. To jest to, co grała ta moja znajoma. Sama umiem to na pianinie, więc byłam mega zazdrosna i z tego powodu, gdy już usłyszałam, co gra. Ale udało mi się z tym oswoić. Rola, przez którą przeszłam kilka breakdownów, stała się dla mnie ważna

Gdy zobaczyli mnie dziś w żółtej bluzce, tęczowej, długiej spódnicy od mamy i różowych skrzydełkach… no cóż, zwykle tak nie chodzę, szał był XD

Rano mieliśmy chyba 3 próby, już rzygałam tą rolą i na szczęście ogarnęłam na pamięć bez większych zacięć i pomyłek. Tuż przed wbiegnięciem na scenę, oglądałam zdjęcia Treja jako wróżki. Stwierdziłam, że cokolwiek się nie stanie, chcę być jak on, cokolwiek to nie znaczy.

Udało się, powiedziałam co miałam powiedzieć. Ogólnie to chodziło o to, że wróżki miały brać przedmioty typu globus czy słownik i to wyznaczało, czego nauczycielami będą. Potem zaś była scena budowania szkoły. Zmiana tła. Kumpela gra i śpiewa Kolorowy Wiatr, ja i 2 inne osoby stoimy nad "planem budowy" (aka moją pracą z techniki sprzed 5 lat [jak to już 5??]), 2 inne laski wnoszą tablicę, a kolega stojak do niej. Wyobraziłam sobie, jak reszta widzi tę scenę. Wnosiły na "pobiegnij za mną leśnych duktów szlakiem..". Miałam łzy w oczach. Moje odczuwanie muzyki jest dziwne, potrafię się rozpłakać przez jedną ładną linię w piosence. Tu poczułam taką harmonię w przyrodzie, jakby szkoła miała uczyć tego, co mówi tekst. Moja klasa, średnia wieku 16, chyba pół klasy w skrzydełkach i wróżkowych strojach. To było śliczne..

Niestety, kolega źle rozstawił stojak na tablicę, przez co klaniałam się z tablicą opartą o siebie, znajoma zaś trzymała ten nieszczęsny stojak XD

Ludzie się śmiali. Ale nie z jakąś ironią, to był taki szczery śmiech z serii "zrobiliście nam dzień". Sama idea wróżek, ja w spódnicy, spadająca tablica, nasze miny.. Po występie znajoma (która siedziała na widowni) powiedziała, że jak wbiegłam to wychowawczyni zaśmiała się takim fajnym śmiechem, widziała moją o dziwo radość, że to czuję, choć to głupie i niezbyt na naszym poziomie (teoretycznie).

To musiała być sprawka Treja wróżki. Wiecie, ja zawsze byłam raczej sztywniakiem. Bałam się popełnić błędu czy nawet źle stanąć. A tu? W roli lekko lałam wodę, byle sens się nie zmienił. Łapiąc tablicę lekko zraniłam się w palec i próbowałam zachować spokój, mimo że bolało dość mocno. Biegałam po szkole pełnej ludzi na galowo w stroju wróżki, ze skrzydełkami włącznie. Nasze przedstawienie nawet doprowadziło matematyczkę do łez wzruszenia. Jak o tym myślę to aż nie wierzę, że to robię. Że w sumie to powoli staję się wariatem.

Billie jest moją chyba najbardziej komfortową osobą na świecie. Jemu powiedziałabym wszystko, jemu mogłabym płakać w ramię bez przerwy, to z nim śmiałabym się najgłośniej. Mike to taki mój prywatny mentor. Bierze za mnie oddech, gdy sama nie potrafię, jest trochę jak bicie serca. Tre zaś pokazał mi alternatywny styl życia. Nigdy nie mówił wprost, co mam robić, by być sobą. Zawsze jednak nastawiał mnie na właściwe tory. Nigdy nie myślałam, że muszę, dajmy na to, podpalić instrument, bo Tre to zrobił. Wiele razy jednak robiłam coś spontanicznie, bo wiem, że radziłby mi łapać chwilę, walczyć, próbować i się nie poddawać. Tak było i tu. Żałowałam, że się zgłosiłam, ale ani trochę nie żałuję, że wystąpiłam. Wczułam się. Nie wiem, czy Wam to pisałam, ale jakiś czas temu mówiliśmy na polskim o Kordianie i Werterze. Kordian to lektura, Wertera czytałam dla rozrywki. Gdy profesorka pytała, co o nich myślimy, wszyscy mówili, że przewrażliwieni. Ja mówiłam, że czują dużo, gubią się i próbują odnaleźć, że walczą o lepszy świat, który sobie wymarzyli. Ta sytuacja mnie zdołowała, ale postanowiłam to wykorzystać. Skoro to ja mam tę rolę, to to ja mogę wczuć się we wróżkę, czuć jej zafascynowanie resztą wróżek.

Nie wiem, czy rozumiecie, o czym piszę. Nie szkodzi. Nie szkodzi również, jeśli rozumiecie to na własny sposób, tym lepiej! Nienawidzę rozwiązań podanych na tacy, wolę sama coś poznać i zrozumieć. Albo i nie rozumieć, ale czuć.

Specjalne podziękowania:
Billie — You're the witch to my fairy
Mike — You're the wings to my sky and the sky to my wings
Tré — You're my crazy fairy with my fav smile

P.S. Patrzcie, co się na spotify dzieje.. ciekawe to, chyba tylko w tej jednej piosence (znaczy, sprawdziłam tylko kilka, ale no)

Odpowiedz
16
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@Kotonoha dzięki <3

Odpowiedz
2
Cupoftea165

Cupoftea165

@80Ramone Oj bardzo dobrze rozumiem, cieszę się bardzo, że przedstawienie wyszło! ❤❤

Odpowiedz
2
pokaż więcej odpowiedzi (3)
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Ej, robię se na jutro dzisiejszego inktobera, temat to side project

I tbh tyle tu się namęczyłam że na razie jestem dumna. Co prawda jutro wstaję o 6:30, ale może chociaż kontury jeszcze ogarnę?

Odpowiedz
11
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Hey ho!
Udało mi się tu wejść XD

Ogółem to wróciłam dziś z Czech. Jak było? Cudownie i fatalnie na raz

Byliśmy blisko granicy, były to warsztaty głównie o polsko-czeskich stereotypach. Nigdy nie jechałam pociągiem tyle, co w ciągu tych 3 dni. Raz nam nawet wychowawczyni nie chcieli wypuścić XD

Byliśmy w jakiejś czeskiej szkole. Moja ekipa ma tam teraz 3 kumpele, za kilka tygodni przyjeżdżają na kilka dni do nas :DD wczoraj przy pożegnaniu jedna z nich dała każdej z nas narysowaną przez siebie postać z mangi. Co prawda na mangach się nie znam, ale laska super rysuje i no generalnie mega miłe z jej strony <3

Pierwszego dnia mieliśmy warsztaty w szkole, a potem "małą wycieczkę na małą górkę". Znajoma pytała, czy zakładać buty górskie, organizatorzy, że nie. No cóż… Górka dość wysoka jak na takie wyjścia, miejscami stroma, ja miałam buty, za którymi nie przepadam i mega mnie obtarły. W połowie były fajne widoki, jednak potem zaczęła się mgła, ulewa, aż zrobiło się ciemno. Ja i mój emosek wspierałyśmy się nawzajem, idąc na tyłach i świecąc latarkami w telefonach. Ją nawalała kostka, mnie stopa, duet idealny ja myślę (jestem jej mężem, nawet nwm od kiedy i skąd to się wzięło XD + to ona bardziej wygląda jak chłopak niż ja)

Co do naszego ośrodka..
Plusy: całą sześcioosobową ekipą byłyśmy w jednym pokoju. Ściany zarąbiste (koło 21 tańczyłyśmy Macarenę, Chocolate, Rasputin i inne hity, rano pytałyśmy 8 chłopaków zza ściany i nic nie słyszeli XD my ich rzekomego darcia też nie)
Minusy: łazienki. Na naszym piętrze były 2 kabiny, 4 umywalki (działające 2) i 2 prysznice. I byłoby to znośne, gdyby nie fakt, że kible były w 1 zamykanej części, zaś umywalki i prysznice w 2. Prysznice były zbyt przezroczyste i niezamykane na nic legitnego, jedynie przymknąć się dało. Tak więc, żeby się umyć, trzeba było zamknąć od środka całe pomieszczenie, tym samym blokując umywalki :)) przynajmniej we wtorek odważyłyśmy zamykać się w parach, bo cisza nocna była już od 22

Drugiego dnia głównie graliśmy w kółko i krzyżyk oraz robiliśmy z Czechami sondy uliczne o Polakach i Czechach. Z fajniejszych rzeczy, byliśmy w jakiejś galerii i leciało Hall of Fame, czego ostatnio sporo słucham. Ramen filozof wraca, kochani! Tam jest taka jedna linijka: "You can walk straight through hell with a smile"

I to ma dla mnie 2 znaczenia:
1) możesz przechodzić najgorsze piekło w swoim życiu, a jednak widzieć pozytywne strony. Możesz zejść najniżej, by zaśmiać się w twarz szatanowi
2) możesz być w fatalnym stanie i ukrywać to pod uśmiechem. Nikt nie wie, przez jakie piekło przechodzisz

W obydwu widzę Billiego… Prawie się tam poryczałam

Pod koniec dnia mieliśmy ognisko, grałam na gitarze Hej Sokoły i Sara perche ti amo. To drugie fajnie wyszło, mamy filmik i jako klasa włoska mega to przeżywaliśmy. Aż widać tę pasję <3
Albo Ostatnia Nocka, oo, to już mi się będzie z nimi kojarzyć

Dziś zaś znowu byliśmy w sklepie i matematyczka (albo bardzo miła, albo wybitnie niemiła, zależy od humoru) kupiła nam pudło lentylków, idealnie paczka na łebka. Mega miłe..

No cóż, było sporo chwil, kiedy miałam dość. Byłam zła, smutna, samotna. Płakałam, stawałam na blazach żeby się dobić, plecy umierały mi przez plecaki (dziś musieliśmy nosić pół dnia wszystkie bagaże, w tym śpiwory..)
Ale były też fajne chwile. Ognisko, kółko i krzyżyk, czy po prostu te 2 noce z moimi dziewczynkami. Albo dziś o 6:40 musieliśmy opuścić ośrodek, więc nasza banda strategów chcąca dostać się do kibla i kuchni postanowiła wstać o 5. A czuwałyśmy do północy grając w państwa miasta.. O tej 5 nagle 6 budzików zaczęło grać, przy czym ja i kpopiara nie umiałyśmy wyłączyć. Green Day i kpop, tego się nie da zapomnieć XDD

Lubię je. Wkurzają mnie, czasem nawet nieświadomie ranią, ale są już częścią mnie. Przez ten nieco ponad rok zżyłam się z nimi bardziej niż z ludźmi z podstawówki przez 8 lat. Ale jednak najfajniejszą częścią podróży jest powrót do domu. Do własnego kota, własnej gitary, własnych rodziców i by męczyć własną najlepszą przyjaciółkę

Dzięki za przeczytanie, nigdy nie lubiłam wyjazdów, a tu było naprawdę git, więc chciałam się podzielić

Macie widok z tej góry, zdjęcie jakie jest, bo szłam w deszczu i jeszcze drugą ręką trzymałam parasol XD
Jeszcze było jasno..

Odpowiedz
13
Cupoftea165

Cupoftea165

@80Ramone Super przeżycia, będą jeszcze lepsze wspomnienia <3

Odpowiedz
1
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@Cupoftea165 oj będą

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (2)