
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×




80Ramone
AUTOR•W świecie Green Daya znowu się dzieje. Nigdy nie lubiłam stwierdzeń, że zespół typu GD wraca. W sensie, oni nigdzie nie poszli… Teraz jednak sama mam mocną podjarkę. To wszystko jest niesamowite. Jak oni sami. I jak my…
I to właśnie nam pragnę zadedykować ten wpis.
Dziękuję wszystkim fanom Green Daya. Jestem z Was dumna. Jestem dumna z ludzi, którzy dzięki nim zaczęli grać, śpiewać, pozakładali zespoły, lub walczą z tworzeniem muzyki solowo. Z wszystkich grajków ulicznych, ludzi próbujących grać w najbliższej ulicy i na małych eventach, oraz oczywiście tych, którym udało się wybić. Jestem dumna z tych, którzy dzięki Zielonym odkryli, w jakim rytmie bije ich serce.
Jestem dumna ze wszystkich, którzy dzięki nim zaczęli rysować, malować, rzeźbić, kleić, wyszywać, sztrykować… Z tych, którzy ich piękno nauczyli się zamieniać w sztukę.
Jestem dumna z tych, których Zieloni zainspirowali do pisania. Własnych tekstów piosenek, wierszy, opowiadań, listów, czy luźnych słów, które pomagają uporządkować myśli
Podziwiam tych, którzy dla nich biorą kolejny oddech. Którzy wstają rano z myślą "ch0lera, znowu", a w tle leci "Do you have the time…" i mimo wszystko jest jakoś raźniej. Podziwiam wszystkich, którzy walczą, często nie mówiąc o tym nikomu
Uwielbiam ten fandom. Właśnie siedzę i myślę nad tym wszystkim. Byłam dziś u neurologa. Chyba nigdy tyle o tym nie pisałam, ale nie chcę tego przesadnie ukrywać. Od marca zeszłego roku wiem, że choruję na padaczkę, miałam 2 ataki, przez które wylądowałam w szpitalu (to było na samym początku). Od tamtego czasu jestem na lekach i będę jeszcze co najmniej pół roku. Jak będzie okej to powoli będziemy zmniejszać dawki. Podczas mojego pierwszego ataku, nie pamiętałam zbyt wiele, w sumie to tylko wiedziałam, jak mam na imię i jak nazywa się mój kot. Dopiero jadąc karetką, gdy usłyszałam X-Kid na moim budziku, wszystko mi się rozjaśniło. Tak, jakby to oni chcieli mi wszystko przypomnieć.
Dlaczego o tym piszę? No cóż, nie chcę współczucia, radzę sobie. Jest lepiej, dzisiejsze badania poszły dobrze. Piszę o tym, bo wiem, że nie jestem sama. W tej fanbazie odnalazłam całą masę osób, czy to chorujących fizycznie, czy psychicznie. Każdy z nas toczy jakąś walkę, mam wrażenie, że każdy z nas robi to dla nich
Piszę to wszystko jako osoba, która w ostatnich latach przeszła dużo. Od rozpadu wieloletniej przyjaźni, co myślałam, że mnie zniszczy, przez wspomnianą wcześniej padaczkę, stresy, bóle, załamania, kilkumiesięczne prawiecodzienne myśli samobójcze, niepewności, brak wiary w siebie, bardzo częste poczucie samotności, a z drugiej strony lęki społeczne.. Ale są też dobre strony. Bardzo dużo dobrych stron. Gram na gitarze, rysuję, piszę do randomów, czy może nie potrzebują pomocy, przyjmuję życie z przymrużeniem oka, piszę wiersze miłosne i psikam je ulubionym perfumem… Wczoraj przed fizyką kupiłam kawę w automacie i działo się ze mną coś, co w moim języku nazywam syndromem Dirnta z lat 90. Na fizyce gadaliśmy nawet nie wiem o czym, ale babka włączyła nam jakiś symulator sprężynki, z czego ryłam całą lekcję. Syndrom Dirnta to nic innego jak rżenie z własnych żartów, nie chichotanie jak grzeczna dziewczynka, po prostu silly mood, wnętrzności Ci płoną przez temperaturę dosłownie połkniętej kawy, i mimo że nic z życia nie ogarniasz, to jednak je kochasz
Dziękuję wszystkim dziwakom. Bez względu na Waszą płeć, wyznanie, kolor skóry, oczu, włosów, pochodzenie, orientację, stan zdrowia, czy coś tak nietrwałego jak nastrój — jestem z Was dumna. Idiot Nation, mimo że jest po prostu fanbazą najlepszego zespołu pod słońcem, jest też rodziną. Rodziną, od której zawsze usłyszysz miłe słowo. Idiotober to coś, czego nie zapomnę. Odżywa mi aktywność, co chwilę ktoś nowy mnie obserwuje, a ja mam z tego ogromną radochę. Rysowanie łączy ludzi <3
Piszę to jako osoba, która kilka lat temu rysowała jak przedszkolak, by teraz powoli widzieć efekty swojej pracy. Której kazano grać na pianinie, a teraz sama siada i gra. Która boi się ludzi, ale wie, że ważniejsze niż lęki są ich emocje, że po prostu mają czuć się dobrze i trzeba im pomóc. Piszę to jako osoba, która przez Amico, cover Billiego, poszła na rozszerzony włoski. Dziś mieliśmy dużo zastępstw i łącznie mieliśmy 5 włoskich. Nie żałuję ani jednej lekcji, to to coś dla mnie
Jestem z Was po prostu bardzo dumna. Każdy z nas ma własną, unikatową historię, którs łączy się w punkcie kulminacyjnym zwanym "poznanie Green Daya". Na jutrzejszy Idiotober mam narysować piosenkę, przez którą na nich trafiłam, w moim wypadku 21 Guns. Słysząc to wtedy, jako zagubiona jedenastolatka, czułam tę magię, która z nich wypływa. Wiedziałam, że głos Billiego już zawsze będzie moim ulubionym
Cieszę się, że wszyscy walczymy, próbujemy i nie dajemy się. Nawet, jeśli teraz coś jest nie tak, zaufajcie mi. Jeszcze będzie przepięknie! Wiem, co mówię
Dziękuję za przeczytanie, jeszcze raz, jestem Wam bardzo wdzięczna
Rage & Love
80Ramone
• AUTOR@Kotonoha ajj, współczuję :( u mnie po lekach była wysypka. Tych leków już nie biorę ponad rok, a w paru miejscach wysypka nie zeszła
Kotonoha
@80Ramone Również współczuję :(
80Ramone
AUTOR•Boże co się u GD dzieje
Ale ruszyli z kopyta
Jutro grają jakiś koncert w Las Vegas, który ogłosili dziś, bilety chyba jeszcze nawet nie są w sprzedaży, jako support Ultra Q (!!!) [chłopaków ostatnio wystawił ich support i chyba starzy próbują pocieszyć ://] i piszą, żeby przebrać się za zombie, so czekam na nich w tym wydaniu
Przysięgam, wszyscy znajomi mają mnie dość, ciągle o tym gadam i tylko dokładają się nowe rzeczy. Zieloni chcą odkupić winę tej długiej ciszy
Macie ramen aesthetic XD
(Tia, to na idiotober dzisiejszy)
80Ramone
AUTOR•26.10 GD gdzieś grają, cośtam z Amazonu, ale tak bardzo nie mam już sił myśleć, że nie powiem ani o co chodzi, ani nie obliczę, o której to naszego czasu (sory, od wczoraj próbuję ogarnąć wartości bezwzględne..)
Ale ktoś podlinkował ich twitcha. Specem nie jestem, ale oglądałam tam już jakiś koncert, chyba Life is Beautiful nawet, i w 2020 Jakob streamował bodajże gry (albo i nie gry, mam pamięć Rybki Dory)— problemów nie było
https://m.twitch.tv/amazonmusic
Jeśli to zdjęcie promocyjne to już mi się podoba. O niebo lepsze niż te cosie z ery Ojca Wszystkich.. Narysuję je, ale najpierw muszę skończyć fancy portret Billcia
Update: Włosi piszą, że naszego czasu to będzie 5:55. To se pospałam…
80Ramone
• AUTOR@Styczniowka u mnie nie słabość, po prostu bardziej mi się podoba
Nie byłam wtedy na tyle ogarnięta. Chociaż teraz też bym raczej nie pisała XDD
Jeju, chcę to widzieć!
Oo, to jest cudowne. Ja tak zaczęłam słuchać mniej znanych artystów i nie żałuję
Styczniowka
@80Ramone no w sumie to ja tak mam, że nie ważne czy naturalny blondyn czy farbowany – faceci mi się wtedy bardziej podobają – choć nie zawsze, ale zazwyczaj tak – więc wiem o co chodzi, prawdopodobnie mamy podobny gust w tym temacie po prostu 😁😂😂
💙😂😁😂💚
Tak, ogólnie mniej popularni artyści różnego sortu – pisarze, muzycy itd. mają często taką fajną magiczną otoczkę przez to, że są świetni a niezauważalni :))
80Ramone
AUTOR•Jaki wpływ na człowieka ma prezentowanie klasie dzieł Michała Anioła? Ano potem na zastępstwie rysuje się Dawida XDD
Fajny ten tutorial, dam pod wpisem, zrobię tak Billiego jak wrócę (jeszcze 2h, siedzę tu od 8, mam dość)
80Ramone
• AUTOR@WeraHatake @Styczniowka omgg dziękujęe
WeraHatake
@80Ramone Nie ma za co ♥
80Ramone
AUTOR•https://www.theamericandreamiskillingme.com/
Nie wiem, co się dzieje, ale jestem tak podjarana jak już dawno nie byłam
Ten album to zagadka, a ja już czuję, że razem z 21stCB i RevRad zagości na 3 miejscu mojej topki🔥
[Dzisiejszy idiotober, dziś szału ni ma :(]
Styczniowka
@80Ramone omg xddd a ja myślałam, że ten art to okładka tej nowej płyty!!! Help me sis 😂😂😂
80Ramone
• AUTOR@Styczniowka omg, zaszczyt XDD
Nie nie, niestety okładka jeszcze nieznana. Ale myślę, że za tydzień się coś dowiemy