Patryk

80Ramone

Patryk

80Ramone

imię: X-Kid

miasto: Jingletown💚

www: pin.it

o mnie: przeczytaj

1504

O mnie

Hey ho!

Z tej strony Ramone, dobrze Cię widzieć!
she/he/they

17 (+1) & strung out on confusion

🖤Saviors💖

10/06/24 — Green Day & Donots (Berlin)
"I know it's raining, but it's a beautiful night out tonight!" ~BJA
17/06/25 – Green Day... Czytaj dalej

Ostatni wpis

80Ramone

80Ramone

Często mi mówili, że klasa maturalna to będzie masa nauki, ale nikt nie powiedział, ... Czytaj dalej

Odznaki

Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury, jesteś gościem :)

*Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×

Zaloguj się, aby dodać nowy wpis.

80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Joł pierwszy raz od dawna mi się coś śniło i to byli Zieloni :D

Otóż mój sen: support w Berlinie wysiadł i chociaż Donots chciało zobaczyć jakieś 30 osób to GD stwierdzili, że robią nam set akustyczny pod sceną (lol potem cała Europa chciała żeby supporty wysiadły XD). Udało mi się stanąć praktycznie na przeciwko Billiego aka miałam bardzo blisko w sumie do wszystkich. Nie wiem co grali, wiem że chyba Burnout (na pewno coś z Dookie xD) i potem się brali za Homecoming. Tak skakałam i się darłam, że nawet nie zauważyłam, że na "Jimmy died today" Billiemu wysiadł mikrofon i właśnie przez to zostałam oddelegowana do szukania baterii XDDD

Obudziłam się z lekkim bólem głowy, gardła i kości. Teraz już jest okej, ale ciekawe to w sumie

A teraz coś, co jest piękniejsze niż sen. Może i na Britt dalej mam focha i nie zmieni się to aż nie przeprosi wszystkich, których zraniła, ale oprócz tego, bałam się, że mamy jakiś rozłam wśród żon.. Ostatnią taką focię widziałam w 2019 podczas jakiegoś mtv (chyba???) z Hiszpanii, więc naturalnie teraz ryczę

Odpowiedz
13
Dr.Micky

Dr.Micky

Mi się ostatnio śnił Bowie, a konkretnie Ziggy Stardust
Nie bezpośrednio, ale poprzez serię spowodowanych przez siebie wydarzeń, doprowadził mnie do płaczu (w śnie oczywiście) i gdy rycząc darłam się, żeby przestał być ignorantem i przyszedł mnie przytulić, to zanim mnie objął, zadzwonił budzik :">

Odpowiedz
1
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@Dr.Micky awww, urocze to

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (1)
Styczniowka

Styczniowka

Oke
Więc
Mój tata nazwał cię "moją koleżanką" 😭💙
Wiesz czemu?
Bo coś go na GD wzięło i ich słucha, wcześniej słuchał Marsów, a ja się śmiałam, że wziął się za moje stare zespołu (do R+ się jeszcze przekonuje xd)
I zanim to to powiedział: spoko nie ściągam z twojej koleżanki
A ja nie załapałam o co kaman, bo trochę myślami odleciałam
A on: no tej co słucha Green Day
Zapamiętał cię, bo mu twoje fanarty pokazywałam kilka razy i był zachwycony – to tak swoją drogą 😁
Miłego wieczorku 💙

Odpowiedz
1
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@Styczniowka o kurde, ładnie ładnie
Faza na R+ jeszcze przed nim xD
O rany, czuję się znana, dziękuję♡
Nawzajemm

Odpowiedz
1
Styczniowka

Styczniowka

@80Ramone 😅
Możliwe xd
I dobrze, że się tak czujesz – nie ma za co, zacna istoto ^^ 😊💙
❄✨💙

Odpowiedz
1
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Jakim cudem Green Day stworzyli American Idiot

XD

W sensie… Nieironicznie pytam. American Idiot (jako utworu) słucham bardzo rzadko. Trochę się przejadło, a i szczególnej więzi emocjonalnej z tym nie mam. Dlatego też się dziwię. American Idiot to dla mnie popularna piosenka. Green Day to dla mnie ukochani, to ci, którzy są ze mną gdy reszta śpi, których wiecznie rysuję, słucham dniami i nocami. Spytasz mnie na ulicy o 3 piosenki GD (bo zobaczysz moją koszulkę), to Ci powiem ze X-Kid, Viva la Gloria i Dilemma i nawet nie pomyśle, że American Idiot to też ich utwór. Oczywiście jestem z nich bardzo bardzo dumna, że to stworzyli i że jest to tak wielki sukces, ale po dziś dzień nie umiem jednego z drugim połączyć XD

I już nie chodzi o sam utwór. Sama era AI jest dla mnie trochę dziwna. I to już może mieć wytłumaczenie w tym, że gdy zaczynałam z muzyką to po prostu szukałam zdjęć na grafice google i chcąc nie chcąc najwięcej było w czerwonych krawatach. Lubię tę erę, ale aktualny Billie, zielonowłosy Tré i Mike… hmm, chyba też z ery Dookie, ewentualnie Trylogii, to moje faworyty. Jak najbardziej akceptuję istnienie 2004 i uwielbiam ten czas (mimo że sama go nie pamiętam), ale… jak? Jak Green Day, American Idiot, razem?

Ja naprawdę nie mogę tego pojąć XD

Ale to dobrze. Za dużo zespołów kojarzę tylko przez ich greatest hits, podczas gdy każdy dobry zespół dopiero się na tym zaczyna. Z całym szacunkiem dla tego arcydzieła, ale nie wyobrażam sobie być fanką Queen i twierdzić, że moim ulubionym utworem jest Bohemian Rhapsody. Chociaż u nich zaskoczyło już, że to właśnie ich dzieło

A tak z innej beczki, znowu przylazłam powychwalać Saviors. Dziś dzień minął mi w rytmie najpierw Suzie Chapstick, potem Fancy Sauce. Moje życie ostatnio to jeden wielki atak paniki, a te 2 utwory mnie uspokajają, tak zauważyłam. To znaczy, tak myślałam, chociaż wczoraj myślałam że zwariuję, włączyłam Saviors i już pierwsze dźwięki American Dream mi pomogły. I wiecie… To nie jest mój ulubiony (razem z Kerplunkiem i Warningiem ofc) album przez same teksty czy melodie. To coś głębiej. Wyczekiwałam tego albumu od pierwszej plotki ponad 2 lata temu, gdy owszem, kochałam ich, ale to było nic w porównaniu z tym, co czuję teraz. Ten album dojrzewał razem ze mną. Pamiętam jak mama pytała mnie, co zrobię jak mi się nie spodoba (znów, z całym szacunkiem, bo lubię ten album, ale jednak poziom Father of All ciężko zaniżyć…). Powiedziałam jej, że nie ma nawet takiej opcji. To było jak to dziecko, które kochasz zanim się urodzi (ja gdy wnuczka Treja i oczekiwany bachor Kevina <3 czuję się jak wróżka chrzestna xD). Ten album pamięta dużo. Pamięta relacje, które już nie istnieją, moją podstawówkę i uwolnienie się stamtąd, moje załamki i chwile chwały. Europejską Hella Mega Tour, chyba najlepszy miesiąc mojego życia. Moje rysowanie masy obrazków, pisanie wieeelu rzeczy, niepewności, chwilę dosięgnięcia dna, szeptane modlitwy i łzy ocierane uśmiechem. Ten album zna mnie lepiej niż niejeden człowiek. Bo on nie istnieje dla mnie od 19 stycznia. On istnieje od… no cóż, podobno American Dream (chyba, bo kurka wodna, za dużo tych wywiadów czytam i już mi się miesza lekko) powstało w 2018. Poznałam ich w 2018. Czy ten album tak bardzo dorastał ze mną? Czy ten singiel pamięta ten pamiętny dzień, gdy usłyszałam ich po raz pierwszy? Wyjście Father of All na pewno, a więc także pandemię, mój późniejszy kryzys do Zielonych i powrót w chwale, każdy mój różaniec za Green Daya, każdy napisany list, mój okrzyk zwycięstwa w połowie matmy, gdy mama wysłała screena, że udało im się z tatą załatwić bilety…

Może przesadzam. A może nie. Zależy od punktu widzenia. Dla mnie muzyka to jedna z kilku najważniejszych części życia i cieszę się, gdy mogę coś do niej porównać. I tutaj kolejna rzecz związana z GD i nawiązująca do tego wyżej — spora część zespołów to dla mnie zjawiska statyczne. Bo nie słucham ich tak długo, nie żyją (Ramones, kocham Was </3) lub też się rozpadli. Owszem, są zespoły, które staram się regularnie śledzić, jak np Queen, The Interrupters czy Rancid. Jednak tylko z Green Day mam taką więź. Gdy coś się u nich dzieje, przeżywam to całą sobą, inaczej nie potrafię. To oni żyli we mnie, gdy byłam martwa, chcę więc być z nimi kiedy tylko mogę, nawet jeśli tylko sercem. To coś cudownego. Niby gdy ich poznałam byli już znani, a jednak wciąż widzę, jak wzrastają, jak osiągają kolejne sukcesy. Jestem po prostu bardzo dumna. Ostatnio gadałam z tatą o koncertach. Opowiadał mi, że za młodu zrezygnował z AC/DC (których naprawdę uwielbia) na koszt… Światowych dni młodzieży. Spokojnie, też się zdziwiłam. Mówił, że żałuje, bo byli blisko nas, a teraz nie chciałby ich widzieć z szacunku. Mówił, że widział jakiś filmik chyba z Wawy, gdzie się męczyli, a on chce ich dobrze zapamiętać. Cieszę się więc, że mogę GD oglądać w tak cudownej formie. Wciąż brzmią świetnie, ba, nawet lepiej niż np w 2019! Wyglądają też ślicznie, ale to tylko bonus <3 chociaż prawda jest taka, że zamierzam być z nimi już zawsze. Nie przeszkodzi nam ani spadek formy, ani też śmierć nas nie rozłączy, bo wierzę, że gdzieś tam u góry się kiedyś spotkamy. Ale jeszcze mamy czas

Dobra, ostatni temat, bo dziś jeden fan nieświadomie mi coś uświadomił. Oni mają grać całe Dookie. I przez całe Dookie rozumiemy też Coming Clean. Piosenka, która niesamowicie mi pomogła w zrozumieniu siebie i uspokojeniu się tyle razy. Myślałam o coming oucie przed rodzicami, ale jednak mój stan znają, nie z nazwy, ale jednak znają xD nic by się nie zmieniło ani w zaimkach ani w traktowaniu mnie, więc nie widzę sensu w szczególnym gadaniu o tym. Jednak wiecie, niedługo mam urodziny. W Berlinie już będę dAnCiNg QuEeN, yOuNg AnD sWeEt OnLy 17. 17. 17 and strung out on confusion!! COMING CLEAN
W najpiękniejszych snach bym tego nie wyśniła, przysięgam. To wszystko mi się teraz tak cudownie łączy w całość…

Dobra, lecę, robimy lineart obrazka (Billcio rysowany♡) i idemy spać, bo ostatnio wiecznie coś odsypiam😅

Rage & so much Love

Odpowiedz
13
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@Styczniowka jak się ma szczęście to można być głupim xD
Oczywiście xD

Odpowiedz
1
Styczniowka

Styczniowka

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (15)
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Lol moja biblioteka ma dziś wyprzedaż że wystawione książki 3zł/sztuka i muszę przyznać, że jestem zadowolona

Prus wypożyczony jak coś, jakieś 6-stronowe coś mam przeczytać to może resztą też się zajmę
(Tymczasem Lalka i Potop za które już powinnam się brać: …)

Odpowiedz
14
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@Styczniowka memy z lektur to cudo, chociaż najlepsze z dzieł Mickiewicza

Odpowiedz
1
0mega15

0mega15

omg ale slay

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (6)
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Banger na dziś: https://youtu.be/gT5psGkC2To?si=PgIKUJ7nAf8rWkDK
Nieakustycznie niby też jest, ale ta mnie bardziej trafiła <3

W ogóle, czy ktoś raczy mi to wytłumaczyć??

Odpowiedz
11
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@Macierzanka ta sowa ogólnie przeraża

Odpowiedz
1
.milady.

.milady.

@80Ramone oj, tak. I pomyśleć, że jak sobie ściągałam duolingo, to jeszcze nie rozumiałam, czemu niektórzy się tej sowy boją xdd

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (3)