Sprawdź co ukaże Ci Zwierciadło Ain Eingarp

edyta92
edyta92 6 lat temu
Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.
Quiz w Poczekalni. Zawiera nieodpowiednie treści? Wyślij zgłoszenie

Komentarze: 24

loonzone

loonzone

Super jest nieco dłuższa odpowiedź więc dałam serduszko

Odpowiedz
2
loonzone

loonzone

A tak wgl to wylosowałam Syriusza

Odpowiedz
2
.Avis.

.Avis.

piękny quiz

Odpowiedz
2
edyta92

edyta92

•  AUTOR

@.Avis. oh dziekuje

Odpowiedz

h...e

Bardzo fajny quiz❤

Odpowiedz
2
Rozalie-Lupin-Potter-Black

Rozalie-Lupin-Potter-Black

Super fajnie że są długie odpowiedzi

Odpowiedz
2
Olka_

Olka_

Super quiz uwielbiam kiedy w wyniku jest dłuższa historia 😍. Trafia do ulubionych 😊😁

Odpowiedz
1
Rozalie-Lupin-Potter-Black

Rozalie-Lupin-Potter-Black

@Olka_ ja tez

Odpowiedz

Kaja711

Super quiz, ale nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem „Czas leczy rany”. Z czasem po prostu zapominamy o bólu, lub uczymy się z nim żyć, ale pewne rzeczy czy wydarzenia dalej bolą. Nawet po latach.

Odpowiedz
1
edyta92

edyta92

•  AUTOR

@Kaja711 niby tak choc nigdy nie cierpimy tak jak w danym momencie. Zawsze ten bol jest ciut mniejszy wiec odrobine rana zostala zaleczona a moze jest potrzebbe wiecej czasu by sie zagoila do konca. Zalezy co nas w zyciu spotyka raz to bedzie zwykle skalec?enie raz cos powazniejszego a innym razem potrzebna jest kilejna osoba by pomogla uleczyc ta rane

Odpowiedz
1
Chandramukhi

Chandramukhi

królewska miłość
Przemierzałaś korytarze, nie mogąc uwierzyć, że chłopak cię rzucił i w dodatku nie umiał sprecyzować dlaczego. Gdy tak szłaś napotkałaś na swojej drodze Syriusza i Jamesa, którzy z rozbawieniem szli z naprzeciwka. Patrzyłaś na nich ze wstrętem, oni także cię zauważyli i rzucili kilka słabych tekstów, pewnie większości dziewczyn by się spodobały ich zaczepne teksty, ale nie tobie i nie w tym momencie. Postanowiłaś ostudzić ich i używając niewerbalnego zaklęcia zmoczyłaś ich strumieniem wody, nawet się nie zatrzymując. Stanęłaś dopiero przy nastolatkach równając się z nimi ramionami. Patrząc przed siebie szepnęłaś. – Faceci to dupki, a ich mózgi są gładkie niczym pergamin. – po tych słowach ponownie ruszyłaś przed siebie zostawiając za sobą gryfonów ociekających wodą.
Tuż za rogiem weszłaś w pierwsze drzwi jakie napotkałaś na drodze i kiedy tylko weszłaś do niewielkiego pomieszczenia od razu przyszło ci do głowy, że weszłaś komuś do pokoju, jednakże po rozejrzeniu się zmieniłaś zdanie, pokój wyglądał na zwykły składzik. Weszłaś głębiej w pokój i rozejrzałaś się po wnętrzu, stare, zabytkowe meble, sporej wielkości lustro, okropnie brudne i stara, zjedzona przez mole kanapa. Westchnęłaś i usiadłaś na kanapie na przeciwko lustra. W głowie wciąż kłębiły ci się nieprzyjemne myśli porzuconej kobiety.
Zmarszczyłaś brwi patrząc na lustro, spodziewałaś się tam innego widoku niż to co widziałaś, a co było jeszcze dziwniejsze, postaci w lustrze poruszały się.
Wstałaś więc i podeszłaś do lustra, a to co ujrzałaś zadziwiło cię. Widziałaś siebie na tronie z koroną na głowie a obok ciebie siedział twój były z czapką błazna, a obok tronu opierał się Syriusz na głowie mając koronę króla. Chwilę jeszcze patrzyłaś na trzy postaci poruszające się w lustrze, po czym z rozbawieniem wyszłaś z pokoju i już nigdy więcej nie umiałaś go odszukać.
Siedząc na lekcjach kilka tygodni przed świętami dostałaś w głowę zmiętą kartkę pergaminu. Odwróciłaś się a Syriusz, który siedział za Tobą uśmiechał się do ciebie wesoło.
– I co mała, ten mój pergamin wcale nie taki gładki co.
Zerknęłaś na kulkę papieru, którą trzymałaś w dłoni i roześmiałaś się, za co oboje z Syriuszem wylądowaliście na dywaniku u McGonagall. Za karę mieliście posprzątać wszystkie sale lekcyjne i podczas tego sprzątania opowiedziałaś gryfonowi jak wstrętnie zostałaś potraktowana przez chłopaka jeszcze nie tak dawno temu.
Syriusz oparł się o miotłę i dokładnie ci się przyglądał.
– No co?- spytałaś rumieniąc się.
– No zastanawiam się co temu gościowi mogło się w Tobie nie spodobać, jesteś śliczna, świetnie się uczysz, masz niezły status i rodzinny i krwi… hym… kiepsko całujesz? – chłopak spytał, a ty tupnęłaś nogą i łapiąc za mopa, przyłożyłaś chłopakowi w udo.
– Bezczelny jesteś wiesz Black?! – spytałaś retorycznie, a chłopak uśmiechnął się szeroko. – zaraz się przekonam jak gorąca jesteś, bo charakterek masz moja miła.
– Odwal się i nawet się nie zbliżaj.
Syriusz w nosie miał twoje zakazy, podszedł do ciebie i złapał cię w tali przyciągając do siebie mocno, czułaś jak jego dłoń zaciska się na twojej tali i choć broniłaś się z całych sił, to nie mogłaś powstrzymać śmiechu. W końcu skapitulowałaś i pozwoliłaś by Syriusz pocałował cię i gdy tylko doszło do tego od razu zapragnęłaś więcej.
Gdy Syriusz odsunął się od ciebie, oparłaś się o jego tors czołem. – Całujesz cudownie, więc to nie może być powód.
– Jesteś dupkiem Black, ale dupkiem, który cholernie dobrze całuje.
Oboje uśmiechnęliście się do siebie, a już po kilku tygodniach zostaliście najpopularniejszą i najbardziej kontrowersyjną parą w Hogwarcie.
W Boże Narodzenie wspomnienie z lustra wróciło niczym deja vu. Gdy ogłosili Cię królową balu zasiadłaś na tronie a na twoją głowę przyfrunęła korona.
– Co to za królowa bez swojego błazna. – James krzyknął i wręczył ci kolorową czapkę błazna. – Kto zostanie tym szczęśliwcem moja królowo? – James uśmiechnął się do Ciebie i puścił ci oczko. Nie było dla Ciebie wątpliwe komu chcesz ofiarować czapkę błazna, uniosłaś czapkę zaklęciem i delikatnie usadowiłaś ja na głowie swojego byłego chłopaka, który czerwony był ze wstydu niczym buraki w barszczu, który nie tak dawno jadłaś.
– Zapraszamy błazna do królowej! – James wykrzyczał, a twój były podszedł bliżej i usiadł przy tobie niczym posłuszny zwierzak.
– Skoro mamy już błazna, to jeszcze przydałby się król, kto nim zostanie, czy to będę ja?
Wszyscy uczniowie zaśmiali się.
– Syriuszu pozwól. – Szyriusz wystąpił z grupy rozbawionych uczniów i uklęknął przed Tobą. – moja królowo…
Założyłaś na głowę Syriusza koronę, a on stanął przy tronie i oparł się o niego. – Niech żyje królowa, niech żyje królowa [T.I.]!!

Podziel się wynikiem w komentarzu.

Bardzo fajne

Odpowiedz
2
VickyMalfoyRogers

VickyMalfoyRogers

Draco ty brzydalu. Cześć Edi super quiz. Na SG

Odpowiedz
1
Hannah_1995

Hannah_1995

Od razu znalazłam Draco 🥰 pięknie napisane, aż się wzruszyłam. ❤

Odpowiedz
1
edyta92

edyta92

•  AUTOR

@Hannah_1995 to fajnie. 😁

Odpowiedz
1
fan.anime.p

fan.anime.p

Po nagłej śmierci rodziców byłaś załamana, krążyłaś po szkole szukając jakiejś dobrej kryjówki przed swoim chłopakiem, który za wszelką cenę chciał poprawić ci humor.
Przystanęłaś przy oknie i zerknęłaś na błonia, padał deszcz a strugi deszczu spływały po szybie niczym łzy. Z oddali usłyszałaś głos Jamesa, rozmawiał kimś, najprawdopodobniej z Syriuszem. Odwróciłaś się i ujrzałaś go, odwróciłaś się na pięcie i wchodząc pomiędzy innych uczniów ponownie umknęłaś mu, a kilka przecznic dalej weszłaś do pokoju, by choć na chwilę pobyć samej. Po pierwszej fali rozpaczy podeszłaś do wielkiego lustra by otrzeć twarz. Zerknęłaś w zwierciadło i przykleiłaś do niego ręce z oniemieniem. Okropny krzyk rozległ się w pokoju, a ty wylądowałaś na kolanach płacząc. W lustrze odbijała się twoja rodzina, a ty wśród nich, twoje starsze rodzeństwo, twoi rodzice śmialiście się i przytulaliście. Ta scena powtarzała się cały czas a ty wtulona w lustro patrzyłaś na was i płakałaś.
Dni mijały, a ty nie opuszczałaś swojej kryjówki, nawet nie przeszło ci przez myśl, że siedzisz w pokoju dłużej niż parę dni i inni uczniowie, nauczyciele i James umierają ze strachu przed tym gdzie jesteś.
– Mój Boże. – usłyszałaś cichy głos za sobą i w drzwiach ujrzałaś Jamesa, który patrzył na ciebie z oniemieniem.
Skuliłaś się i przywarłaś do zwierciadła, chłopak podbiegł do ciebie i uklęknął obok, popatrzył na ciebie i na lustro, a później znów na ciebie.
– [T.I.] już dwa miesiące cię szukamy… Bałem się o ciebie. – Patrzyłaś na ukochanego nie mogąc zrozumieć sensu jego słów. Chłopak objął cię i szepnął. – chodź, zaniosę cię do szpitala. – Chłopak chciał cię podnieść z ziemi, lecz nie chciałaś mu na to pozwolić.
– Zostaw nie mogę ich znów zostawić.
James stał i ze zdziwieniem patrzył na ciebie.
– Jesteśmy tu sami, kogo nie możesz zostawić?
– Ich.. – wskazałaś lustro, a James popatrzył na wasze odbicie.
– Tylko my tu jesteśmy – powtórzył, a ty ze strachem popatrzyłaś w zwierciadło.
– Nie prawda widzisz, jest tu cała moja rodzina.
James westchnął i kiwnął smutno głową. – Rozumiem już.
Ku twojej rozpaczy podniósł cię z ziemi i zaniósł do szpitala, w którym przeleżałaś kilka dni.
Gdy tylko opuściłaś łóżko szpitalne wróciłaś do pokoju w którym ukryte było lustro z twoją rodziną, lecz po wejściu do środka nie było lustra a Dumbledore.
Rozejrzałaś się po pokoju, a Twój nauczyciel podszedł do ciebie i uśmiechnął się do ciebie przyjemnie.
– Tak myślałem, że tu przyjdziesz, nie szukaj go więcej, tymi wspomnieniami nie tylko siebie niszczysz.
Popatrzyłaś na mężczyznę, a on odparł. -James umierał z przerażenia kiedy zniknęłaś, on chciałby być Twoją rodziną, pozwól mu wypełnić Twój smutek, inną miłością.- Mężczyzna poklepał cię po ramieniu i wyszedł, zostawiając cię samą.
Opuściłaś pokój zaraz za nim, smutek ogarnął twoje serce i ze spuszczoną głową szłaś w stronę dormitorium. – Tu jesteś. – usłyszałaś głos Jamesa. Uniosłaś głowę i popatrzyłaś na jego smutne spojrzeniem. – Bałem się…
Wbiegłaś w Jamesa, który złapał cię w ostatniej chwili, z trudem utrzymując was na nogach.
– [T.I], wszystko w porządku?
Pokiwałaś potakująco głową, wklejając się w ciało Jamesa.
– Tak bardzo za Tobą tęskniłem.
– Ja za tobą bardziej. – szepnęłaś, a chłopak uniósł Twoją twarz.
– Pozwolisz sobie pomóc?
– Tak. – odparłaś a chłopak pocałował cię czule.
Czas goi rany, a Dumbledore jak zwykle miał rację, James ukoił twój ból po utracie rodziny, a Twoje serce wypełniło się miłością, do rodziny którą stworzyłaś razem z chłopakiem.
Jezuuu to jest cudoo💓💓💓

Odpowiedz
1

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej
Dodaj ankietę