
Nie ma już świata takiego jaki znasz.Nie ma miast są tylko wioski ,które za sobą konkurują.Po śmierci przyjaciela postanawiasz uciec i stać się Inną ”bezdomną’.’
-Żartujesz? Ty mnie kochasz?-popatrzyłam na niego chłodno. On tylko uśmiechnął się i chwycił delikatnie mój policzek. Popatrzył mi w oczy i złączył nasze usta. Najgorsze… że podobało mi się to.












