Czułam bicie serca oraz jego oddech i nie mogłam w to uwierzyć. „Uszczypnij mnie, Shawn. Powiedz, że to nie sen”.

Następnego dnia obudziłam się bardzo wcześnie, przynajmniej jak na mnie. Słońce dopiero wschodziło, oświetlając osłonięte poranną mgłą wieżowce. (…) Czy moje poranki już zawsze będą tak wyglądać?




