Jest tutaj. Czuję jego spokojny oddech na swojej szyi. W głębi uśmiecham się sama do siebie. Tym razem dotrzymał złożonej mi obietnicy.

„Nie jestem potworem. Ale, żeby pokonać takiego jak on, muszę się nim stać. To był ten moment, by uciec raz na zawsze. „






