Patryk

Escada

Patryk

Escada

imię: Ola

o mnie: przeczytaj

201

O mnie

#stopbullying
#papużka

nadzieję, że zostaniesz na dłużej... ;}
Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś na mój temat, to zapraszam b. serdecznie do czytania nominek, których trochę tu jest oraz do przeczytania Q&A.
A teraz kilka informacji... Czytaj dalej

Ostatni wpis

Escada

Escada

W poniedziałek byłam na masażu, po którym znowu poszłyśmy na obiad. Wzięłam naleśnik... Czytaj dalej
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury, jesteś gościem :)

*Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×

Zaloguj się, aby dodać nowy wpis.

Wpisy autora: Wróć do wszystkich wpisów
Escada

Escada

AUTOR•  

W poniedziałek byłam na masażu, po którym znowu poszłyśmy na obiad. Wzięłam naleśnika z dwoma serami, kurczakiem i pomidorami, ale dużą część talerza przesłaniała sałata. Był bardzo dobry. Miałam też herbatę, a na koniec tartę czekoladową, o której myślałam już wcześniej – zupełnie inna niż się spodziewałam, też dobra, ale nie na tyle, żeby zamawiać ponownie.
W domu udało mi się odszukać książkę, którą kupiłam kilka lat temu i dopiero zaczęłam czytać… 😅
Dostałam też odpowiedź od Książa z ceną treningu i na razie czekam na lepsze temperatury…

We wtorek byłyśmy z mamą na zakupach spożywczych, a przy okazji kupiłyśmy tacie zaległy prezent urodzinowy w postaci puzzli+potem udało mi się "dorwać" w sklepie medycznym taśmę oporową do ćwiczeń za 12,50 zł XD na metry – pierwszy raz na żywo się z taką spotkałam.

Wczoraj bardzo spontanicznie byłam u osteopatki, bo miało nie być wolnych terminów w tym tygodniu, ale dostałam SMS-a z propozycją godziny i od razu potwierdziłam. Pogoda była zimna 😂
Ale wizyta owocna; okazało się, że miałam przesunięty któryś z kręgów, ale zostało to 'naprawione'+dostałam nowe tape'y, bo poniedziałkowe się odklejały. Efekt bardzo wygodny, tylko ciekawe jak długo się utrzymają…
Za tydzień w czwartek mam wrócić na tape'owanie kolan, ale chcę się jeszcze wybrać na jakiś masaż albo całościowy, albo samych nóg. Dostałam też ćwiczenie, o którym na razie pamiętam 😅 Wczoraj też pierwszy raz rozciągałam się z tą nową taśmą i okazuje się, że jest trochę mocniejsza niż moja poprzednia :/ na szczęście tylko trochę.

Dzisiaj byłam u dziadka i rozmawiałam z M.

Odpowiedz
2
Escada

Escada

AUTOR•  

Z aktualizacji: w zeszłą środę byłam u osteopatki i okazało się, że w niecałą minutę naprawiła mi bark, z którym nawet nie wiem co było nie tak. 😅

W piątek byłam na masażu u mojej ex fizjo (chyba jednak nie aż tak ex 😂), potem poszłyśmy na przysłowiową kawę.

W poniedziałek znowu byłam na masażu i teoretycznie plan był taki, że dzisiaj też miał być, ale przeniosłyśmy na poniedziałek, ale po tamtym poszłyśmy na obiad (kotlet z płatkami migdałów był super, gorąca waniliowa czekolada też 🩷).

W środę i wczoraj byłam u dziadka, a wczoraj też poszłam z mamą na obiad dlo bistro, które jest całkiem blisko bramy dziadka – wzięłam krem z gorgonzoli i nie był zły, ale…za dużo w nim było GORGONZOLI… XD
W domu napisałam do Książa w sprawie tego treningu i dzisiaj rano mi odpisali, ale konkretów jeszcze nie ustaliliśmy (pewnie dlatego, że nie wiedziałam jak odpowiedzieć na jedno z ich pytań, więc zrobiłam to kilka godzin później…😅)
Po 16 poszłam do dziadka, po drodze gadałam trochę z M., fajnie było.

I na razie to tyle, chcę jutro jechać do galerii, mam nadzieję, że dojdzie to do skutku…

Odpowiedz
3
Chiaraa

Chiaraa

To życzę Ci, żeby się udało z tą galerią i wypadem ;)

Odpowiedz
1
Escada

Escada

•  AUTOR

@Chiaraa dzięki, przyda się :)

Odpowiedz
1
Escada

Escada

AUTOR•  

Hej, co u Was? 🩵
Jak Wam minął Sylwester? Mój był wyjątkowo nudny i nijaki (może oprócz tych dwóch niedługich rozmów z M. i oglądania fajerwerków). Nie cierpię domowych Sylwestrów.

W czwartek na śniadanie (i obiad, i kolację) miałam miesięczną pizzę, całkiem dobrą.

W piątek byłam u Emili. Najpierw byłyśmy w domu, a potem zostałyśmy podwiezione do galerii, bo trzeba było kupić karmę dla psiaków, a potem przeszłyśmy się jeszcze po kilku innych sklepach, zatrzymując się też na herbatę zimową (Emila) i naleśnika curry+białą czekoladę z jagodową nutą, mało wyczuwalną (ja).
W domu zostałam poczęstowana sporą porcją bezkawowego tiramisu (pyszne! 🩷) zrobionego przez Emilę. Wszystko w 'towarzystwie' rozmów i przeglądaniu OLX-a. Ogólnie, jak zwykle, było super 🩵

A poza tym, życie mija mi dość leniwie i nudnawo, chyba że rozmawiamy z M. lub są live'y z Podolina 🩵
Swoją drogą, jakoś w grudniu dowiedziałam się, że w Książu można się umawiać na treningi powożenia i mega mnie ekscytuje to odkrycie.
Ale jeszcze bardziej ekscytuje mnie pomysł, żeby zacząć taki trening, bo to ciekawa alternatywa dla jazdy czy pracy z ziemi… Trzymajcie kciuki, żeby cena tych treningów była taka, jaką wymyślił chat GPT, bo na stronie nie napisali. XD
Na dniach będę próbować się skontaktować…

Z innych ciekawszych rzeczy, wymyśliłam sobie jakiś czas temu, że fajnie byłoby studiować kulturoznawstwo, ale strasznie mnie też ciągnie do filologii hiszpańskiej…

Wczoraj była "impreza" urodzinowa mojego taty i muszę przyznać, że była całkiem ciekawie. Pod koniec graliśmy w Jengę (w moim przypadku to była raczej próba grania w Jengę 😅, więc było prześmiesznie).

A dzisiaj byłam u osteopatki i żałuję, że nie byłam też w grudniu… Ale pod koniec stycznia najprawdopodobniej pókdę jeszcze raz, zwłaszcza, jeśli uda mi się zapisać na zimowe turnusy (lub jeden) w Podolinie.

U mnie na razie tyle, a co u Was?

Odpowiedz
3
Chiaraa

Chiaraa

Filologia hiszpańska, super :)

Odpowiedz
1
Escada

Escada

•  AUTOR

Taaaak 🩵🇪🇦🩵

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (2)
Escada

Escada

AUTOR•  

Jak Wam mijają święta? Mi dość nudnawo, chociaż po prezentach u dziadka, przemknęłam do kiborda, próbując wymyślić jak zagrać 3 piosenki (nie powiem, COŚ mi tam wychodziło, ale nie byłam do końca usatysfakcjonowana).
Ogólnie ok jedzenie, prezenty niby też, ale prawie żadnej niespodzianki:
– od dziadka 100 zł,
– od Kaśki kalendarz z Podolina 🩵 i karta na 50 zł do Allegro (obie rzeczy sugerowałam),
– od wujostwa karta na 50 zł do Allegro i herbata rozgrzewająca z anyżem (czyli czymś, od czego mnie odrzuca 😅),
– od rodziców 100 zł i Toffifee.

A jak u Was?

Odpowiedz
6
Escada

Escada

•  AUTOR

A dzisiaj jeszcze dostałam ostatni prezent w postaci puzzli 3D

Odpowiedz
2
WeraHatake

WeraHatake

@Escada Ja zawsze piszę listę, żeby było z czego wybierać, dzięki temu nadal mam niespodziankę, ale prezenty zawsze trafione :D W tym roku dostałam kilka komiksów i książek, które chciałam – no i słodycze ^_^

Odpowiedz
2
Escada

Escada

AUTOR•  

Wczoraj po 19 ubierałyśmy z mamą choinkę, a potem oglądałyśmy na Disney+ świąteczny film pt. "Nieznośna dziewiątka" – fajny 😂

W sobotę byłam u Emili, a przedtem w kawiarni, w której się umówiłyśmy, a potem poszłyśmy na spacer z mopsem i przez cały spacer łaziłam z dużą paczką prezentową, na szczęście niezbyt ciężką, bo był w niej tylko jeden koc (kremowy, świąteczny, miękki i fajny) 😂🩵🧡
Na chwilę też poszłyśmy na jarmark świąteczny w rynku, ale były takie tłumy, że dalej nie wchodziłyśmy, bo i tak nie miałoby to sensu. Z żywej szopki widziałam tylko jedno zwierzę, czyli jakiegoś chyba baranka.
Po spacerze poszłyśmy do Emili, gadałyśmy, przeglądałyśmy i super się bawiłyśmy 🩵

Odpowiedz
5